Divide into three

443 29 22
                                        

Od dnia ponownego zderzenia się ze sobą byłych członków 3Rachy  minął tydzień...tydzień  odkąd Minho nie odezwał się do Jisunga ani słowem,nie pisał ,nie dzwonił.Cieszyło to pod jakimś kątem Hana to w końcu na tym mu zależało,aby odciąć Minho od niebezpiecznego środowiska w które wplątał się młodszy.

On wiedział że tak jest lepiej,ale tęsknił..bardzo tęsknił

I to nie tylko za Minho...

-Ziemia do Hana!

-Co?

Jisung zdezorientowany popatrzył na Seungmina z którym to opuszczał właśnie mury uczelni

-Co ty ostatnio taki zamyślony?Znowu w ogóle mnie nie słuchasz!

-Słucham!

Zaprzeczał chociaż szczeniak miał racje,nie wiedział co do niego mówił o pare dni młodszy chłopak

-Ja i tak wiem swoje,więc po prostu Ci powtórze..pytałem czy może nie chciałbyś wyskoczyć ze mną ,Felixem,Hyuninami 

-A kiedy i o której?

-Jutro wieczorem

-Mam już plany ,sorry

Jak zwykle trzeba było załatwić sprawy w magazynach 

-Tak myślałem,non stop gdzieś nocami znikasz

Westchnął Seungmin,bo zachowanie jego wspólokatora naprawde robiło się już dziwne...bardzo dziwne

-No przepraszam, może inny..

Jisung nagle przerwał gdy kątem oka zobaczył osobę której tu być nie powinno i której musiał się stąd pozbyć jak najszybciej

-Seungmin leć do akademika ja przyjdę później,do zobaczenia!

Krzyknął i pobiegł w stronę mężczyzny,którego odciągnął zdala od wzroku innych ludzi

-Okej?

Seungmin powiedział nie pewnie idąć dalej w strone akademika,zastanawiając się przez całą drogę co takiego mógł przed nim ukrywać jego wspólokator

.............

-Co ty tu robisz?!

Jisung warknął na Vinca który uśmiechał się do niego cwaniacko 

-No co,przyjaciela odwiedzić nie można

Zaśmiał się na co młodszy tylko wywrócił oczami

-Nie jesteśmy przyjaciółmi i nigdy nimi nie będziemy,więc gadaj po co tu przylazłeś!

-Zero w tobie cierpliowości..zresztą nieważne.Masz

Vinc z kieszeni kurtki wyciągnął pare dobrze znanych Jisungowi woreczków z białym proszkiem..

Narkotyki

-No i po chuj mi to dajesz?!

-Musisz to przechować na jakiś czas

Jisung rozszerzył oczy,bo dobrze wiedział że jak ktoś znajdzie to w jego pokoju to może się pożegnać ze  studiami...

-Pojebało Cię!Nie ma kurwa takiej opcji,wpierdol to do jakiegoś magazynu

Chłopak spróbował wcisnął mu worki z powrotem ,ale Vinc był nie ugięty

-To jest nowa receptura,jeszcze nie sprawdzona,jak nam się to pomyli z innym gównem,to już po nas,a więc zabieraj to!

No i co mógł w tej sytuacji zrobić..musiał je wziąć

Z wielką niechęcią schował narkotyki do plecaka i bez pożegnania ruszył w strone akademika,wkurzony do granic możliwości 

Broken compass | Stray KidsOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz