Docieramy do siedzimy mojej firmy gdzie parkuję na moim miejscu parkingowym i wyskakuję z auta. To jakaś męczarnia, ale przyjemna ponieważ Michalina wygląda jak milion dolarów w tym momencie miałem nie mały problem żeby skupić się na drodze do pracy. Wygląda pozwalająco choć nie szykowała się godzinami za pomocą stylistów a jej kreacja nie kosztowała tyle co miesięczny zarobek średnio zarabiającego Polaka to i tak jest idealna. Makijaż jaki ma na twarzy jest tak lekki i mało widoczny że ktoś kto jej nie zna mógłby pomyśleć że nie ma go na sobie. Wyciągam jej wózek i pomagam jej usiąść w nim jedziemy w kierunku drzwi wejściowych. Windą wjeżdżamy na moje piętro. Michalina rozgląda się po całej przestrzeni gdy ja pcham jej wózek w kierunku gabinetu Karola, drzwi są zamknięte więc pukam. Nigdzie nie widzę Patrycji co jest dziwne ponieważ zawsze gdy jestem w biurze ona jest przy swoim biurku pogrążona w pracy. Po dłuższej chwili Karol odpowiada proszę, otwieram drzwi i śmieje się w duszy bo widzę że chłopak w pośpiechu źle zapiął koszulę. Jednak nie wiem jaka będzie reakcja Michaliny na to że jej przyjaciółka przed chwilą zabawiała się ze swoim szefem.
- Mamy gościa chciałbym żebyś przeszedł do mojego biura gdy skończysz.
Uśmiecham się do niego na co on marszczy brew w śmieszny sposób, to że mam ochotę parsknąć śmiechem. Zamykam drzwi i prowadzę do swojego gabinetu. Gdy już jesteśmy w środku odkładam dokumenty i proponuję kawę Michalinie.
Wracam do chwili do głównego holu gdy widzę że Michalina rozmawia przez nasz telefon przy byłym stanowisku mojej byłej asystentki. Skonfundowany się jej przyglądam, jak profesjonalnie odpowiada rozmówcy, po czym zapewnia że oddzwoni z odpowiedzią w ciągu najbliższej godziny i się rozłącza.
- Dzwonił, a nikt nie pojawił się żeby odebrać. Przepraszam chyba nie powinnam.
- Dziękuję, cieszę się że odebrałaś to mógłbym potencjalny klient.
- Pan Kamil Szuc chciał się umówić na podpisanie umowy i kazał przekazać że chce zacząć jak najszybciej.
- Świetnie, właśnie odebrałaś telefon od klienta dzięki któremu zarobimy bardzo dużo pieniędzy.
- Cieszę się i skasuję za to Patrycję, już by mogli skończyć się zabawiać w biurze.
Wybucham śmiechem, domyśliła się i to szybko.
- Jak się pojawi każe jej oddzwonić do Kamila z terminem.
- Ja to zrobię, i jeśli nie przeszkadza Ci to chciałabym posiedzieć dziś przy telefonie.
Przeszkadza? Nie! Jestem zadowolony że na jej twarzy pojawił się tak piękny uśmiech i to dzięki odebraniu telefonu. Jednak dla niej to całkiem coś innego, czuje się potrzebna i pomocna. Nie mam zamiaru jej tego odbierać. Podaję jej termin wizyty i pokazuję gdzie co może znaleźć i zaszywam się w swoim gabinecie popijając kawę i przeglądając papiery. Po chwili wkracza do środka Karol, z racji że mam otwarte drzwi aby móc obserwować Michalinę nie puka tylko wchodzi do środka a ja nie odrywając wzroku od Michaliny do której podchodzi speszona Patrycja. Chce mi się śmiać z tej całej sytuacji bo zachowują się jak małolaci, w końcu to normalne że dwoje atrakcyjnych ludzi podobających się sobie uległo pragnieniu.
- Od jak dawna?
Pytam Karola jednak nadal patrząc na dziewczyny.
- Wczoraj gdy zadzwoniłeś w sprawie wózka pierwszy raz się pocałowaliśmy, dziś jakoś tak wyszło. Przepraszam stary jeśli masz coś przeciwko odsunę ją od siebie ale jest w niej coś takiego że ciągnie mnie do niej jak ćmę do światła.
- Nie przeszkadza mi to, tylko nie chcę żeby cierpiała bo mimochodem wtedy ucierpi też Michalina.
A pro po Michaliny właśnie się śmieje z czegoś co powiedziała Patrycja, rozbawiło ją to bardzo mocno, nie może opanować śmiechu jednak po chwili spogląda na Karola i jej śmiech staje się jeszcze głośniejszy a z oczu płyną łzy. Jestem ciekaw co jej Patrycja , która właśnie jest czerwona jak dorodny pomidor powiedziała.
CZYTASZ
Nie moja pokuta. ZAKOŃCZONA
Short StoryNigdy bym nie pomyślał że zdrada mojej żony może być początkiem dobrego i pełnego spełnienia życia.
