No time

404 26 34
                                        

-To jaki masz plan?

Spytał prosto z mostu Jisung ,który nie chciał już więcej tracić czasu którego i tak już trochę mu ubyło podczas gdy czekał aż Changbin wyjdzie z pierwszego szoku na widok jego osoby.Starszemu dosyć sporo zajęło przypomnienie sobie jak się w ogóle poruszyć ,ale jak to  nastąpiło to wreszcie przepuścił swojego niespodziewanego gościa w drzwiach i poprowadził go do kuchni w której obecnie się znajdują,jednak nadal nie mógł wydusić z siebie ani słowa.

Nie ma co ukrywać ,że widok Jisunga na jego klatce schodowej było ostatnim czego Changbin mógł się spodziewać

-Plan...

Changbinowi udało się w końcu wydusić a słowa byłego przyjaciela powoli zaczęły mu się układać w głowie.Gdy jednak do jego zamglonego umysłu w pełni doszły te słowa,oczy lekko się mu rozszerzyły ,bo przyjście chłopaka i jego pytanie nie mogły znaczyć niczego innego jak...

-To znaczy że pomożesz?

-Inaczej by mnie tu nie było,prawda?

Brunet skinął głową i wstał z krzesła kierując się w stronę blatów

-To może zrobię nam coś do picia i potem omówimy reszte

-Nie mamy czasu na takie głupoty!

Chłopak zatrzymał się odrzucając swoje poprzednie zamiary i odwrócił się do Hana

-Wymyślanie co dalej trochę i tak nam zajmię,więc może cho...

-I tak już straciłem swój cenny czas Changbin!

Przerwał mu Jisung ,który wstał z miejsca i podrzedł do niego

-Wiesz gdzie mieszkają rodzice Chana?

-No..tak

-Więc idziemy tam ,zabieramy Chana a potem zapominamy o swoim istnieniu

-Ji...

-No co?

-To beznajdziejny pomysł

-Jakoś wcześniej musiał być dla ciebie genialny,gdy tak do mnie przybiegłeś

Jisung przewrócił oczami,nie rozumiejąc z czym niby teraz chłopak miał problem

-Działałem wtedy pod wpływem silnych emocji Jisung ,nie myślałem wtedy za dużo

-Nadal tego nie robisz...

Powiedział pod nosem młodszy ,krzyżując ramione na piersi

-Naprawdę chcesz się teraz jeszcze pokłócić?

-Jedyne co chcę to przestać marnować czas,więc po prostu pójdźmy porozmawiać z Chanem i niech nasze drogi się po tym rozejdą

Chłopak już chciał ruszyć w stronę drzwi,myśląc że ta zbędna dyskusja się skończyła,jednak rękę na jego ramieniu mu to uniemożliwiła

-No co ?!

Warknął odwracając się.Będąc wkurzonym,że nie mogą tego po prostu szybko załatwić,aby potem bez żadnych wyrzutów sumienia móc wrócić do swojego "normalnego" życia

-Jisung w tym jest problem...

-Jaki znowu problem?!

-Ja nie chcę zapomnieć

-Co?

Jisunga ton trochę złagodniał ,będąc trochę zmieszanym ,bo nie wiedział o co mu chodzi

-Nie chcę zapomnieć o tobie ,nie chcę tak żyć...Jisung wróć do nas,twórzmy dalej 3Rachę,proszę 

Minęło parę chwil zanim w pełni słowa wypowiedziane przez starszego w pełni do niego dotarły,ale gdy tak się stało Jisung tylko prychnął i popatrzył na Changbina jak na największego głupka na świecie

Broken compass | Stray KidsOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz