Leżałaś w łóżku w pokoju gościnnym Justina, miałaś 39 stopni gorączki, katar, kaszel, ogólnie okropnie wyglądałaś. Wczoraj przyszedł tu lekarz stwierdził grypę, a gdy JB usłyszał o powikłaniach jakie może ona nieść, nie wypuszczał Cię z łóżka. Ciągle tylko przynosił Ci jedzenie, słodycze, a w termosie miałaś litrową herbatkę z miodem i imbirem. W łóżku byłaś przykryta grubą kołdrą i 2 kocami byś się wypociła. Czułaś się bardzo źle, więc nie zwracałaś uwagi na swój wygląd, ale od czasu do czasu jednak wstydziłaś się Justinowi pokazywać w takim stanie.
Wszedł Justin z tacą jedzenia i oczywiście kolejnym termosikiem z herbatą ( taaaak lekarz kazał Ci dużo pić ).
Justin - Witaj moja słodka królewno, mam tu dla Cb małe co nie co. - ty się delikatnie podniosłaś i oparła o ramę łóżka. On Ci położył na kolanka całą tace, wziął termos i nalewał do twojego słoika ze słomką.
Justin - Co TY byś bez mnie zrobiła?
[T.i] - Umarłabym ? - w tym momencie on podskoczył jakby się wystraszył . O mało się nie polał się wrzątkiem i posłał znaczące spojrzenie że masz więcej tak nie mówić.
Zjadłaś grzecznie co Ci przygotował, cały czas siedział obok Ciebie.
Justin - Lepiej Ci ?
[T.i]- Tak , bo się o mnie troszczysz.
Justin - Co Cie boli ? Poprawić Ci może poduszkę ?
[T.i]- Zatoki , głowa i ogółem kości. Nie wszystko jest w jak najlepszym porządku. - uśmiechnęłaś się serdecznie, ale było po nim widać że dalej się o Cb martwi.
Justin - Na pewno ? W razie czego zawiozę Cię do szpitala. Może więcej picia? Coś do jedzenia ? Może zmienie pościel ?
[T.i]- Justin ! Uspokój się przecież wyzdrowieję! Nic mi nie będzie i dalej będziemy się przerzucać na łóżku, łaskotać, śmiać, biegać zanim słońce jeszcze wstanie. - pogłaskałaś go po policzku, a on pocałował Cię w dłoń. Uśmiechnął blado, wstał i musnął w czoło. Popatrzył w twoje zmęczone oczy.
Justin- Wiem że panikuje, ale wiesz jak ważna dla mnie jesteś. A po drugie nie mam z kim marudzić, jak jesteś chora. A teraz pozwól że z Tb posiedzę śpioszku. - uśmiechnęłaś się , sennie do niego i zasnęłaś zmęczona trzymając go za dłoń. Duża, ciepłą bezpieczną dłoń.
Justin - Kocham Cię.
Dziękuje że jesteście i jest Was coraz więcej <3
thexnns
CZYTASZ
Ej ty! Imaginy. //Justin Bieber
FanfictionKrótkie historię, w których gracie główną role. 💗 DZIĘKUJĘ. DZIĘKUJĘ. DZIĘKUJĘ. DZIĘKUJĘ. #47 w Fanfiction 💝12.05.2017r💝 #71 w Fanfiction 💝6.05.2017r💝 #81 w Fanficti...
