Zakupy dla naszej córeczki

15 1 0
                                        

Rozdział 24
Perspektywa Scarlet

Minęło trochę czasu odkąd dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami. Byłam bardzo szczęśliwa, mój brzuch stawał się coraz bardziej widoczny.

Za parę miesięcy mieliśmy powitać na świecie naszą córeczkę, nie mogłam się doczekać spotkania z małą. Scott bardzo o mnie dbał, pomagał mi w domu, sprzątał i gotował.

Razem gotowaliśmy obiady, spędzał ten czas we dwoje, jak najlepiej się dało. Dzidzia czasami bardzo dawała się we znaki, a jej tatuś już oszalał na jej punkcie.

W sklepie z dziecięcymi ubrankami, fascynował się każdym ubrankiem i zabawką, która była dostępna. Dobrze, że go pilnowałam, bo wykupiłby cały sklep.

-Kochanie, zobacz, jakie słodkie ubranko-powiedziałam, po czym chłopak podszedł i zaczął oglądać ubranko z każdej strony
-Bardzo ładne, a tu jest jeszcze ładniejsze-wskazał na sukieneczkę z body, na którym było hello kitty
-Nasze dziecko jeszcze nie przyszło na świat, a już za chwilę będzie miało więcej ubranek od nas-oznajmiłam, gdy zobaczyłam, że wrzuca kolejne ubranka do koszyka
-Chodź, idziemy poszukać smoczka-oznajmiłam nagle
-Jesteś taka piękna z ciążowym brzuszkiem-szepnął mi do ucha

Kupiliśmy tego czego potrzebowaliśmy, jeszcze dzisiaj miał przyjechać kurier z wózkiem, który wybraliśmy dla małej.

Kilka rzeczy jeszcze potrzebowałam zamówić, ale to był już najmniejszy problem. Odwiedzali nas też moi rodzice, pomagali mi w domu, jak nie było akurat Scott'a w pobliżu albo jechał do pracy.

Byłam szczęśliwa z tego, że jest w zdrowym związku, ze wspaniałym mężczyzną, a w dodatku za jakiś czas powitamy nasze dziecko na świecie.

Mieliśmy w planach również ślub, który mieliśmy wziąć, jak nasza córeczka już trochę podrośnie i wtedy chuchnie świętować nasze małżeństwo.

Dzięki mojemu ukochanemu i rodzicom zapomniałam o tym co było kiedyś i mogę śmiało powiedzieć, że zaczęłam nowe i spokojne życie.

-To co oglądamy coś?-zapytał chłopak
-Hmmm, może jakiś romantyczny film?-oznajmiłam
-Wybierz, jakiś film, a ja zaraz przyjdę-powiedziałam i wyszłam do naszej sypialni, w szufladzie miałam schowany zegarek, który bardzo mu się ostatnio spodobał, więc go kupiłam
-Mam coś dla ciebie-oznajmiłam, a chłopak posadził mnie na swoich kolanach i rozpakował prezent ode mnie
-To jest ten, który mi się podobał, kochanie nie trzeba było-powiedział i pocałował mnie, jakby spragniony tego gestu
-Załóż-oznajmiłam, a on wyjął zegarek z pudełeczka, podał mi i wyciągnął przed siebie rękę bym mu na nią założyła zegarek
-Pasuje do ciebie-powiedziałam, przytulił mnie do siebie i przykrył kocem
-Dziękuję-oznajmił brunet

Zasnęliśmy w salonie na kanapie, pierwsza obudziłam się ja i poszłam zrobić sobie śniadanie. Koło 7:45 wstał Scott zjadł szybkie śniadanie i pojechał do pracy.

Miał dzisiaj rozprawę,byłam z niego dumna, że spełnia swoje marzenia. Skończył prawo, ale życie chciało inaczej i był przez jakiś czas w służbach, a potem im pomagał w rozwiązywaniu spraw.

Był w tym zawodzie najlepszy, ale sam stwierdził po czasie, że nie nadaje się do tej roboty i dostał propozycję, jako ochroniarz.

Czasami pomagał też przy sprawach, które zatrzymywały się w punkcie i nie chciały ruszyć dalej.

Zaraz potem dostał pierwsze zlecenie, którym była ochrona młodej dziewczyny po porwaniu, ponieważ w jej środowisku było niebezpiecznie i groziło jej niebezpieczeństwo, a tą młodą dziewczyną byłam ja.

Z czasem zakochaliśmy się w sobie i teraz jesteśmy narzeczonymi, za pół roku planujemy ślub i nasza córeczka za dłuższą chwilę zawita na świecie.

To co było już nie było ważne, teraz leżał u boku mężczyzny, przy którym czuję się bezpiecznie i kochana. Byłam za to bardzo wdzięczna.

Moje marzenia o założeniu rodziny i bycia kochaną taką, jaką jestem właśnie się spełniają. Nasza córeczka jeszcze o tym nie wie, ale ma najlepszego i najcudowniejszego tatusia na świecie.

Wybraliśmy imię już dla małej i nasza córka będzie nazywać się Róża, wybrał imię takie Scott, powiedział, że wie róże to mój ulubiony kwiat i chciał, aby nasza córka miał taką pięknie na imię, a ja się zgodziłam.

,,𝔒𝔠𝔥𝔯𝔬𝔫𝔦𝔞𝔯𝔷"Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz