Jestem śmieciem

972 69 14
                                        

Yyy, cześć czy coś.
Czuję sie dzisiaj okropnie. Nie spałem gdzieś do 3 w nocy, na początku myślałem, że to wina energetyków (i pisałem sonie gdzieś do północy z fajną osóbką, ale to nie jego wina, że jestem człekiem, który nie umie spać), ale jednak mnie olśniło, że nic przed snem nie piłem.
Ogólnie to bardzo chce sobie kupić strasznie luźne ciuchy, bo jak noszę te moje starsze to chce mi się ryczeć.
Do tego mam jakieś dziwne wahania nastroju i przez te kilka godzin działy się różne dziwne rzeczy.
Na poczatku otworzyłem oczy i miałem ochotę zamordować maDkę, która mnie po prostu obudziła, później jak se poszła to sobie śpiewalem "Devil town" i nawet nie było tak źle, a jak zgłodniałem to walnąłem się na łóżko i do tej pory nic nie jadłem.
A to dziwne, bo mam resztki spaghetti z kolacji, za którym, bardzo przepadam.
I potrzebuję jakiejś taśmy na "samiwiecieco" i próbowałem zwykłym plastrem, ale to nie ma zadowalającego efektu.
Więc postaram sie wyłudzić od matki jakąś taśme sportową (taką, ktora jest na jakieś naderwane mięśnie, czy coś)
.

Pozdrawiam z mojej nory
Robal.

I'm a (trans) boyOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz