Nigdy nie graj w pokera.

4.6K 290 29
                                        

W odległej krainie znajdującej się wewnątrz murów, stał sobie zamek. W tym zamku było kilkadziesiąt pokoi, ale nas interesuje konkretnie jeden. Dokładnie , drugie piętro, zachodnie skrzydło, trzecie drzwi od lewej. Pokój ten nie był zamieszkały, przez co stał się idealny do roli, jaką miał spełnić. Ale przenieśmy się do wydarzeń z czwartku. (Teraz jest sobota rano). Hanji latała jak opętana po całym zamku, szukając Erena. Chciała mu podziękować, za jego zasługi na ostatniej misji. Znalazła go razem z Levim, Mikasą, Arminem, Koniem przytulającym połowę już nadgniłego człowieka i Ziemniakiem. Zaczęła się drzeć jak bardzo się cieszy i uznała, że muszą to oblać. Z mnóstwem sprzeciwów, zostało ustalone, że będzie to w sobotę, w wyżej wymienionym pokoju. (Wracamy do soboty, tym razem do godziny 20:00) Wszyscy siedzieli już na swoich miejscach i rozmawiali, gdy nagle do pokoju wpadła Hanji z talią kart i zapasem alkoholu, który mógłby starczyć na upicie całego garnizonu. I zaczęła się gra. Dokładniej mówiąc poker, z dopiskiem rozbierany. Cztery godziny później mało, kto został w czymś więcej niż bieliźnie, a butelki po wypitym alkoholu zajmowały większość podłogi i parapet. Nieliczni zdołali wyjść o własnych siłach. Eren razem z Levim zostali jednak w pokoju i tak delikatnie wyjebali się razem na łóżko. Eren jak zawsze chciał przelecieć Livaja i skoro ma taką okazję to, czemu by nie skorzystać. Kapral się nie ruszał i chyba było mu wszystko jedno co się z nim stanie, skoro i tak nie miał na sobie nic poza skarpetkami. Eren zaczął go całować i dopiero, kiedy w niego wszedł, Levi ogarnął się i przewrócił go na plecy. Zaczął sam się nabijać na chłopaka i po chwili obydwoje doszli. Można powiedzieć, że nie wiadomo, kto był seme, bo niby Levi jest ruchany, ale to on przejmuje inicjatywę, a Eren tylko leży i dupy nawet nie da. Sprawa do dziś nie jest rozwiązana. Pieprzyli się tak przez dobre kilka godzin, póki Eren nie zasnął. Później był tylko krzyk, ból, łzy i latające butelki. Powód, Levi się obudził i nie mógł zrozumieć, dlaczego dał się wziąć w takim syfie. Oberwał jak zwykle Eren, ale w ramach zemsty zabrał kapralowi ciuchy i ten musiał latać po całym zamku goły. Skończyło się gwałtem w wcześniej poznanym pokoju. I tak o to kończy się nasza przygoda z Levim i Erenem, ale podobno po dziś dzień nadal używają tego pokoju w wiadomych celach.

Lulu

***

C: Khem, khem... No więc... Tak jakby nie zdążyliśmy z rozdziałem, ale postaramy się go wstawić jutro. Zastępczo macie to coś na górze. No i tak... Chcemy wstawić shota na 1000 gwiazdek lub rozpoczęcie wakacji i pomyśleliśmy, że pomożecie nam wybrać temat. Macie do wyboru yo coś na górze co właściwie Lulu napisała jako szkic pomysłu, Erena przebranego za królika i z tego co pamiętam było też coś z Levim, który zranił się na akcji z tytanami i Erenem, który się nim opiekuje. Możecie też dawać własne pomysły

*mruga i wystawia język*

C: Chociaż ja się boje co tam może siedzieć w głowie niektórym osobą.

L: Tak więc jak Cami wyżej wspomniał, rozdział się pisze, a to na górze to marna imitacja shota. I postaramy się żeby kolejny był lepszy. Chyba.

C: Ja jeszcze miałem pomysł z tabletką gwałtu (Eren w klubie), i opaską na oczy
*przebiegły śmiech*
C: Lepiej nie wnikać. Pamiętajcie napisać swoją opinie o shocie!!
*macha łapką*
C: Paaaa...

With me - EreriOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz