Lucjusz chciał się roześmiać. O Boże on naprawdę chciał, ale z drugiej strony wiedział, że jeśli się teraz zaśmieję to obudzi swojego kochanka, który najprawdopodobniej zakończy to rozbawienie w dość bolesny sposób. Zapytacie pewnie, co tak rozśmieszyło naszego ukochanego arystokratę. Otóż odpowiedź jest prosta...Lucy po raz pierwszy dziś widział śpiącego Severusa...
Malfoy kiedyś próbował sobie wyobrazić śpiącego Snape'a, lecz gdy to robił na myśl przychodziła mu raczej poza Draculi ewentualnie poza ala trup czyli jeb do wyra i zero znaków życia, aż do rana jednakże Lucjusz musiał przyznać, że przez te wszystkie lata nigdy nie wyobrażał sobie czegoś takiego...
Otóż jego wspaniały kochanek Severus Snape leżał bezwładnie na łóżku, jedna noga zwisała z krawędzi, a pościel była porozrzucana we wszystkie strony ledwo, co go, zakrywając. Jednak to nie to było głównym powodem braku opanowania Lucjusza...
Sev chrapał jak kosiarka. Właściwie to zastanawiał się jakim cudem tego chrapania nie było słychać w Malfoy Manor! Blondyn pokręcił głową z lekkim westchnieniem, zdając sobie sprawę, że od dziś będzie musiał znosić odgłosy prawdopodobnie porównywalne do krzyku mandragory. No cóż chrapanie Severusa z pewnością jest wielką niedogodnością w tym związku jednak jeśli wziąć pod uwagę to co się stało wcześniej to Lucjusz z czystym sumieniem mógł stwierdzić, iż mimo wszystko warto to znosić...
CZYTASZ
Snucius na tropie
HumorGłównie będą tu talksy, memy, opowiadania z shipu Snucius, ale bd się od czasu do czasu pojawiać inne paringi.
