Wzięłam bluzę i weszliśmy do szpitala pracownicy szpitala wsadzili mnie na te łóżko i nawet nie wiem kiedy leżałam i przy rękach i szyi miałam pełno kroplówek... a obok leżał Mac oraz patrzył się na mnie z taką ulgą ale miał podpuchnięte oczy od płaczu, a wokół mnie byli lekarze oraz pielęgniarki!
-Jest wreszcie przytomna!-krzyczeli!
Byłam cała obolała i miałam gips na nodze oraz ten kołnierz na szyi.
-Emm... gdzie jestem? Co się stało? Gdzie Wiki,Tinus i Adam!?
-Spokojnie miałaś wypadek i leżałaś nieprzytomna 2tygodnie!
-Ile!? O nie i jak ja mam się spakować do odlotu? Kiedy z tond wyjdę?
-Spokojnie wyjdziesz dwa dni przed rozpoczęciem szkoły ale nie będziesz mogła chodzić do niej przynajmniej przez tydzień!
-O nie nie nie! Który dziś?
-17 sierpnia a co?
-Nic teraz się skamłam że miałam już urodziny i że Idę do gimnazjum😕(wiem że mają być te 7-8 klasy ale nie pasują mi do formuły tego wszystkiego😂),i nawet nie będę wiedziała czy chodzę do A,B czy C! Gorzej być nie mogło!
-Mogło a teraz zostań i odpocznij!
-Dobrze Doktorze.-powiedziałam i wszyscy pracownicy wyszli z sali
Gdy byłam tylko ja i Mac na sali Mac się na mnie "rzucił"😂 przytulił a potem pocałował😂.
-Dziękuję Ci Boże że zostawiłeś mi tego Anioła na ziemi!
-Mac wszystko w porządku?
-Tak! Tak się cieszę że żyjesz! I teraz jest już wspaniale!
-Czemu bym miała nie żyć i czemu tu leżę?
-Miałaś wypadek po tym jak wracałaś z szpitala gdy się ja prawie zabiłem o 24.00 wyjechała karetka i szybko cię operowali! Była Policja oraz straż pożarna jest wszystko teraz zniszczone bo w ciebie buchnął TIR w którego buchnął inny TIR i...
-Dobra czekaj za dużo, chcesz powiedzieć że był wypadek samochodowy w którym brałam udział bo buchnął we mnie TIR tak?
-Tak! Ale to nie ważne! Ważne że żyjesz!
-A Wiki i Tinus sobie radzą?
-No więc ehh... będziesz tu mieszkać z Nami albo z swoją ciocią co na jedno wychodzi bo twoja ciocia mieszka obok!
-Co czemu?
-Bo twoi rodzice wyjechali i nie będzie ich w Europie bo wyjechali na drugą stronę kuli ziemskiej w delegację!
-A co z moim rodzeństwem?
-Wyjechali z nimi! Byli też bo ciebie ale ty Byłaś nieprzytomna dlatego cię zostawili i polecieli 😕
-Aha... wiedziałam że to kiedyś nadejdzie!
-CO?
-Że zostanę bez rodziców 😕
-Ale żyją przynajmniej tak samo jak ty!-powiedział i znów mnie przytulił
-Tak masz rację a teraz będę musiała pożegnać się z Wiką
-Nie bo ona tu mieszka.
-Jak to?
-No normalnie jej mama kupiła tutaj dom i będzie tu mieszkać!
-Boże jak Bosko! Szkoda tylko że będę jedyną dziewczyną w domu oprócz cioci
-To nic. To rodzina dla tego możesz się do nich zbliżać a nie tak jak do innych😑.
-Ooo dziękuję ci za to pozwolenie! Uwierz najbardziej martwiłam się tym że ty mi nie pozwolisz zamiast tym że jest tam dwóch chłopców czyli Adam i Kuba którzy mnie zamęczą tak jak to było gdy oni do nas przyjechali!
-A nie twojego brata?
-Niestety nie😒, bo wiesz ja jestem najstarsza a z resztą nie mieli o czym gadać 😰. Ja tam umrę!
-Nie umrzesz bo cię ocalę!
-A ty kiedy wychodzisz z szpitala?
-za tyle ile ty 😀
-Yea nie będę sama!
-Właśnie! Księżniczko
-Ale ja tego dawno nie słyszałam! Muzyka dla moich uszu!-powiedziałam i znów zapadła ciemność ale tym razem słyszałam głosy i wszystko czułam np. Jak Mac się do mnie tuli i całuję mnie z czoło...
I zasnęłam...
Wczoraj pisałam tą część c:
Może dasz komentarz i gwiazdkę?
POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE!!!
CZYTASZ
M&M Forever. ❤
FanfictionCześć to opowiadanko o Marcusie&Martinusie. Jestem ich fanką od jakiegoś czasu i te opowiadanie pisałam dużo wcześniej zanim zostało ono tu opublikowane.Ale jest tu strasznie dużo dodane i zmienione! Jest to opowiadanko o dwóch przyjaciółkach Karoli...
