New Start

471 33 7
                                        

Changbin i Chan w milczeniu przyglądali się jak Minho szykował się do swojej nowej pracy,z jakiegoś powodu chłopak był tego poranka bardzo radosny,znaczy jasne mógł się ekscytować ,że w końcu po tylko poszukiwaniach udało mu się coś znaleźć ,jednak jego dwójka wspólokatorów czuła ,że kryje się za tym coś więcej

-Dobra ja wychodzę,miłej pracy Chan a tobie Changbin udanej randki,bye!

Chłopak podszedł do nich chwytając swoje klucze i portfel ze stołu przy któym siedzieli,po czym radosnym krokiem opuścił mieszkanie,a kiedy drzwi się zamknęły za brunetem,od razu rozpoczęła się żywa dyskusja pomiędzy dwójką producentów

-I co nic nie powiedział co robił przez tyle czasu?

-Jedyne co wiem to tyle,że był z kimś,ale z kim to nie wiem

Changbin podniósł jedną brew

-Nie pytałeś?

-A jak myślisz?Jasne,że pytałem,ale powiedział że zachowa to dla siebie

Nie było to podobne do Minho by coś przed nimi ukrywać,zwłaszcza taką błachą rzecz jak to

-A może był z nim...

Od razu w głowie Changbina pojawił się obraz wiewiórkopodobnego chłopca

-Tia jasne stary ,Jisung wrócił dopiero wczoraj i akurat tego samego dnia by się spotkali,życie to nie film Bin

Młodszy z nich mógł tylko przewrócić oczami na słowa swojego przyjaciela,gdyż uważał że wcale nie byłoby to takie niemożliwe jak Chan uważał

-No i szkoda,bo wtedy przynajmniej  miał bym pewność ,że i MY kiedyś ponownie zobaczylibyśmy Sunga

-Oboje wiemy,że to zły pomysł

Changbin westchnął ,bo taka była prawda, nawet jak kiedyś szli tą samą drogą,to teraz oni i Jisung przemieszają inne ścieżki,które nie mają prawa złączyć się ponownie i choć ta myśl bardzo bolała ich obu musieli zaakceptować ją i żyć dalej

Chłopak odrywając się od złych myśli spojrzał na zegarek,chcąc zobaczyć ile mu jeszcze czasu zostało do spotkania ze swoim chłopakiem,był trochę zaskoczony kiedy tego czasu mu w ogóle nie zostało

-Lecę ,Lix pewnie już na mnie czeka

Chan skinął mu głową i uśmiechnął się do Changbina,który to  przed wyjściem jeszcze robi ostatnie poprawki  w lustrze

-Zamierzasz mu w końcu powiedzieć o tym

Nie przerywając swojego strojenia się Changbin zmarszył brwi,nie dokońca wiedząć skąd nagle Bangchanowi przyszedł tem temat do głowy

-A ukrywałbym się z tym przez tyle lat,abym miał mu to teraz powiedzieć?

-No tak tak,ale z tego co mówiłeś już mało Ci brakuje..

To prawda,Changbin tyle lat zacharowywał się w pracy ,aby teraz nareszcie być na ostatniej prostej,by pomóc swojemu słońcu spełnić jego największe marzenie

"Już niedługo Lix"

-Powiem mu jak nazbieram całą sumę,a teraz naprawdę muszę uciekać

Chłopak chwycił za kurtke i w pośpiechu opuścił mieszkanie ,zostawiając Chana samego

-Oni są niemożliwi 

Pokręcił z niedowierzaniem głową,wciąż się uśmiechając.

*nowa wiadomość*

Uśmiechał  zszedł mu z twarzy szybciej niż się pojawił kiedy to czytał wiadomość  od swojej matki

Od Mama:

Naprawdę możemy Ci pomóc,tylko skończ wreszcie z tymi wygłupami,błagam Cię synu

Do Mama:

Hej,u mnie dobrze ,dzięki że pytasz :)

I podziękuje,sam sobie świetnie radzę

Tyle lat minęło,jednak jego rodzice nadal nie zaakceptowali decyzji ich jedynego syna. Mama nadal próbuje walczyć o jego "przyszłość" ,ojciec natomiast kompletnie się go wyrzekł i od ich kłótni po tym ferajnym występie nie odezwał się do niego ani słowem

Chłopak ciężko westchnął ,kątem oka zerkając na zegarka,widząc tym samym że i na niego jest już pora

"Praco przybywam"

Z tą myślą opuścił mieszkanie,starając się zapomnieć o wiadomości od jego matki

Skip time..

-No to w sumie to tyle,klub nie jest jakoś specjalnie wielki,ale mam nadzieje że będzie Ci się tu dobrze pracowało

Zaśmiał się właściciel lokalu po oprowadzeniu Minho po nim,chłopak zdążył już zauważyć że był on naprawdę w porządku facetem,więc był on tym bardziej szczęśliwy z możliwości pracy u takiego człowieka.

-Póki co będziesz miał proste obowiązki,zmywanie,sprzątanie i wynoszenie śmieci.Jeśli będziesz się sprawdzał ,będziemy zaczynali Cię szkolić abyś mógł zostać barmanem,pasuje tobie taki układ?

-Tak bardzo,kiedy mogę zaczynać?

Minho nie ukrywał swojego zadowolenia z pracy którą udało mu się zdobyć,była to jego pierwsza praca a zapowiadała się ona naprawdę dobrze

"Warto było tyle czekać"

Pomyślał 

-Możesz jeszcze dzisiaj,ale to dopiero pod wieczór bądź tak około 18,dobrze?

-Jasne,dziękuje bardzo za przyjęcie mnie

Minho ukłonił się z wdzięcznością swojemu pracodawcy  ,po czym z uśmiechem opuścił bar

"To mój nowy początek"

******

Broken compass | Stray KidsOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz