Peter ma już 17 lat i dalej broni Queens . Na jego dzielnice przeprowadza się piękna dziewczyna rok młodsza od Petera. Czy chłopak się zakocha? Czy będą ze sobą? Tego dowiecie się w mojej książce ❤
Następnego dnia , obudziłam się . Odziwo nic mnie nie bolało tak mocno jak poprzedniej nocy . Wstałam i ubrałam się . Stwierdziłam że kolory żółci i granatowe jeansy idealnie pasują na ten dzień . Włosy zrobiłam w kucyk . Gdy chciałam wyjść z pokoju , to zobaczyłam ,że co leży na moim biurku . Pewnie położyła to moja mama. Z pierwszego punktu widzenia myślałam że to ze szkoły , ale się myliłam . Gdy otworzyłam było zaproszenie. Przeczytałam że mam przyjść do AVENGERS TOWER ?! . Niemożliwe ! Chyba pomylili adresy . Miało to trafić do Petera .szybko zabrałam list i pobiegłam do domu peta. Otworzył mi sam chłopak . : - o hej Rachel , dobrze cię widzieć. -hej Peter . Można na chwilę ? -pewnie , zaparzę herbaty . : Chłopak po 5 minutach wrócił. Usiadł obok mnie . Czułam jego oddech na moim ramieniu . Był on przyjemny : - To co chciałaś mi powiedzieć? : Wtedy wyjęłam zaproszenie z torebki . Gdy wziął to powiedział: - Rachel , to chyba dla ciebie. Ja już mam to zaproszenie. : NIE WIERZĘ! - O kurde... Sami bohaterowie mnie zaprosili. : Bardzo mocno cieszyłam się . W momencie gdy chciałam wstać , Pete złapał mnie za rękę i powiedział: - Dokładniej to ja poprosiłem ich aby cię zaprosili. Nie chciałbym być tam sam , jako nastolatek. : Bardzo się ucieszyłam , wskoczyłam na kanapę i przytuliłam się do niego tak że się wywróciliśmy. On się śmiał a ja też. Spojrzałam na godzinę była już 13:50 . : - muszę już iść. Do zobaczenia. -Do zobaczenia Rachel. : Szybko przyszłam do domu aby poinformować rodziców że jestem zaproszona . Zgodzili się . Byłam tak podekscytowana że nie umiałam się opanować ze szczęścia. Poszłam wsiąść gorący prysznic . Zrobiłam makijaż i założyłam sukienkę.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Musiałam tylko zrobić fryzurę ale postawiłam na rozpuszczone loki. W zaproszeniu było napisane że przyjedzie po nas Happy. Gdy zeszłam już na dół to czekał wóz. Wsiadłam i czekaliśmy na Petera. On oczywiście się spóźnił. : - przepraszam za spóźnienie. : On spojrzał się na mnie i był widoczny uśmiech na jego twarzy . Chciał już coś powiedzieć ale się cykał. Napisał mi wiadomość : -Ładnie dziś wyglądasz ;) :Odpisałam mu : -dziekuje ty też fajnie wyglądasz .: Gdy dotarliśmy na miejsce , to zobaczyłam że sala jest przepełniona gośćmi. Widziałam Natashe . podbiegłam do niej i mocno ją przytuliłam. Ona odwzajemniła mi uścisk. Po tym , pete zawołał mnie . Usiadłam na fotelu , a on obok mnie . Rozmawialiśmy i bardzo dużo się śmieliśmy.: -Wiesz co ? Napiłbym się czegoś. -Ja też. -on wstał i zapytał się mnie : - Co chcesz do picia? -Jakis dobry sok , poprosze :) - Peter poszedł do barmana . Przyszedł z sokiem oraz z ... piwem? Przecież May go zabije dobije,zakopie,odkopie , dobije i znów zakopie . Usiadł i dał mi sok : - Mmm brzoskwinia. Widziałeś co wybrać:) - On uśmiechnął się i powiedział: -Ja zawsze wiem co wybrać. Piłam swój napój a Peter swój. Po godzinie poszedł po jeszcze . Bardzo się śmiałam bo on prawie się wywalił . On obrócił się i zaczął się śmiać. Zauważyłam że podszedł do mnie Tony : -Hej Rachel , słuchaj mam sprawę. -Tak słucham? : Stark powiedział mi że ma antidotum które wyleczy mnie z tego bólu. Byłam zszokowana . W niecały tydzień wymyślił z panem mocnym antidotum . Przytuliłam go i podbiegłam do Petera . Kazałam mu czekać na mnie . Poszłam z Tonym do labolatorium i dał mi to do wypicia.: -Oczywiście dalej będziesz miała swoje moce , ale ból ustąpi za jakieś 2 godziny. Nie martw się:) -Dziękuję panie Stark... wtedy wyszłam z laboratorium. Wróciłam do Petera . Siedział on znudzony i pisał z kimś . Zapytałam: - Z kim tak randkujesz?-Zaśmiałam pod nosem . -A pisze z Nedem . Opowiada mi że widział kogoś na mieście z jakąś dziwną bronią. : Wtedy on wziął kieliszek : Ee... Peter , wiesz że May Cię zabije? Zadajesz sobie z tego sprawe? -Tak wiem , ale chciałbym spróbować czegoś nowego . : Gdy się napił to od razu wziął mój sok i go wypił: - Peter! To było moje! -Dobra dobra... : Poszliśmy trochę potańczyć. Bawiłam się świetnie. On widocznie też. Powiedział: -Ucieknijmy gdzieś. Bedzie fajnie: stwierdziłam że to dobry pomysł. Szybko wyrwaliśmy się z sali gdzie odbywała się impreza. Biegaliśmy po pustych korytarzach gdzie było trochę widno przez szklane okna. Biegaliśmy tak , do momentu gdy nie uderzyłam w szybę. Peter zobaczył że się uderzyłam. Zaczął się śmiać niemiłosiernie. Ja spojrzałam na niego z pogardą ale w głębi duszy się śmiałam z samej siebie. Chłopak pomógł mi wstać. Szliśmy spokojnie rozmawiając o różnych rzeczach , dopóki nie usłyszeliśmy kogoś kroków. Nie wiedziałam gdzie się schować. Wtedy Peter złapał mnie za moją dłoń i schował nas w kantorku . Był otwarty . : - skąd wiedziałeś że kantorek jest otwarty? - Błagam -_- Znam każdy zakamarek tej siedziby. : Usłyszałam, że ktoś próbuje otworzyć drzwi , lecz zorientowałam się że jest w drzwiach klucz. Zakluczyłam drzwi. Pewnie ta osoba pomyśli sobie że wszystkie pomieszczenia są zamknięte. Gdy się obróciłam to zobaczyłam Petera, który patrzył się w okno. Podeszłam do niego i wspólnie wpatrywaliśmy się na widok parku , ulic z domów i ludzi którzy kończyli pracę. : - Fajny ten widok nieprawda? -Peter obrócił się w moją stronę i spojrzał się na mnie swoimi czekoladowymi oczami . Nie można było się nimi oprzeć. - Racja , piękny widok. - On się raptownie do mnie przybliżył i powiedział: -Ja piękny widok mam przed sobą... -O kim ty mówisz?- Nagle jego usta wsunęły się w moje. Pocałował mnie . Było to moje najlepsze przeżycie w moim życiu. Nie umiem tego opisać . Czułam się niesamowicie . -To ty jesteś moim najpiękniejszym widokiem . Rachel ... Ja się w tobie zakochałem . Od początku gdy się zobaczyliśmy na tej klatce schodowej. Zakochałem się wtedy . -Pete... Nie wiem co powiedzieć... - wtedy się popłakałam a on mnie przytulił i pocałował w czoło . Wróciliśmy na zabawę . Byłam bardzo podekscytowana , bo wreszcie poczułam że Peter coś do mnie czuje . Bawiłam się z nim bardzo dobrze , do momentu gdy nie przyszła jedna laska . Pete gdy ją zobaczył to pobiegł do niej , i mocno ją przytulił. Ona odwzajemniła mu uścisk . Podeszli do mnie i Peter zaczął: - dziewczyny poznajcie się . Liz to jest Rachel , Rachel to jest Liz . - coś kojarzyłam tą dziewczynę , ale nie pamiętam skąd. : - Peter bardzo mi o tobie opowiadał , jak przyjeżdżał do mnie na wakacje .- wtedy Peter się wtrącił : - Ale też opowiadałem o tobie Rachel . - nastąpiła nagła cisza . Gdy zobaczyłam wyraz twarzy Liz to wtrąciła : - A wy jesteście razem? - Chciałam już odpowiedzieć że tak Ale Pete powiedział: - My jesteśmy tylko przyjaciółmi. - Zaskoczyło mnie . Gdy to usłyszałam to nie mogłam nic powiedzieć , bo byłam tak zaskoczona . Ona to widziała i zaproponowała wolny taniec Peterowi . On się zgodził . Gdy się obrócili to Liz spojrzała na mnie z pogardzą i sarkastycznym uśmiechem . Ja stałam sama i nie umiałam opanować emocji . Wyszłam niezauważona z sali i przechadzałam się po pustych korytarzach . Płakałam w tamtym momencie . Jak on mógł ? Myślałam że gdy mnie pocałował to będziemy już razem . Jednak się myliłam. Gdy otarłam łzy to zeszłam na dół , na salę. Podeszłam do barmana i powiedziałam: - Poproszę szkocką . - Ma panienka ukończone 18 lat? - wtedy na ten tekst przybliżyłam się do barmana i powiedziałam: - Słuchaj , nie zadawaj tanich tekstów , aby mnie zdenerwować . Bo będzie nie miło : on się na mnie spojrzał i dał mi to oco prosiłam . Wzięłam szklankę z wisky i usiadłam na fotel .
To na ten moment , tyle ❤️ Zapraszam do dawania gwiazdek ⭐