14

2K 97 7
                                        

Do późna w nocy pisałem z Michaliną o wszystkim i o niczym. Naprawdę świetnie się z nią rozmawia, jest wesoła i dowcipna mimo że jest w tak ciężkiej sytuacji zaskakuje mnie i powoduje we mnie uczucia o które bym się nie podejrzewał. Nie chce mi się wstać ale dziś niestety nie ma najmniejszych szans na wagary, mam ważne spotkanie do którego zostały mi ponad dwie godziny. Wstaję i zanim pójdę do łazienki zauważam że mam kolejnego sms-a od Michaliny.

Zapewne jesteś wykończony przeze mnie, przepraszam zapomniałam że musisz wstać do pracy a ja ci zawracałam głowę do późna. Mam nadzieję że nie będziesz dziś niewyspany i że nie będziesz się na mnie gniewał gdybyś jednak był. Miłego dnia :-* 

Może i jestem trochę niewyspany ale nie ma mowy żebym jej o tym powiedział, podobało mi się nasze nocne pisanie. Mam wrażenie że w wiadomościach jest jeszcze bardziej szczera, tak jakby bała się mi mówić co myśli w twarz. Choć jest najszczerszą osobą jaką znam i tak niektóre rzeczy woli napisać niż powiedzieć. Odpisuję jej szybko po czym idę pod prysznic.

Jestem wyspany i gotowy rozpocząć dzień. Jeśli pozwolisz odwiedzę cię po pracy. Tobie również miłego dnia :-*

Odsyłam jej również emotikon z całusem i moje myśli znowu się kierują w niewłaściwym kierunku. Zastanawiam się jakby to było całować jej piękne pełne wargi. Czy są tak delikatne i miękkie na jakie wyglądają? Czy drżała by pod moim dotykiem, czy czuła by budzące się podniecenie tak jak ja teraz gdy tylko o niej pomyślę. Cholera! Podąża to w złym kierunku. Stoję właśnie pod strumieniem ciepłej wody a mój penis żyje własnym życiem. Jestem podniecony do granic a  doprowadziło mnie myślenie o całowaniu kobiety młodszej ode mnie o ponad dziesięć lat. Nawet nie wiem kiedy a moja prawa dłoń zaciska się na twardym jak nigdy członku. Choć wiem że nie powinienem robić tego z myślą o Michalinie zaczynam coraz szybciej pompować dłonią. Przed oczami mam jej piękną i tak niewinną twarz, przymykam oczy i czuję rozchodzące się od kręgosłupa ciepło a po chwili dochodzę, oddech mi się rwie a nogi robią mi się miękkie. Nie mogę więcej sobie na to pozwolić, popęd seksualny nie może brać przewagi nad zdrowym rozsądkiem. Zmieniam wodę na zimną i kończę prysznic. Nie mam czasu na śniadanie muszę jeszcze przed spotkaniem sprawdzić dokumenty, a moja słabość pod prysznicem uciekł mi ponad kwadrans z napiętego harmonogramu. Dojeżdżam do pracy i nadal nie mogę zebrać myśli, nadal myślę tylko o niej. Nie wiem co się ze mną dzieje ale muszę się opakować i to natychmiast. Wchodzę do biura i widzę że nie ma mojej asystentki, pięknie po raz kolejny nie ma jej na czas. Zawsze była skrupulatna ale od pewnego czasu olewa swoje obowiązki. Patrzę na biurko i widzę na nim kubek kawy i babeczkę, tuż obok leży karteczka

Michalina kazała ci to uszykować i dostarczyć przed spotkaniem. Mam Ci jeszcze przekazać że nie może się doczekać. Patrycja

Mimo podenerwowania spowodowanego chwilową słabością pod prysznicem uśmiecham się jak szalony. Ta dziewczyna mnie zadziwia i sprawia że moje jak dotąd nudne i szare życie staje się barwne i pełne uśmiechu. Biorę telefon i piszę podziękowania zarówno Michalinie jak i Patrycji. Ta druga zjawia się kilka minut później w moim gabinecie towarzyszy jej Karol.

- Błagam jeśli macie złe wieści nie chcę ich słyszeć.

- No to wrócimy gdy będziesz chciał. - odpowiada poważnie Karol. Kurwa uśmiech znika mi z twarzy.

- Co się stało?

- Zauważyłeś brak swojej asystentki?

- Tak, i to nie pierwszy raz.

- Zwolniła się w trybie natychmiastowym, jako powód podała i tu się trzymaj będę cytował ,, mam dość pracy dla człowieka który nie zauważa moich starań. Od dwóch lat usiłuję mu dać do zrozumienia że jestem nim zainteresowana pod kontem fizycznego kontaktu a on nie reaguje, jest to dla mnie zniewaga i mam dość odchodzę ponieważ muszę myśleć o swojej przyszłości i poszukać męża żebym nie musiała pracować dla takich ślepców jak Michał"

Moje oczy są gotowe wyskoczyć z oczodołów, co jak co ale nie spodziewałem się czegoś takiego. To są chyba żarty. Nie, na pewno są to żarty ale głupie.

