Harry & OC

2.9K 62 13
                                        

Tę miniaturkę dedykuję Marta_Greanleaf Mam nadzieję, że będziesz zadowolona 😏💪😘💗

~°~°~°~°~°~°~°~°~

Marta pov.

- ... Niesyety, ale w tym roku nie odbędą się zawody w quiditcha - Co?! Dumbledore ty chyba oszalałeś!! Za dużo dropsów? Snape cię czym zatruł? Ty chyba nie nie wiesz co ty mówisz! Właśnie wydałeś na siebie wyrok śmierci. Już nie żyjesz. Takie właśnie myśli galopowały po mojej głowie. Dobra. Moody nauczycielem, jakoś przetrzymam. Ale ile jeszcze on ma tych niespodzianek? Co, on myśli, że to cytrynowe dropsy i można nimi obdarowywać wszystkich? Byłam zła. Nie, ja byłam wściekła. Jak on mógł coś takiego zrobić?! W tym roku miałam zamiar skopać Ślizgonom tyłki. Jako obrońca to do mnie należy zadanie, aby przeciwnicy zdobyli, jak najmniej bramek. I co? Całe wakacje ćwiczyłam, a teraz miało to pójść na marne? Nie kryłam swojego rozdrażnienia.  Razem z bliźniakami byliśmy chyba najgłośniejszymi osobami w Wielkiej Sali.
- Ależ moi drodzy. Proszę o trochę spokoju - Dumbledore starał się uspokoić całe to towarzystwo - W tym roku odbędzie się Turniej Trójmagiczny - tym razem salę zalała jeszcze głośniejsza fala krzyków, szeptów, gwizdów.
- Otóż pierwszy turniej odbył się jakieś siedemset lat temu, jako przyjacielskie współzawodnictwo trzech największych w Europie szkół magii i czarodziejstwa: Hogwartu, Beauxbatons i Durmstrangu. Każda szkoła wybierała swojego reprezentanta, a owych trzech reprezentantów rywalizowało między sobą w trzech magicznych zadaniach. Turniej odbywał się co pięć lat, po kolei w każdej szkole, i w powszechnej opinii był znakomitą  okazją do zadzierzgnięcia trwałych więzi między młodymi czarownicami i czarodziejami różnych narodowości. Niestety, ofiar śmiertelnych było tyle, że w końcu zaprzestano organizować turnieje - i znowu zrobiło się głośno - Aby temu zapobiec mogą wziąć w nim udział osoby, które ukończyły siedemnasty rok życia - tutaj spojrzał wymownie na braci Weasley - W październiku będziemy gościć panny z Beauxbatons oraz panów z Durmstrangu, macie jeszcze czas, aby się zastanowić, czy chcecie wziąć w nim udział. Radzę wam przemyślcie to dobrze. A teraz możecie udać się do swoich dormitoriów, prefekci oczywiście zaprowadzą pierwszorocznych.

Czy on wie jakie zamieszanie tym wywołał? Przynajmniej całe to widowisko zrekompensuje mi brak guiditcha. Z rozmyślań wyrwały mnie pewne dwa rude osobniki.
- Coś ty taka zamyślona maluchu? - zapytał George.
- Pewnie by chciała wziąć udział w turnieju - szturchnął Fred brata w ramię - i teraz myśli, jak przechytrzyć starego Dropsa.
- Wcale nie - zaprzeczyłam patrząc na nich rozbawiona.
- Możemy ci powiedzieć coś w sekrecie - szepnął konspiracyjnie George.
- Mamy zamiar brać udział w tym turnieju - zakończył Fred.
- Niby jak zamierzacie tego dokonać? Myślicie, że profesor Dumbledore nie jest przygotowany na takie sytuacje? - podniosłam jedną brew.
- Może i jest, ale na pewno nie na dwa wyjątki...- zaczął Fred.
- ...które nazywają się: Fred i George - zakończył drugi z bliźniaków.
- Taaa jasne - uśmiechnęłam się kpiąco. Chyba jednak przebywanie nawet w jednym zamku z nietoperzem mi szkodzi. Obym tylko nie zaczęła jeszcze pluć jadem. Ciekawe jak on to robi? Myślałam, że gacki nie mają trucizny, jak widać są i wybryki natury.
- George, wydaje mi sie, że ona nam nie wierzy...
- Chyba masz rację bracie... - udawał, że się zastanawia.
- Może więc mały zakładzik? - zaproponował Fred.
- O co? - zainteresowałam się. Będzie to najłatwiejsze zwycięstwo w moim życiu.
- Niech pomyślmy...
- Jeżeli przegrasz będziesz cały dzień robić to co ci powiemy - chłopcy uśmiechnęli się do siebie.
- Wyjąłeś mi to z ust bracie.
- A jak wygram?
- My będziemy robić cały dzień co nam rozkarzesz.
Mhm...pomyślmy. To nawet dobry układ. Cały dzień będę miała ich na własność. Będą mi nosić książki, masować, spełniać każdą zachciankę...
- Zgadzam się - uśmichnęła się do nich pokazując białe kiełki. Uścisnęliśmy sobie dłonie.
-Wiesz co Fred...?
- Wiem George...
- Zawarliśmy pakt z diabłem - popatrzyli na siebie i powiedzieli równocześnie. Ja tylko się zaśmiałam i weszłam do dormitorium. Zapowiada się ciekawy rok...

Miniaturki HP ✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz