Samolot po wielu godzinach lotu wreszcie wylądował w Koreii.
Jisung ostatni raz wyjrzał za okno, wzdychając przy tym ,gdyż nie był jeszcze gotowy na powrót tutaj.
"Seul.."
Tyle lat minęło..
Od dnia w którym opuścił to miejsce i gdyby tylko miał wybór pewnie nigdy nie zdecydowałby się tu wrócić
"Bo czy miałbym po co.."
Myślał Jisung biorąc swoją walizkę, kierując się na zewnątrz lotniska gdzie czekała na niego już taksówka
jesteśmy 3Rachą i już zawsze nią będziemy, to jest nasza obietnica..
-Tia jasne...
Prychnął do siebie
-Mówił Pan coś?
Spytał się taksówkarz,na nagłe pytanie Jisung na chwilę wyrwał się ze swoich myśli , poddając mężczyźnie karteczke z adresem
-Niech Pan jedzie w to miejsce
Mężczyzna rozwinął kartke i przygotował się do jazdy
-Oczywiście
Mówiąc to kierowca odpalił samochód i po ruszeniu od razu podgłośnił radio
-Czy mógłby Pan to zciszyć?
Taksówkarz popatrzył na Hana pytająco, dopiero po chwili rozumiejąc że chodzi mu o radio
-Nie lubi Pan tego zespołu, jak coś mam je...
-Nie lubię żadnej muzyki, więc byłoby miło gdyby Pan ją wyłączył
-W porządku
Odparł trochę zaskoczony, gdyż rzadko spotykał ludzi którzy nie lubili muzyki, szczerze nie wiedział że w ogóle tacy istnieli. Jednak klient nasz Pan jak to mówią, więc po prostu zrobił to o co został poproszony
A kiedy do uszy Hana nie dochodziła już melodia, chłopak zamknął oczy pogrążając się we własnych myślach.
"Przetrwaj ten jeden rok i znów wrócisz do Malezji, zostaniesz lekarzem i będziesz mógł w końcu o nich zapomnieć.."
Jisung zdawał sobie sprawę , że teraz sam siebie okłamywał, był świadomy że choćby minęło i kolejne 6 lat nie będzie w stanie wymazać ich z pamięci.
"Chan... Changbin..."
Cała trójka spędziła ze sobą tak wspaniałe chwilę, marzyli by razem podbić rynek muzyczny, ale tymczasem oni...
"Zostawili mnie..."
No i choć na początku wszystko było w porządku , bo dzwonili i pisali do siebie prawie że codziennie.. To jednak wszystko zaczęło się zmieniać w połowie drugiej liceum. Wiadomości i połączenia stawały się coraz rzadsze, Jisung próbował to usprawiedliwiać tym że Changbin miał przecież maturę a Chan dopiero co rozpoczął swoją pierwszą dorywczą pracę...
Ale z biegiem czasu kontakt z dwójką chłopaków, był kompletnie znikomy, aż pewnego dnia przestali od niego odbierać, nie odpisywali również na żadne SMS'y... Bez żadnych wyjaśnień, tak po prostu zniknęli z jego życia. Zostawiając przy tym wielką pustkę w sercu Hana.
Wtedy właśnie stracił on wszelką wene i chęci do pisania, aż w końcu zerwał z muzyką na dobre.
"To była dobra decyzja"
Próbował się przekonywać
-Jesteśmy już
Kolejny raz tego dnia Jisung został wyrwany ze swoich myśli, po raz kolejny zrobił to kierowca. Za co w tym momencie był mu wdzięczny, z tego też powodu przy płaceniu Han dorzucił mu trochę do napiwku, po czym chwycił swój bagaż i wysiadł z taksówki, kierując się w strone akademika.
W środku czekał już na niego zarządca akademika, który wręczył mu kluczyk do jego pokoju, pokazując mu jak ma do niego dotrzeć
Jisung mu krótko podziękował i ruszył we wskazanym mu kierunku. No i chociaż, droga była krótka to chłopak na chwilę jeszcze wrócił do swoich myśli, tym razem jednak w głowie gościła mu inna postać niż członkowie byłej już 3Rachy
"Minho.."
Te imię zawsze wywoływało uśmiech na twarzy Jisunga, ponieważ to właśnie za nim chłopak tęsknił najbardziej,tęsknił za ich rozmowami, za tym jak starszy go przytulał, brakowało mu po prostu obecności Minho. To właśnie w tym czasie kiedy tęsknota stawała się nie do zniesienia, chłopak w końcu zrozumiał co tak naprawdę przez te lata do niego czuł
"Tak bardzo Cię kochałem"
Wiele razy przeszło mu nawet przez myśl aby do niego napisać, ale za każdym razem tchórzył, bał się że drugi nie czuje tego samego. Wiedziony tą myślą odpuścił sobie, wierzył że z upływem czasu uczucie osłabnie.
Nigdy by jednak nie przepuszczał , że zamiast tego uczucie zacznie rosnąć jeszcze bardziej w siłę.
"Ciekawe co się teraz u niego w życiu dzieje?"
Z tą ostatnią myślą, otworzył drzwi mieszkania.
Zarządca już wcześniej poinformował go, że jego współlokator już na niego czeka, więc od razu chwycił za klame, przekraczając próg mieszkania.
-Dobra a teraz słuchaj uważnie, w tym pokoju ma panować porządek bo jak nie to wypierdolę Cię za drzwi tak jak twojego poprzednika
Jisung zszokowany popatrzył na swojego nowego wspólokatora który stał na środku korytarza z mopem w ręce, recytując swoje kazanie nawet nie otwierając przy tym oczu
-Zrozumiałeś?
Po tych słowach drugi chłopak otworzył oczy, na widok jednak swojego nowego współlokatora jego oczy szybko przybrały kształt pięciozłotówek
-Jisung?!
Szok dla chłopak po zobaczeniu Hana był tak duży, że aż opuścił trzymany przez niego wcześniej mop
-Kope lat, Seungmin
******
Tak jak w "Hear Me" na wstępie zrobię rozdziały dla wszystkich głównych bohaterów, więc oczekujcie rozdziału Minho i wspólnego rozdziału dla Chana i Changbina ^^
CZYTASZ
Broken compass | Stray Kids
Fanfiction~Druga część "Hear Me"~ Jisung po 6 latach wraca do Seulu, aby tam dokończyć swój ostatni rok studiów... A chłopak modlił się tylko o jedno.Pragnął jedynie uniknąć spotkania z nimi , ale los miał co do tego inne plany... Co się działo w życiu bohate...
