Chwilę wcześniej...
Jisung zerknął ponownie na wiadomość, wiedząc że jest już nie daleko jego celu , chłopak ostatni raz rozejrzał się jeszcze a kiedy był pewny że nikt za nim nie idzie, szybko skręcił w ciemną uliczkę przed nim. Gdzie mimo panującego tam mroku od razu zobaczył chłopaka opierającego się o ścianę, z kapturem na głowie. Do którego to Han bez wahania podszedł.
-Jesteś od Rowann?
Tajemniczy chłopak spojrzał w stronę z którego doszedł do niego głos, w odpowiedzi podwijając rękaw, co dało Hanowi, 100% potwierdzenie.
-Twoja kolej
Jisung sprawnie podwinął bluzkę tak by widoczna była duża część jego obojczyka, a kiedy drugi zobaczył to co miał zobaczyć, od razu przeszedli do rzeczy
-Trzymaj
Chłopak wcisnął w ręcę Jisunga przedmiot, który był mu dobrze znany
-Wszystko na nim jest?
-Tak jak zawsze... . Nie chce trącić czasu, wiesz co robić, nie?
-Wiem, nie jestem nowicjuszem..Powiedz tylko czy są na nim terminy i ja się będę zwijał
Han chciał jeszcze potwierdzenia co do tej sprawy , a potem będzie mógł w końcu wrócić do mieszkania, przez tego durnego Rowann'a nawet nie zdążył się jeszcze rozpakować
-Są, więc jeszcze za nim se pójdziesz, to masz jeszcze to
Chłopak poddał mu mała kartkę, na której zapisany były numerki, po liczbie Jisung mógł zgadywać że to numer chłopaka
-Podpisz Vinc, adios Joker
Chłopak wyminął sprawnie Jisunga idąc w swoją własną stronę
A Han mógł tylko wywrócić oczami na to jak nazwał go Vinc, po czym tak jak on opuścił ich miejsce spotkania.
Po drodze planując jeszcze gdzieś zachaczyć..
Obecnie...
Jisung już wypatrywał w dziale sernika, będąc zadowolonym kiedy wreszcie go znalazł
"Dzięki Bogu został jeszcze jeden"
Z tą myślął chłopak sięgnął po jego upragnione ciasto, nie spodziewając się, że ktoś będzie miał takie same zamiary jak on
-Miałem dzisiaj naprawdę do dupy dzień,więc radzę odpuść sobie ten sernik
Powiedział wkurzonym tonem człowiek który właśnie chciał go okraść z jego sernika i gdyby nie to że wiedział do kogo należał ten głos pewnie by zrobił w tym sklepie niezłą awanturę, ale na niego nie miał zamiaru krzyczeć.
-Wybacz ,ale jako największy miłośnik serników ,nie mogę tego zrobić ...Minho
-Jisung?
Dopiero teraz Han mógł zobaczyć w pełni twarz jego dawnej miłości, widząc że Minho musiał być nieźle zszokowany jego widokiem
"Pomyśleć że przyszedłem tutaj tylko po sernik"
-Dobrze wyglądasz hyung
"Tęskniłem za tobą"
Szkoda, że ostatniej części nie był w stanie powiedzieć na głos
********
S:Przeliczmy straty..
J:Dobry plan, więc mów ja to zapisze.. *włączył notatnik*
S:A więc prysznic, umywalka, lodówka, kilka blatów, podłoga.. a wsm to podłogi, parę dziur w ścianie..
J:*przerywa mu* Minnie, będzie szybciej jak napiszemy cały dom
S:No w sumie racja
Zgodził się Seungmin siadają na gruzach domu autorki
CZYTASZ
Broken compass | Stray Kids
Fanfiction~Druga część "Hear Me"~ Jisung po 6 latach wraca do Seulu, aby tam dokończyć swój ostatni rok studiów... A chłopak modlił się tylko o jedno.Pragnął jedynie uniknąć spotkania z nimi , ale los miał co do tego inne plany... Co się działo w życiu bohate...
