-6-

668 21 8
                                        

142 metry! Noty po 18. Wygrałam. Wszystkie cztery konkursy w turnieju. Opadłam na ziemie i zaczęłam płakać z szczęścia.
- Marysia! Rozumiesz co się właśnie stało? - Zaśmiałam się Kinga i pomogła mi wstać. Kamila wzięła moje narty, nie mam pojęcia dlaczego. Gdy przeszłam przez tą bramkę, podeszła do mnie Maren.
- Gratuluje, fantastyczny konkurs - Powiedziała i podała mi rękę.
- Bardzo dziękuje, nie potrafię w to uwierzyć. Wygrałam z własnym idolem - Powiedziałam z wielkim uśmiechem.
- Miło mi to słyszeć - Powiedziała i poszła do swoich koleżanek z kadry. Ja się przebrałam, i jeszcze przez konkursem mężczyzn dano nam medale. Byłam tak dumna, odrazu później poszłam na wywiady. Nie że jakoś bardzo chciałam, po prostu musiałam.
- Witam zwyciężynie pierwszego kobiecego turnieju skoczni - Powiedział dziennikarz EuroSport.
- Bardzo mi miło - Powiedziałam.
- Oraz solenizantkę. Wszystkiego najlepszego, zdrowia i więcej sukcesów - Powiedział a ja się uśmiechnęłam. Nie spodziewałam się że ktoś będzie o tym pamietać.
- Dziękuje bardzo - Powiedziałam z uśmiechem.
- Ale teraz o czymś innym, jesteś pierwszą kobietą która wygrywa ten konkurs. Wygrywasz wszystkie cztery konkursy, po prostu piszesz historie kobiecych skoków w zaledwie wieku 19 lat. Jak się z tym czujesz? - Zapytał byłam zmieszana, nie wiedziałam co powiedzieć.
- Dziwnie, wygrywam konkurs z osobą która była moim idolem - Powiedziałam i spojrzałam się za siebie. Tak po prostu nie słuchałam co dziennikarz mówi, Halvor skakał - Przepraszam - Powiedziałam i skierowałam ponowię wzrok na dziennikarza.
- Nic się nie dzieje, zmęczona po konferencji? - Zapytał.
- Było w porządku, bardziej niż myślałam - Zaśmiałam się. Cały czas spoglądałam za siebie, ponieważ była to druga seria. I ostatni dwaj skoczkowie.
- Co powiesz na słowa które padły kilka dni temu, z ust Norwega? - Zapytał a mi zrobiło się ciepło, kompletnie mnie zatkałoby. Nie wiedziałam co powiedzieć, więc strzeliłam formułkę.
- Nie będę się wypowiadać na ten temat, choć wiem że Halvor żałuje tego co powiedział w nerwach - Odpowiedziałam.
- Ostatnie pytanie, przyjaźnisz się z jakimiś skoczkami? Męskimi oczywiście - Zaśmiał się i spojrzał ja mnie. Musiałam pomyśleć przez chwile.
- Znam kilka osób z kadry Polskiej - Odpowiedziałam z uśmiechem - Nie chcę być nie miła, ale mogę iść? tata za chwile skacze, a chcę tam być - Powiedziałam.
- Już cię nie zatrzymujemy - Zaśmiał się a ja pobiegłam do reszty chłopaków. Już czekali na skok taty.
- I jak? - Zapytałam i spojrzałam na Andrzeja.
- A dobrze - Powiedział i spojrzał na mnie - Wszystkiego najlepszego - Powiedział i objął mnie.
- Dziękuje - Zaśmiałam się, i reszta także podłapała - Teraz patrzymy tam - Powiedziałam i pokazałam na skocznie. Właśnie się odbił. Skoczył za zieloną linie. Zaczęliśmy się cieszyć, tata też. Gdy ściągnął narty Żyła i Kubacki go podnieśli. Wygrał, konkurs i turniej czterech skoczni. Jest nas dwóch. Polacy zdecydowanie zdominowali ten konkurs, gdy weszłam przez bramkę ktoś pociągnął mnie za rękę. Pociągnął mnie daleko od innych, to był Halvor.
- Czego chcesz? - Zapytałam i przymrużyłam oczy przez słońce które świeciło.
- Przepraszam - Powiedział i zbliżył się. Był bardzo blisko, nasze twarze dzieliło kilka milimetrów - Wybaczysz mi? - Zapytał i położył rękę na moim policzku.
- Wybaczam - Powiedziała a on złączył nasze usta.

Lot | Halvor GranerudOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz