Sezon trwał w najlepsze, wygrywałam konkursy, jak się okazało jestem jedynym Polakiem w formie. Przykro się patrzyło na kadrę mężczyzn... Było mi ich szkoda... Konkurs czterech skoczni ponownie wygrałam, był to mój sezon. Nie ważne gdzie lecieliśmy, zabieraliśmy ze sobą Bartka. Chcieliśmy by był blisko. Jest teraz przerwa przed igrzyskami, nie wiem czy pojadę... Boje się że nie podołałam bez Bartka... Ale będę miała Halvora. Ale uznaliśmy że ta przerwa jest najlepszym czasem by wsiąść ślub. Raczej bardziej Halvor tak uznał. I tak zrobiliśmy. Wzięliśmy ślub w Zakopanym, cała rodzina Halvora przyjechała. Nasze rodziny mogły się wreszcie poznać, ale ciężko było im się dogadać... Ale jakoś się wesele udało, i była bardzo udane! Tak, uprzedzając pytania... Jestem już Maria Granerud. Więc nie mogę się doczekać aż na skoczniach jak będzie konkurs mężczyzn i kobiet "Zwyciężczyni konkursu Maria Granerud oraz zwycięzca konkursu Halvor Egner Granerud". To będzie fantastyczne uczucie.
- Halvor! - Zawołałam go, aktualnie jesteśmy w Norwegii. I z tego co mi się wydaje to tutaj będziemy spędzać większość naszego czasu. Oczywiście w Polsce też będziemy, no ale nie tyle samo czasu.
- Słucham? - Zapytał i zszedł na dół, okazało się że prawie obudziłam Bartka...
- Twój telefon cały czas dzwoni - Powiedziałam trochę podirytowana i dałam mu telefon.
- Żebym się pewnie przetestował przez wylotem - Powiedział i po chwili rozmowy wrócił.
- Za godzinę mamy termin żeby się przetestować przed wylotem samolotu w niedziele - Powiedział Halvor a ja spojrzałam się na niego jak na głupka.
- Ja? - Zapytałam zdziwiona.
- Kamil załatwił tak abyś leciała z nami - Powiedział i chyba widział moje nie zadowolenie - Oczywiście w ubraniach Polski itd. - Powiedział i zaczął się stresować.
- Od kiedy wy podejmujecie decyzje za mnie? - Zapytałam zdenerwowana, byłam wręcz wściekła.
- Kochanie. To nie tak - Powiedział i chciał mnie objąć lecz zrobiłam krok do tyłu.
- Kto zaopiekuje się Bartkiem? - Zapytałam.
- Moi rodzice przecież tutaj są - Odpowiedział i w ogóle to nie pomagało. Zdawałam sobie sprawę że będę musiała opuścić Bartka, ale nie rozumiem dlaczego oni za moimi plecami podejmują decyzje za mnie...
- Ty czy tata wpadliście na taki "fantastyczny" pomysł? - Zapytałam i byłam wściekła!
- Razem - Odpowiedział.
- Nie odzywaj się do mnie - Powiedziałam i zaczęłam się kierowca w stronę schodów - Umiem sama podejmować decyzje - Dodałam i poszłam do górę.
- Maria! - Powiedział zaskoczony Halvor. Jestem ewidentnie wściekła... No jakim prawem oni podejmują decyzje za mnie?!
Wylot
Jestem w samolocie wspólnie z Norwegami, ale ja mam na sobie zestaw Polski... Do czego mnie oni zmusili? Ale już w wiosce olimpijskiej będę już z Polską, nie będę się widywać z Halvorem poza skocznią... Jest mi trochę przykro... Ale z tego co mówił Halvor chcą ogarnąć tak żebyśmy mogli się spotykać, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Po przylocie testy, negatywy, i pojechaliśmy do wioski olimpijskiej ja wylądowałam w Polskiej części a Halvor poszedł do Norweskiej. Co ja mogę tutaj robić? Tutaj nie ma nic do roboty... Tak naprawdę nie mogę doczekać się już skoków w sobotę! Mam chrapkę na złoto, nie powiem że nie... Byłoby to taką kropką nad i, ponieważ to jedyny medal którego mi brakuje. Mam czterech skoczni, mam kryształową kule, mam złoty medal mistrzostw świata i do kolekcjo brakuje mi tylko olimpijskiego. Imagine że ja to wszystko odciągnęłam w półtora sezonu, nie do wiary... Ja zaraz będę spełnionym skoczkiem... A kilka lat skakania mi jeszcze zostało...
CZYTASZ
Lot | Halvor Granerud
FanfictionOna - Największy Polski talent w skokach. Spokojna i stara się trzymać się daleko od mediów. On - Norweg, kiedy skacze osiąga wspaniałe wyniki. Co się stanie gdy dwóch skoczków się spotka? Czy może ich coś łączyć, nawet jeśli są jak woda i ogień?
