Dzień przed wyjazdem do Polski, Halvor nalegał żeby to tutaj pójść do ginekologa. I poszliśmy.
- I jak pani doktor? - Zapytał Halvor i złapał mnie za rękę.
- Mam wspaniałą nowinę - Powiedziała i odwróciła monitor w naszą stronę, ja się na takich rzeczach nie znam. Więc nie wiedziałam co było tam takiego szczególnego.
- Jaką? - Zapytałam.
- Są to bliźniaki - Powiedziała z uśmiechem, ja się lekko przeraziłam. Halvor się ucieszył. Kiedy on jeszcze coś rozmawiał z panią doktor, pisałam do mamy. Chciała wiedzieć jak poszło, bardzo się ucieszyła że będą to bliźniaki. Ona z moim tatą byli bliźniakami.
- Płeć dzieci? - Zapytałam, jeśli były to bliźniaki. Wolałabym żeby były tej samej płci, nie wiem... Tam po prostu.
- Już chcecie wiedzieć? - Zapytała.
- Jasne że tak - Powiedział Halvor.
- Jest to czwarty miesiąc ciąży, więc jeśli chcecie mogę wam powiedzieć - Powiedziała i ponownie pokazała na ekran - Dziewczynka i chłopczyk, na 99,9% - Powiedziała, wolałabym żeby byli jednej płci. Ale tego nie mogę wybierać.
- Jak się czujesz? - Zapytał Halvor gdy wyszliśmy z kliniki.
- Bardzo dobrze, tylko lekko przerażona - Zaśmiałam się - Nigdy nie opiekowałam się dziećmi, bo jestem jedynaczką - Powiedziałam i wsiedliśmy do samochodu, czas skończyć pakowanie. Jutro lecimy do Polski. Nie mogę się doczekać!
- Wszystko mamy? - Zapytał Halvor i zapiął ostatnią walizkę.
- Tak, zgadza się - Odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Piotr pewnie nie może się doczekać żeby ciebie zobaczyć - Zaśmiał się.
- Nawet mnie nie denerwuj - Zaśmiałam się - Jeszcze do tego Andrzej, to wogóle będzie jazda - Zaśmiałam się i poklepałam go po ramieniu.
- Jak myślisz? Jak nazwiemy nasze dzieci? - Zapytał.
- Nie wiem, musimy coś wymyślić - Powiedziałam i usiadłam na kanapie, wtedy wpadł mi idealny pomysł do głowy - Siadamy teraz i poszukamy imion które nam się spodobają - Powiedziałam.
- Mi pasuje - Powiedział spokojnie, ale oczy mu się zaświeciły. Jakby już wiedział jak nazwiemy jedno.
- Masz już? - Zapytałam i zmarszczyłam lekko brwi.
- Elvira lub Ida dla dziewczynki - Powiedział, nie było brzydkie. Mi się podobało - Ty masz jakieś? - Zapytał.
- Dla chłopczyka, Bartek - Powiedziałam i widziałam zdziwienia na jego twarzy - Bartosz, tylko Bartek to skrót - Powiedziałam i pogłaskałam go po policzku.
- Podoba mi się - Powiedział i wyglądał na zamyślonego.
- Wyobraź sobie, Bartek Granerud - Zaśmiałam się.
- Nie Bartek Bilan Granerud? - Zapytał i spojrzał się na mnie.
- Czekam na to - Pokazałam na palca i się zaśmiałam, potem skierowałam się do sypialni. Żeby pójść spać, po ogarnięciu się położyłam się do łóżka i poszłam spać. Następnego dnia rano, szybko się ogarnęłam i pojechaliśmy szybko na lotnisko. Byliśmy strasznie spóźnieni, ledwo zdążyliśmy na samolot.
W Zakopanym mam własny dom... Brzmi to źle, ale mam własny dom. Ponieważ mama i tata gdy zginęli, ten dom został. Nie został sprzedany ani nic. Więc tam wprowadzam się z Halvorem, cieszę się że nasza rodzina dalej będzie w tym domu. Tyle wspomnień...
- Mieszkałaś tutaj jak byłaś mała? - Zapytał zdziwiony i rozglądał się wokół.
- Tak, i obecnie jest to nasz dom - Powiedziałam z uśmiechem i złapałam go za rękę. W tym domu nic się nie zmieniło, więc mój pokój dalej wyglądał tak samo.
- Gdzie mnie ciągniesz? - Zaśmiał się.
- Zobacz - Powiedziałam i otwarłam drzwi do mojego pokoju za dzieciaka.
- To był twój pokój? - Zapytał zdziwiony i zaczął się rozglądać, a ja złapałam za białego pięknego misia. Pamietam go jak dziś... Tyle wspomnień z rodzicami...
- Tak, nic się nie zmieniło - Powiedziałam i lekko się wzruszyłam.
CZYTASZ
Lot | Halvor Granerud
أدب الهواةOna - Największy Polski talent w skokach. Spokojna i stara się trzymać się daleko od mediów. On - Norweg, kiedy skacze osiąga wspaniałe wyniki. Co się stanie gdy dwóch skoczków się spotka? Czy może ich coś łączyć, nawet jeśli są jak woda i ogień?