- Tak ci powiedziała? - pytam Karola, na co Patrycja parska śmiechem i podaje mi jakiś papier. Biorę go do ręki i nie wierzę w to co widzę, słowo w słowo co powiedział Karol jest napisane na wypowiedzeniu.

- Nie omieszkała krzyczeć na mnie że to moja wina bo się pojawiłam we firmie i ona nie ma szans za znalezienie tu bogatego męża. Ale gdy Karol powiedział jej jakie jest jego zdanie w tym temacie myślałam że posikam się ze śmiechu.

- Co jej powiedziałeś?- boję się co mógł wymyślić.

- Że nawet dobra podróbka to nadal podróbka więc nie ma co się dziwić że jest sama ponieważ nie ważne jak wyszykowana jest okładka książki liczy się jej zawartość.

- Boże nie wierzę że to się dzieje. Potrzebuję nowej asystentki albo nie, wolę asystenta.

Zaczynają się tak głośno śmiać że i mi się to udziela. Jednak nie mamy czasu na żarty, za niecałe pół godziny mam spotkanie. Patrycja zgodziła się pomóc mi poszukać asystenta i przejąć na czas poszukiwań obowiązki także mojej asystentki.

Spotkanie mija szybko i tak jak planowałem. Podpisuję z klientem umowę która przynosi mi duży zysk. Czyli mamy co świętować, jednak nie dziś. Dziś musimy kupić wózek dla Michaliny i zamówić meble. Zakup wózka zajmuje więcej czasu niż bym myślał, całe szczęście obsługa w sklepie medycznym jest kompetentna i pomaga nam dobrać jak najlepszy wózek pod potrzeby Michaliny. Patrycja na widok cen przeżyła ogromny szok, jednak dała się przekonać że to ja zapłacę za wózek a ona może spłacać go w ratach. Nie dziwię się jej ponieważ był to koszt kilkunastu tysięcy złotych a obecnie tylko ona pracuje. Nie wspomniałem że pieniądze z czynszu i spłaty wózka będą trafiać na konto założone specjalnie dla nich. Będą tam leżeć tak długo aż nie zrozumieją że nie muszą mi płacić. Z meblami można by pomyśleć że pójdzie łatwiej ale nie, Patrycja nie chce się zgodzić na te które ja proponuje choć widzę że bardzo jej się podobają to odstraszają ją ceny.

- Patrycja ale te meble wytrzymają lata, nawet jeśli każda z was się wyprowadzi bo ułoży sobie życie te meble nadal się przydadzą dla nowych lokatorów. Widzę że ci się podobają.

- Podobają bardzo ale to tak dużo pieniędzy. Głupio się z tym czuję a Michalina oszaleje jak późna ich ceny.

- To jej nie mów jakie są. Chcę żeby było wam wygodnie w mieszkaniu. Proszę cię.

Udaje mi się ją przekonać po dłuższych namowach. Patrycja dostaje telefon od Karola i musi wracać do firmy, ja dziś już robię sobie wolne i jadę najpierw do mieszkania, przebrać się i sprawdzić ekipę jak im idzie i wybieram się do Michaliny. W nocy pisała że uwielbia konwalie i stokrotki. Muszę wstąpić do kwiaciarni, i księgarni ponieważ wspominała że wyszła nowa część książki a ona ją przespała.

W mieszkaniu dziewczyn prace idą pełną parą. Pokoje są już pomalowane, każda dostanie w pokoju coś co lubi i jej się spodoba. Patrycji pokój to jedna granatowa ściana w połączeniu z trzema kremowymi i czarno białymi meblami, natomiast Michalina będzie miała wszystkie ściany w odcieniu popieli z białymi obramowaniami i białe meble. Liczę że spodobają się im pokoje tak jak i całe mieszkanie. W łazience jest już ułożona mozaika na podłodze a za dwa dni ma być montowana szyba, uchwyty potrzebne Michalinie jak i specjalne siedzisko dla niej.

Zadowolony z efektów ekipy jadę do szpitala, wcześniej kupując kwiaty i książkę dla naszej dzielnej pacjentki. Tuż przy drzwiach od sali w której leży Michalina słyszę podniesione głosy, nie pukam tylko wchodzę i widzę jak moja była teściowa bierze zamach żeby uderzyć Michalinę. Nim ma okazję to zrobić chwytam jej dłoń. Odwraca się w moją stronę z taką furią w oczach że gdyby była taka możliwość zabiła by mnie samym wzrokiem. Patrzy nienawistnie to na mnie to na Michalinę i zaczyna sapać groźnie. Mając tylko jedną wolną rękę nie reaguję zbyt szybko i jej druga dłoń trafia mnie w twarz, pomimo że jest to starsza osoba ma zadziwiające pokłady siły aby wymierzyć cios. Szarpię ją w kierunki drzwi aby wyrzucić ją jak najdalej od Michaliny która cicho płacze siedząc w szpitalnym wózku.

Nie moja pokuta.  ZAKOŃCZONA Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz