Po chwili zabawy Seanowi i Dimitriemu udało się otworzyć drzwi. Sean pokazał abyśmy weszli, jednak na przód puściliśmy Dimę. Chłopak co prawda jest ślepy, ale za to ma doskonałe słuch i węch. Kiedy jeden zmysł nie działa reszta się wyostrza. Dimitry stanął przy wejściu do, jak mniemam, korytarza i pokazał nam abyśmy byli cicho. Po chwili spojrzał na mojego brata i pokazał mu aby ten ruszył przodem. Sean skinął głową, wyciągnął gnata zza paska i ruszył na korytarz. Zatrzymał się przy schodach i ruchem głowy wskazał nam piętro. Dimitry zaczął węszyć.
- Jest na górze - wyszeptał
Drake wyciągnął zza paska broń i przeładował. Zielonooki powoli zmierzał na górę, ja zaraz za nim. Platynowy blondyn i brunet natomiast ubezpieczali nas na wszelki wypadek. Drake, gdy tylko wszedł na górę zaczął powoli zmierzać w kierunku pokoju z którego wyraźnie było czuć ludzki pot. Kurde. Co tam się dzieje? Czarnowłosy podszedł powoli do drzwi, które, jak się okazało, były otwarte. Chłopak pchnął drzwi, a naszym oczom ukazała się... eh... kochająca się parka. Spojrzałam na Drake'a na którego twarzy pojawiła się zniesmaczona mina. Dwa razy nie myśląc chwyciłam za klamkę i zamknęłam drzwi. Drake odwrócił się przodem do Dimitriego i Seana, a oni spojrzeli na niego dziwnie.
- O co chodzi? - szepnął Sean
- To... nie te drzwi - Drake miał minę jakby zobaczył... sama nie wiem, i chyba nie chce, co
Blondyn i brunet spojrzeli najpierw na siebie, a następnie na mnie. Ja jedynie wzruszyłam ramionami i ruszyłam za Drake'em. Zniesmaczony wilkołak podszedł do kolejnych drzwi i bez zbędnych ceregieli wszedł do pomieszczenia. Nasza trójka wbiła tam zaraz za nim. W pokoju do którego weszliśmy było kompletnie pusto. Tak mi się wtedy zdawało. Usłyszałam za sobą dziwny odgłos, a żeby sprawdzić co to było odwróciłam się. Gdy to zrobiłam natychmiast tego pożałowałam, prosto na mnie leciał ogromny regał. Zamknęłam oczy, ale zamiast regału na twarzy poczułam uścisk na przed ramieniu. Zostałam pociągnięta z ogromną siłą przez co wpadłam na tors jednego z chłopaków, po zapachu stwierdziłam, iż był to Drake, regał spadł z hukiem na podłogę. Chłopak puścił mnie, gdy tylko sprawca upadku mebla ukazał się w drzwiach. Facet patrzył na nas z miną w stylu: "żywcem mnie nie weźmiecie". Zapewne dokładnie to samo wtedy myślał. Miał rację. Jak tylko zaczął spieprzać Drake wyszedł na korytarz i nacisnął spust wycelowanej, w tył głowy faceta, broni.
Facet padł martwy na podłogę. Drake spojrzał na trupa z psychopatycznym uśmiechem na twarzy. Schował broń za pasek od spodni i spojrzał na nas. Uśmiechnęłam się do niego, a on odwzajemnił mój gest normalnym już uśmiechem.
- Bardzo fajnie, że zadanie wykonane, ale mamy problem - powiedział Dimitry i wskazał na drzwi, które przedtem przez pomyłkę otworzył Drake
- Zmywamy się... - powiedział stanowczo Sean i ruszył do najbliższego okna
Nie wiele myśląc pognaliśmy za nim. Mój brat nie bawił się nawet w otwieranie okna, po prostu przez nie wyskoczył. Szkło posypało się zarówna na podłogę, jak i na zewnątrz. Poczułam krew, a po tym domyśliłam się, iż Sean się zranił. No logiczne jak się wyskakuje przez zamknięte okno. W każdym razie po zgrabnym lądowaniu pognaliśmy do muru, który również zgrabnie pokonaliśmy. W błyskawicznym tempie byliśmy w drodze do kwatery głównej.
CZYTASZ
Wataha Morderców
Manusia SerigalaHistoria o grupie jedenastu młodych wilków, których życie nigdy nie rozpieszczało. Idealnym przykładem na to jest rodzeństwo Calante, które po stracie rodziców zmuszone jest dołączyć do organizacji, zajmującej się płatnymi morderstwami. Luna i Sean...
