Perspektywa Scott'a
Rozdział 8
Właśnie byliśmy na pikniku, w planach był później spacer w parku. Była dzisiaj piękna pogoda i cieszyłem się, że to na dzisiaj zaplanowaliśmy piknik i spacer.
Doszliśmy do miejsca, w którym miał być nasz piknik. To miejsce jest piękne, ponieważ jest tu staw, w którym pływały kaczki, można posiedzieć w spokoju i ciszy lub czytać książki.
Wyjąłem z kosza piknikowego koc i rozłożyłem go na trawie, a dziewczyna zajęła się rozkładaniem przygotowanych rzeczy. Po tym jak skończyłem rozkładać koc, pomogłem jej dokończyć rozpakowywać rzeczy.
Parę osób przeszło w między czasie, a my właśnie siadaliśmy na kocu piknikowym, który kupiła moja mama kilka lat temu i do tej pory nie źle wygląda.
-Mam pytanie-powiedziała Scarlet
-Pytaj śmiało-odpowiedziałem
-Dlaczego zawsze chodzisz w czarnych ubraniach?-zapytałam
-Czarny to mój ulubiony kolor-odpowiedziałem na jej pytanie
-Taki mroczny jesteś-zażartowała dziewczyna
Siedzieliśmy rozmawiając i żartując ze wszystkiego. Czułem się w jej towarzystwie tak inaczej, Scarlet powiedziała, że wzięła grę z domu. Zaczęliśmy w nią grać i w pierwszej rundzie ja wygrałem, a w drugiej ona wygrała.
Graliśmy też w kalambury i bardzo dobrze nam szło. Wyjąłem jedzenie z kosza piknikowego, a niektóre sam przygotowałem. Byłem szczęśliwy, że ten dzień spędzę ze Scarlet.
Dziewczyna w pewnej chwili wyjęła z torebki telefon i puściła muzykę. Zapytałem co robi, na co ona odpowiedziała, żebym wstał. Zrobiłem co kazała, a ona wzięła moją rękę i zaczęliśmy tańczyć.
Ktoś przeszedł i powiedział, że pięknie razem wyglądamy, a dziewczyna tylko się uśmiechnęła. Miałem powiedzieć, że jestem jej przyjacielem, ale powstrzymałem się, a może zaczynałem coś do niej czuć. Sam już nie wiem.
Muzyka w jej telefonie sama się zmieniała, a my wciąż tańczyliśmy. Nie umiałem tańczyć, ale na całe szczęście dziewczyna pokazała mi jak tańczyć.
-Bardzo dobrze ci idzie-szepnęła dziewczyna
-Uczę się od mistrzyni-powiedziałem jej do ucha
-Jak ty się nauczyłaś tak tańczyć?-zapytałem
-Mój tata, gdy byłam młodsza uczył mnie różnych tańców-odpowiedziała Scarlet
-Podziwiam cię, ja nie umiem tańczyć-oznajmiłem
-Nikt nie nauczył cię tańczyć ani nie chodziłeś na lekcje?-zapytała
-Mój tata ciągle pracował, a mama zmarła jak byłem małym dzieckiem i mojemu tacie pomagała babcia się mną zająć-opowiedziałem dziewczynie
-Przepraszam, nie potrzebnie pytałam i bardzo współczuję utraty mamy-powiedziała Scarlet
Rozmawialiśmy idąc teraz ścieżką przez park. Parę minut później spacerując między drzewami dziewczyna zapytała, czy mam ochotę na kawę. Po chwili znaleźliśmy się przy nie dużej kawiarence i dziewczyna weszła do środka.
Wszedłem do środka tuż za nią i widziałem, że w środku nie było dużego tłumu. Scarlet podeszła do stolika, gdzie była kanapa i siedliśmy na niej oboje.
Podałem jej menu i zapytałem co zamawia, a ona odpowiedziała, że zamówi kawę i sałatkę. Stwierdziłem, że zamówię to samo. Zobaczyliśmy, że kelnerka idzie w naszą stronę, złożyliśmy zamówienie i czekając na nie porozmawialiśmy.
-Scarlet, wiesz kto cię nagrał wtedy na wyścigach-szepnąłem tak by nikt nie usłyszał naszej rozmowy
-Nadal nie wiem kto to może być-oznajmiła dziewczyna
-Mogę podpytać niektórych ludzi, jeśli chcesz-powiedziałem
-Byłabym wdzięczna, gdybyś mi pomógł-oznajmiła Scarlet
-Popytam parę osób, a jak będę coś miał dam ci znać-powiedziałem
-Dziękuję, że mi pomagasz-szepnęła dziewczyna, kiedy kelnerka podchodziła do nas z naszymi zamówieniami
-Spokojnie, razem damy radę-oznajmiłem
Po zjedzeniu i wypiciu kawy jeszcze chwilę siedzieliśmy i opowiadaliśmy sobie różne rzeczy. Śmialiśmy się też z naszych sytuacji, które nam się przydarzyły w życiu.
Po wyjściu z restauracji szliśmy już w stronę auta, aby wracać już do domu Scarlet. Po drodze włączyłem jej ulubioną muzykę w telefonie i zaczęliśmy śpiewać na cały głos. Mogliśmy sobie pozwolić dzisiaj na odpoczynek.
CZYTASZ
,,𝔒𝔠𝔥𝔯𝔬𝔫𝔦𝔞𝔯𝔷"
Teen FictionGłówna bohaterka zdaje za 2 miesiące maturę, chce dostać się na projektowanie wnętrz, lecz życie wybiera inaczej. Jej nastoletnim marzeniem było dostanie się do FBI, a mówi się, że marzenia trzeba spełniać. Scarlet przez to, że w gronie jej ojca jes...
