-D.R.E.S.Z.C.Z. jest dobry...-szepczę i otwieram oczy.
Wrota są jeszcze zamknięte.
Łapię się za głowę...
D.R.E.S.Z.C.Z.
jest
dobry...
Te słowa wypełniają mój umysł.
Skoro w moim wspommieniu był Minho i Newt ,to reszta tych chłopców to...to...to streferzy. Jak mogłam być taka głupia... ?!
Kładę głowę i zamykam oczy.
Śpij...śpij...śpij...zaśnij...patrz na nich...przypomnij sobie...co było dalej !!
Zasypiam ,ale nic mi się nie śni...
-Niech to...-krzyczę otwierając oczy.-Ja nie mogę !!
-Rebecka...co jest ?-pyta Minho ,a Newt patrzy na mnie osupiały.
Wspomnienie ?
Kiwam głową.
-Co jest ?!-pyta ponownie Minho.
-Wspomnienie...-wyręcza mnie Newt.
-Skąd ty to wiesz... !!??-Minho patrzy na niego osupiały.
NIE MÓW MU...
ALE...TO JEST NASZ PRZYJACIEL...
Powiemy mu kiedy inndziej.
Ogay.
-Widać po jej minie...-tłumaczy Newt.-Co ci się przypominało ?
Opowiadam im o wszystkim. O tym jak to wszystko wyglądało ,o tym ,że ich obroniłam ,i o tym co powiedziała kobieta.
-D.R.E.S.Z.C.Z. jest dobry...-powtarza Newt.
Tobie też to wydaje się dziwnie znane ?
Tak...tak kobieta to mówiła...pani kanclerz...Ava...to mnie już przerasta...
-Dobra idzimy na śniadanie.-mówi Minho pocierając rękę o rękę.
Ja i Newt wywracamy oczami przez co Minho się focha i się do nas nie odzywa.
-Minho...,Minhusiek...-droczy go Newt.
-Nie przyznaje się do was.- Minho robi smutną minę. I odwraca głowę w drugą stronę ignorując nas.
-Masz 5 sekund.-ostrzega go Newt.-Raz,...dwa...,pięć.
Razem z Newtem rzucamy się na Minho i go łaskoczemy. Azjata śmieje się w niebogłosy.
-Ej...-mówi przez śmiech.-to nie... fair... nie powiedziałeś... trzy...i...cztery.
-Takie życie.-odpowiadam.
Minho wyrywa się spod Newt i biegnie w stronę kuchni.
-Biegiem na Minhusiem !-rzuca Newt i mknie jak strzała.
-Mój...boże...-szepczę i rzucam się w pogoń za Minho.
Zamykam oczy. To mnie odpręża. Mogę tak biec i ...
Potykam się o kogoś i upadam na kolana szorując po ziemi.
-Niech to szlag...-krzyczę patrząc na moje dłonie ,całe w krwi.
-Żyjesz ?-pyta chłopak.
-Nie...nie żyję...-warczę i odwracam się w stronę chłopaka.
To był Rayan.
O nie...co ja zrobiłam...
Nie chce niszczyć naszych relacji.
-Rayan...stój...-zaczynam.
-Smacznego.-uśmiecha się krzywo.
-Stój...proszę...nie wiedziałam ,że to ty...
-Yhmmm.-wzdycha i odwraca się na pięcie.-Napewno...
-Proszę...-chłopak nie reaguję.-Purwa...
CZYTASZ
Memory || TMR
FanfictionStrach, pustka, nienawiść. Nie ma rodzin, nie ma domów, nie ma świata. Rebecka, trafia do labiryntu i za wszelką cenę chce z tamtą wyjść. Poznaje nowe osoby, które są dla niej ważne, bo tylko na nich może polegać. Przypomina sobie przeszłość, którą...
