*Artur*
Zosia idźmy dzisiaj do Kosi i moich rodziców na obiad może będzie Jeremi i w ogóle? - zapytałem
No czemu by nie - powiedziała
Dobrzee to ja zadzownie i ich powiadomię - stwierdziłem Zosia pokiwała tylko głową na znak okej
Powiadomiłem ich i zacząłem patrzeć na Zosię, która swoją drogą zagapiła się w podłogę.
Coś się stało skarbie? - zapytałem
Niee, a czemu miałoby się coś stać? - zapytała
No nie wiem tak jakoś pytam - stwierdziłem
Arczi nic się nie dzieje. Wszystko jest w najlepszy porządku. Poprostu nadal nie mogę w to uwierzyć, że jestem szczęśliwa, że mam Ciebie, i że czuje się kochana poprostu - stwierdziła
Ojaaa składka, ja też bardzo się cieszę, że Cię mam, i że też mnie kochasz i uwierz ja też bardzo bardzo bardzo Cię kocham - powiedziałem i pocałowałem swoją dziewczynę w czoło
A kiedy mamy przyjść do twoich rodziców? - zapytała
Na trzynastą mamy już tam być, ale wiesz co wpadłem na pomysł może chciałabyś poznać moich przyjaciół. Może na początek Dominika Łupickiego co ty na to skarbie? - zapytałem
No dlaczego by nie - stwierdziła
Bo wiesz w poniedziałek jadę do niego na kilka dni mamy coś tam nagrywać no i mógłbym się go zapytać czy mogę przyjachać z Tobą i poznał by Ciebie, a ty skarbie pozałabyś go - stwierdziłem
O taak fajnie by było prawda? - zapytała
Z Dominikiem? Oczywiście! - stwierdziłem
Chodźmy już może do Twoich rodziców, bo nie ma jakoś dużo czasu czy coś - powiedziała
Arczi, a w ogóle to chciałbyś poznać mojego tatę? - zapytała
Jasne, że tak! Wiesz może pogadałabyś z twoją mamą, może byście się pogodziły i byłoby jak dawniej - stwierdziłem wychodząc z klatki schodowej Zosi
Też nad tym myślałam i to bardzo często, ale boje się jej spojrzeć w oczy - powiedziała
Mogę iść z Tobą jesteś moją dziewczyną, więc czemu by nie? - stwierdziłem
Na serio zrobiłbyś to dla mnie? - zapytała
Oczywiście, że tak kochanie! Zrobię wszystko dla Ciebie byle żebyś była szczęśliwa - powiedziałem i pocałowałem ją
Dziękuję, kocham Cię - powiedziała i to tym razem ona mnie pocałowała
Ja ciebie też Zosiu - powiedziałem i wpóściłem dziewczynę do mieszkania
Mamo! Tato! Zosia i Artur przyszli!! - krzyczała moja siostra biegając wkoło nas była owinięta w koc co śmiesznie wygląd
Zosia tęskniłam! - krzyczała przytulając moją dziewczynę ta z uśmiechem na twarzy również ją przytuliła
Przytuliłem swoją młodszą siostrę i razem z moją dziewczyną i siostrzyczką ruszyliśmy do salonu
Dzień dobry - przywitała się Zosia z moimi rodzicami
Cześć mamo, cześć tato - przywitałem się Ci od razu nam odpowiedzieli i kazali usiąść przy stole
Zosia kochanie, Kosia o Tobie cały czas mówi - powiedziała moja mama
Ojejku to takie słodkie - stwierdziła
Cały czas mówi jak super się nią zajmujesz, i że lepszej opiekunki wymarzyć sobie nie mogła hahaha - powiedział mój tata
Ojej Kosia też jest wspaniałą dziewczynką - stwierdził Zosia
Zaraz podam obiad - dodała moja mama
Myślałaś Zosia może o tym żeby pogodzić się ze swoją mamą? - zapytał mój ojciec było widać, że Zosia posmutniała
Tato! - krzyknąłem
Przepraszam nie powinienem - stwierdził
Spokojnie nic się nie stało - powiedziała
Zjedliśmy obiad porozmawialiśmy z rodzicami, Zosia pobawiła się z Kosią i ruszyliśmy do mieszkania Zosi.
Przepraszam za mojego ojca - rzekłem
Spokojnie wszystko jest okej może ma rację - stwierdziła
Nie martw się kochanie - powiedziałem i przytuliłem ją
Wiesz może chciałbyś zrobić ze mną live'a na grupie albo na insta? - zapytałem
O tak dobry pomysł - stwierdziła
To odpalimy go w domu - stwierdziłem
Zaszliśmy do domu Zosia stwierdziła, że troszkę go ogarnie i zaczęła sprzątać dom, a ja w tej chwili robiłem nam herbatę..
CZYTASZ
Dzieci!? - Z.G & A.S
Fiksyen PeminatBycie utrzymanką własnego życia jest trudne, osiemnastolatka bez jakiegokolwiek wykształcenia podejmuje się pracy opiekunki co też nie jest wcale takie łatwe. Pewnego dnia na trafia na rodzinę, do której przywiąże się tak bardzo, że wszystko stanie...
