Następnego dnia gdy poszedłem do szkoły usłyszałem wiele pytań ze strony nauczycieli, gdzie jest Mabel, czy jest chora, co się z nią dzieje. Wydawali się być bardzo zainteresowani, mimo, że była jedną z setek uczniów. Jej "przyjaciółeczki" także wiele razy mnie o nią wypytywały, jednak ciągle słyszały tą samą odpowiedź : Zmieniła szkołę. A wtedy od razu wielce urażone zaczęły wypytywać się nawzajem jak mogła im to zrobić? Odejść bez pożegnania? I oczywiście wszystkie akty agresji lądowały na mnie.
Krzyczały, jakbym to ja był winny.
Popychały, szturchały, gdy nie odpowiadałem.
Dopiero tego dnia zdałem sobie sprawę z jakimi niepoliczalnymi ludźmi zadawała się Mab. Patrząc na to od tej strony, dobrze, że zmieniła szkołę. Szkoda, że na taką, która jest w innym wymiarze i nie sposób się z nią przez to kontaktować.
Bill został w domu. Pogodziłem się z tym, że ze mną zamieszka. Niespecjalnie mnie to cieszyło, jednak jakie miałem wyjście? Był wkurzający, głośny, gadatliwy, ale wprowadzał miłą atmosferę. Lubiłem z nim przebywać, chociaż myśl, że mu się podobam... Komplikowała całą sytuację.
Na samą myśl o nim, do mojej głowy powrócił obraz pocałunku.
Szybko potrząsnąłem głową. Dipper, nie myśl o tym, skup się na nauce. To jedyne co pomaga Ci uciec od rzeczywistości. I jakże złych rozmyślań.
Gdy lekcje się skończyły, udałem się na przystanek, na którym chwilę musiałem poczekać na autobus. Gdy już nim jechałem, ze słuchawkami w uszach zacząłem się zastanawiać, czy mój dom jeszcze stoi tam gdzie powinien. Czy Bill go czasem nie wysadził, lub nie spalił próbując usmażyć sobie coś do jedzenia. To nie były miłe scenariusze, jednak patrząc na to z kim mam do czynienia, były dość prawdopodobne.
Gdy byłem już pod domem, odetchnąłem z ulgą. Wszystko było na swoim miejscu. Przynajmniej z zewnątrz.
- Bill..? - spytałem niepewnie, wchodząc do środka. Salon też wyglądał normalnie. Czyli Bill nie zabrał się za gotowanie, to dobrze. Myślę, że drugiego pożaru ten dom by nie przeżył.
- Sosenko? - w odpowiedzi usłyszałem dźwięczny i dobrze mi znany głos. Po chwili dostrzegłem jak Cipher wychyla się z kuchni, a na mój widok, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. - Sosenko! - szybko podbiegł do mnie, następnie mocno mnie ściskając. - Gdzieś ty był cały dzień?! Myślałem że sobie nie poraaaaaaaaadzę... - dodał placzliwym tonem, po chwili mnie puszczając, a gdy już to zrobił, zaczerpnąłem głęboko powietrza.
- W szkole, jakbym Ci nie mówił rano. - westchnąłem cicho na wspomnienie zaspanego Bill'a, którego ni jak nie dało się wyciągnąć z łóżka. Ostatecznie tylko powiedziałem, że idę bez niego i cóż, tak też ostatecznie zrobiłem. Po chwili skierowałem wzrok na jego lewą dłoń. Na palcu miał grubą warstwę plastrów, przez które, mimo ich ilości, prześwitywała lekko krew. - Coś ty zrobił? - spytałem zaniepokojony, łapiąc go za nadgarstek i unosząc jego dłoń nieco wyżej.
Bill zrobił wielkie oczy.
- No boooo... To bardzo długa historia, ale...
- A, no skoro taka długa, - wtraciłem, chcąc mu przerwać. Może jednak aż tak mnie to nie interesowało? Skaleczył się i tyle, dość mocno skaleczył... - to nie będę ci kazał kontynu...
- ...wiem, że mimo to chcesz jej wysłuchać!
- Niekoniecznie...
- A więc! To było tak. Głód zbudził mnie o barbarzyńsko wczesnej porze, było koło trzynastej a ja już musiałem wstać, przez ból żołądka! Udałem się, rzecz jasna, do kuchni jednak nie zobaczyłem nic, co mógłbym zjeść, bynajmniej, nic łatwego do zrobienia... Ale! - tu krzyknął tak nagle, że aż lekko podskoczyłem zaskoczony. - Z tyłu lodówki zobaczyłem ser. Problem polegał na tym, że był w kostce, więc sam musiałem go sobie ukroić. - O nie. - No to wziąłem jakiś nóż, ale nie byle jaki, wziąłem jakiś ostrzejszy, taki duży, kwadratowy i chciałem nim coś zdziałać, ale ostatecznie miałem kciuk za blisko i odciąłem nim sobie chyba kawałek skóry... - spojrzał z mizernym wyrazem twarzy na oklejony palec. - A krew leciała... I leciała... I leciała... I nie chciała przestać!
CZYTASZ
Prześladowca.
FanfictionPo wakacjach u wujków, Dipper wraz z siostrą wracają do domu, by przygotować się do nowej szkoły. Podczas zakupów Dipper zauważa tajemniczą osobę, której głos wydaje mu się być znany, jednak nie ma co do tej osoby dobrych przeczuć. Dość nietypowe...
