A helping hand

405 26 28
                                        

-Więc w czym mogę Ci pomóc,Minho hyung?


Seungmin upił kolejny łyk kawy,unosząc lekko wzrok na osobę naprzeciwko niego,od której mimo długiego upływu czasu nadal nie otrzymał odpowiedzi na wcześniej zadane pytanie

-Wiesz hyung jak mnie już zapraszasz to mógłbyś się chociaż odezwać

Chłopak specjalnie urwał się z ostatnich zajęć by spotkać się ze swoim hyungiem,wyczuwając w jego głosie że to coś poważnego.Tak przynajmniej myślał ,ale teraz ma co do tego spore wątpliwości. Minho odkąd tylko tu przyszedł nie odezwał się do niego ani słowem poza krótkim "cześć" .Po którym między nimi zapanowała kompletna cisza,która powoli stawała się dla Seungmina nieznośna

Denerwowała go i to bardzo

-Nie chcesz mówić to nie

Powiedział gdy nadal nie otrzymywał odpowiedzi na nic co powiedział.Wstał mając już dosyć czekania.W tej chwili już chciał tylko wrócic do domu planując wykorzystać wolny czas na nauke .Nie było to zbyt  ciekawe zajęcie,ale na pewno było to lepsze niż siedzenie w kompletnej ciszy ze znajomym z liceum.A jak nawet nie jest to ciekawsze czy przyjemniejsze to przynajmniej na pewno będzie to dla niego pożyteczniejsze.

-Płacisz za moją kawę hyung

Oznajmił chcąc już iść ,ale został powstrzymany przez dłoń która zacisnęła się na jego nadgarstku 

-Poczekaj

-Na co?

Seungmin strzepnął dłoń Minho i uniósł jedną brew ,licząc że jego hyung wreszcie się wysłowi i powie czemu w ogóle ma służyć to spotkanie

-Najpierw usiądź 

Po tych słowach młodszy jeszcze chwilę patrzył na drugiego chłopaka,aż w końcu z westchnięciem usiadł

-Ale jak znów będziesz tak milczał to obiecuje ,że to...

Wskazał na swoją kawę

-Wyląduje na twojej głowie

-No już już...

Minho uniósł dwie ręcę w geście uspokojenia już trochę wkurzonego chłopaka

-Po prostu musiałem poukładać myśli w głowie

Wyjaśnił drapiąc się po karku niezręcznie,bo nadal nie wiedział jak poruszyć ten temat z chłopakiem 

Jakby nie patrzeć dopiero wczorajszego wieczora dowiedział się czegoś o obiekcie swoich westchnień,czegoś o co nigdy by go nie podejrzewał

A w ciągu niecałych 24h jego emocje nadal nie ochłonęły

-I co tam zdążyłeś ułożyć?

Żartobliwym tonem Seungmin  chciał trochę rozluźnić atmosfere,która jakby nie patrzeć trochę z jego winy stała się napięta,chociaż i tak większą rolę w tym raczej grał Minho ,który wręcz emanował jakoś niespokojną aurą ,niepokojącą wręcz...

-Jesteś wspólokatorem Jisunga

-Zgadza się Sherlocku

Młodszy zaśmiał się pod nosem,ale przestał gdy tylko jego oczy spotkały się z poważnym wyrazem twarzy Minho,co utwierdziło go w przekonaniu że chyba to nie był moment na żarty

-Tak ,jestem

Poprawił się,tym razem również przebierając poważny wyraz twarzy tak jak jego towarzysz

Broken compass | Stray KidsOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz