Kończymy temat gdy do sali wchodzi Patrycja a za nią pchający wózek Karol, Michalina na widok wózka zaniemówiła tylko patrzy to na mnie to na Patrycję i Karola. Jest zaskoczona i mam tylko nadzieję że nie wie ile kosztował bo nie chcę słuchać protestów.
- Ale jak? Jak go załatwiliście? - pyta wyraźnie skonfundowana.
- Normalnie Misia, pojechaliśmy, kupiliśmy i mamy. No raczej ty masz.
Odpowiedź Patrycji rozbawia nie tylko mnie ale wszystkich, cholera Karol stoi z boku a ja nawet mu nie przedstawiłem Michaliny.
- Michalina poznaj mojego przyjaciela i prawą rękę Karola. Karol to Michalina.
- Miło mi cię poznać wiele o tobie słyszałem.- odzywa się Karol do Michaliny, ona za to uśmiecha się do niego promiennie a mi robi się ciepło na duszy.
- Mnie również miło, też sporo o tobie słyszałam.
Kurczę teraz zdaję sobie sprawę jak musi to wyglądać, przedstawiam jej faceta z którym moja żona mnie zdradzała, który był tak jak i ja marionetką w rękach Anny. Patrycja jakby wyczuwając moje myśli prosi mnie i Karola o opuszczenie sali żeby mogła pomóc przebrać się Michalinie. Wychodzimy i korzystając z okazji idziemy do bufetu po kawę dla wszystkich. Karol jest zamyślony, jakby nieobecny. Ciekawi mnie jakie wrażenie wywarła na nim Michalina.
- Co sądzisz o Michalinie?- pytam ponieważ chcę wiedzieć co o niej myśli, choć mnie zranił swoją zdradą liczę się z jego zdaniem.
- Jest piękna i taka urocza że aż jej słodycz bije po oczach, a ciebie dawno nie widziałem tak często się uśmiechającego, wesołego i na luzie. Cholera jeśli przyjaźń z nią tak cię zmienia trzymam kciuki za dalsze postępy tej znajomości. Mogę cię o coś zapytać?
- Pytaj.
- Nazwałeś mnie przyjacielem, dlaczego to zrobiłeś?
- Bo jesteś moim przyjacielem, pomimo tego co zrobiłeś jestem w stanie cię zrozumieć. Na prawdę nie chowam urazy do ciebie, już nie. Na początku bolało mnie to że mnie zdradziłeś, nie bolała mnie zdrada Anny tylko twoja. Zawsze byłeś mi jak brat, jednak teraz jestem ci wdzięczny, bez Anny jest mi lepiej, lżej. A dzięki Michalinie i jej poglądowi na życie zrozumiałem że nie ważne co mnie w życiu spotykało wszystko miało jakiś cel i znaczenie w kształtowaniu mojej przyszłości.
Tak właśnie myślę, cieszę się że poznałem Michalinę i mogę być jej przyjacielem. Oboje potrzebujemy się na wzajem, każde pod innym względem ale jednak tak.
- Nie zawiodę cię już nigdy więcej.
- Liczę na to, wracajmy do sali. - idziemy ale zanim dojdziemy na miejsce odzywam się jeszcze do przyjaciela- podwieziesz później Patrycję do mojego mieszkania? Jeszcze nie widziałeś gdzie mieszkam, a chciałbym żebyś był w czasie rozmowy z dziewczynami.
- Jeśli tylko podasz adres nie ma problemu, chętnie to zrobię.
Wchodzimy do sali a Michalina siedzi w swoim nowym wózku, ubrana w śliczną białą bluzeczkę z lekkiego materiału z dekoltem ukazującym subtelnie zarys zaskakująco dużych piersi jak na tak drobne ciało. Do tego ma dopasowane czarne spodnie i białe baleriny na stopach. Włosy ma rozpuszczone i przerzucone przez jedno ramię, wygląda przepięknie, a mnie zapiera wdech. Jestem oczarowany, nawet w piżamie wyglądała ślicznie ale jednak teraz wygląda dojrzalej, jest powalająca i zarazem skromna. Na moje szczęście Karol się odzywa, bo mnie odebrało mowę.
- Przynieśliśmy kawę, Patrycja proszę z mlekiem bez cukru tak?
Podając kubek kawy Patrycji uśmiecha się do niej zawstydzony, pierwszy raz widzę u niego takie zachowanie. Zawsze jest pewny siebie, a jako zagorzały singiel nie miał nigdy problemu z uwodzeniem kobiet. Teraz jednak widzę jego drugą stronę i przyznaję szczerze że ta jego wersja bardziej mi się spodoba.
CZYTASZ
Nie moja pokuta. ZAKOŃCZONA
ContoNigdy bym nie pomyślał że zdrada mojej żony może być początkiem dobrego i pełnego spełnienia życia.
