Xavier
Helena, Montana
— Zapamiętaj to miejsce — powiedziałem, ściskając mocniej dłoń dziewczyny. — Za rok w tym samym miejscu będziemy innymi ludźmi, ale wciąż razem.
***
Boise, Idaho
— Tutaj spędzimy razem każdą kolejną zimę — odparłem, wskazując na najwyższe szczyty w pobliżu.
***
Olympia, Waszyngton
— Tutaj będziemy przyjeżdżać co rok, aby zrobić sobie zdjęcie w tym samym miejscu. Też razem.
Uśmiech dziewczyny koił moje serce.
***
Salem, Oregon
— Tutaj pierwszy raz mówię ci, że chcę spędzić z tobą resztę życia i każdy dzień poza nim.
***
Carson City, Nevada
— Wiesz co, Claire? — brunetka unosi pytająco brwi i przysuwa się bliżej mnie. Ciepło jej ciała od razu na mnie działa. — Dla niektórych świat jest planetą, ale dla mnie jesteś nim ty.
***
Sacramento, Kalifornia
— Chciałbym się codziennie budzić z takim widokiem — powiedziałem, napawając się widokiem brunetki przy moim boku z samego rana.
— Masz jeszcze na to miesiąc — wyliczyła.
Ona jeszcze nie wiedziała, że moje plany względem niej są o wiele poważniejsze.
— I całe życie Claire — dopowiedziałem, zaczesując pukiel jej włosów za ucho. — Bo chcę spędzić każdy kolejny dzień z tobą. Bez ciebie nie funkcjonuję. Jesteś moim wszystkim, ślicznotko.
***
Phoenix, Arizona
— Wiesz co zrozumiałem?
— Co takiego? — zapytała, opierając się o moje ramię, wchodząc na najwyższy szczyt w Echo Canyon Park.
— Że martwię się o ciebie bardziej niż o siebie — wyrecytowałem tekst jej ulubionej postaci z ulubionej bajki. Brunetka rozchyliła malinowe wargi, a jej oczy się zaświeciły. — A wiesz, co to znaczy?
— Według Olafa, to miłość — zachichotała, nie zrywając naszego kontaktu wzrokowego.
— Tak Claire, to miłość.
***
Santa Fe, Nowy Meksyk
— Xavier — zawołała mnie brunetka, powolnym krokiem przemierzając chodnik pogrążonej w nocy ulicy. Odwróciłem się do niej, unosząc pytająco brwi. — Miłość bywa bolesna i ciężka, wiesz? Trochę się jej boję.
— Nie bój się, Claire — odparłem, podchodząc do dziewczyny i łapiąc ją za rękę. — Pokażę ci, że miłość może być tylko piękna. Piękna i nasza. Tylko nasza.
***
Oklahoma City, Oklahoma
— Zastanawiam się dlaczego wtedy na scenie wybrałeś akurat mnie — prychnęła brunetka, spuszczając głowę. — Przecież jestem taka jak wszystkie inne. Niczym się nie wyróżniam.
CZYTASZ
Ethereal Destiny
RomansaKażdy z nas kiedyś przeszedł przez coś, co go doszczętnie zniszczyło. Jeśli nie, to najgorsze przed tobą. ;) fragment książki: - Dlaczego mnie nie pokochasz? - Bo nie jesteś nim.
