-To jaki masz plan?
Spytał prosto z mostu Jisung ,który nie chciał już więcej tracić czasu którego i tak już trochę mu ubyło podczas gdy czekał aż Changbin wyjdzie z pierwszego szoku na widok jego osoby.Starszemu dosyć sporo zajęło przypomnienie sobie jak się w ogóle poruszyć ,ale jak to nastąpiło to wreszcie przepuścił swojego niespodziewanego gościa w drzwiach i poprowadził go do kuchni w której obecnie się znajdują,jednak nadal nie mógł wydusić z siebie ani słowa.
Nie ma co ukrywać ,że widok Jisunga na jego klatce schodowej było ostatnim czego Changbin mógł się spodziewać
-Plan...
Changbinowi udało się w końcu wydusić a słowa byłego przyjaciela powoli zaczęły mu się układać w głowie.Gdy jednak do jego zamglonego umysłu w pełni doszły te słowa,oczy lekko się mu rozszerzyły ,bo przyjście chłopaka i jego pytanie nie mogły znaczyć niczego innego jak...
-To znaczy że pomożesz?
-Inaczej by mnie tu nie było,prawda?
Brunet skinął głową i wstał z krzesła kierując się w stronę blatów
-To może zrobię nam coś do picia i potem omówimy reszte
-Nie mamy czasu na takie głupoty!
Chłopak zatrzymał się odrzucając swoje poprzednie zamiary i odwrócił się do Hana
-Wymyślanie co dalej trochę i tak nam zajmię,więc może cho...
-I tak już straciłem swój cenny czas Changbin!
Przerwał mu Jisung ,który wstał z miejsca i podrzedł do niego
-Wiesz gdzie mieszkają rodzice Chana?
-No..tak
-Więc idziemy tam ,zabieramy Chana a potem zapominamy o swoim istnieniu
-Ji...
-No co?
-To beznajdziejny pomysł
-Jakoś wcześniej musiał być dla ciebie genialny,gdy tak do mnie przybiegłeś
Jisung przewrócił oczami,nie rozumiejąc z czym niby teraz chłopak miał problem
-Działałem wtedy pod wpływem silnych emocji Jisung ,nie myślałem wtedy za dużo
-Nadal tego nie robisz...
Powiedział pod nosem młodszy ,krzyżując ramione na piersi
-Naprawdę chcesz się teraz jeszcze pokłócić?
-Jedyne co chcę to przestać marnować czas,więc po prostu pójdźmy porozmawiać z Chanem i niech nasze drogi się po tym rozejdą
Chłopak już chciał ruszyć w stronę drzwi,myśląc że ta zbędna dyskusja się skończyła,jednak rękę na jego ramieniu mu to uniemożliwiła
-No co ?!
Warknął odwracając się.Będąc wkurzonym,że nie mogą tego po prostu szybko załatwić,aby potem bez żadnych wyrzutów sumienia móc wrócić do swojego "normalnego" życia
-Jisung w tym jest problem...
-Jaki znowu problem?!
-Ja nie chcę zapomnieć
-Co?
Jisunga ton trochę złagodniał ,będąc trochę zmieszanym ,bo nie wiedział o co mu chodzi
-Nie chcę zapomnieć o tobie ,nie chcę tak żyć...Jisung wróć do nas,twórzmy dalej 3Rachę,proszę
Minęło parę chwil zanim w pełni słowa wypowiedziane przez starszego w pełni do niego dotarły,ale gdy tak się stało Jisung tylko prychnął i popatrzył na Changbina jak na największego głupka na świecie
CZYTASZ
Broken compass | Stray Kids
Fanfiction~Druga część "Hear Me"~ Jisung po 6 latach wraca do Seulu, aby tam dokończyć swój ostatni rok studiów... A chłopak modlił się tylko o jedno.Pragnął jedynie uniknąć spotkania z nimi , ale los miał co do tego inne plany... Co się działo w życiu bohate...
