Past mistakes

475 36 14
                                        

"Możesz jeszcze wrócić synu.."
"Pójdź po rozum do głowy.."
"Przestań się wygłupiać..."
"Przyznaj się do błędu"
[...]

Chan przeleciał tylko oczami po dzisiejszych wiadomościach od jego matki .Chłopak nie musiał

ich nawet dokładnie czytać by wiedzieć o czym są,tyle lat a nadal nic się nie zmieniło..

"Mogła by se już darować"

Pomyślał ciężko wzdychając i odkładając telefon na bok

-Dzień dobry !

Chan właśnie brał łyka kawy,kiedy doszedł do niego radosny głos Minho,chłopak od razu spojrzał w stronę swojego przyjaciela ,który to w tym momencie przeciągał się z uśmiechem na twarzy

"Co mu się dzieje ?"

Od jakiegoś czasu oni i wszyscy ich znajomi zobaczyli znaczną zmianę w zachowaniu Minho,był on o wiele bardziej wesoły, plus non stop się uśmiechał,był wręcz nie do poznania z tym jego nagłym optymizmem.

Większość z nich uważała ,że to z powodu zdobycia jego tak długo wy pragnionej pracy ,jednak

Chan i Changbin nie byli głupi,wiedzieli że kryje się za tym coś więcej,chociaż chyba bardziej

trafne było by powiedzenie że "ktoś" się za tym kryje ,a dwójka jego przyjaciół już od dawna domyślała się kto to taki

-Hej ,jak zwykle pełen energii ,co?

Zaśmiał się ,w trakcie ziewając z powodu jego nie wyspania ,jak zwykle pisał teksty piosenek do późna

-Haha,z chęcią oddałbym Ci trochę mojej energii

Minho poklepał go po ramieniu ,biorąc przy tym drugą ręką kubek z kawą i poddając mu ją do rąk

-Ale póki co to Ci powinno starczyć

-Ja to i tak pikuś w porównaniu do niego...

Nie było się trudno domyślić o kim mówi starszy chłopak,Minho wychylił się nawet by sprawdzić czy wspomniany przez nich chłopak nie buszuje w kuchni,jednak go tam nie było

-W pracy?

-To chyba oczywiste

Chan nie podniósł wzroku odpowiadając,oboje byli już za bardzo przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy ,jednak mimo tego wciąż westchnięcie wydobyło się z ust Minho

-Kiedy on pójdzie po rozum do głowy?

-Też chciałbym to wiedzieć

We dwójkę nienawidzili postępowania ich przyjaciela ,bo omijając sam fakt tego że niszczył tym swoje zdrowie ,to jeszcze ranił tym Felixa ,który ledwo go widuje przez jego ciągłe zmiany w

pracy ,próbowali wiele razy go przekonać do zrezygnowania z nadgodzin ,ale Changbin nie chciał nawet tego słyszeć

-Oby już niedługo

Mówiąc to chłopak chwycił za jabłko ,chcąc jeszcze coś zjeść przed wyjściem na spotkanie,dopiero też wtedy Chan zobaczył jak jego przyjaciel był wystrojony 

-A ty gdzie się wybierasz ?

-Spotkanie mam

Odpowiedział krótko ,idąc już w kierunku wyjścia ,bo chciał jak najszybciej zobaczyć Jisunga

-Oo 7 rano?

Chan oparł się o przejście do kuchni patrząc pytająco na Minho,który w pośpiechu nakładał buty

Broken compass | Stray KidsOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz