Lucjusz jak zwykle obudził się o dziesiątej rano przeciągając się leniwie na łóżku po czym wstał wypoczęty i rozejrzał się dookoła. Co za piękny poranek! Ptaki ćwierkają, promyki słońca muskają ściany, Severus próbuję uciec przez okno, a zwie...
- SEV!!! DO WYRA!!!!- krzyknął nagle Malfoy gdy zdał sobie sprawę, co chce zrobić jego kochanek. Snape spojrzał na niego z mordem w oczach po czym psiknął.
- Mam pfacę! Nje mfogę leszeć f łószku Lucy!
- Jesteś chory! Chcesz uczniów pozarażać?!- spytał się blondyn, ciągnąc ledwo żywego Mistrza Eliksirów z powrotem do wyra.
- Mam duszo pfacy, nje mo... AAAPSIK!- zdanie czarnowłosego zostało przerwane kolejnym psiknięciem. Lucy w tym czasie położył go do łóżka i przykrył kołdrą, podając chusteczki. Severus chciał coś jeszcze powiedzieć, ale przerwała mu seria psiknięć.
- A teraz powiedz : "Lucy, mogę prosić o miseczkę ciepłego rosołku?". Na dalej! To brzmi na serio słodko kiedy jesteś taki zakatarzony!- zaśmiał się Lucjusz z szerokim uśmiechem. Snape popatrzył na niego z obietnicą powolnej śmierci po czym pociągnął nosem.
- Ostaf mnje f spfokoju djoto- wyjęczał, uderzając głową o poduszkę. Malfoy tylko zaśmiał się wychodząc z pokoju po miskę rosołu. Zabawa zabawą, ale ktoś się jego kochankiem zająć musiał.
CZYTASZ
Snucius na tropie
HumorGłównie będą tu talksy, memy, opowiadania z shipu Snucius, ale bd się od czasu do czasu pojawiać inne paringi.
