Wczorajsza praca w ogrodzie podziała na mnie w zbawienny sposób ponieważ byłem tak zmęczony że po szybkim prysznicu i jeszcze szybszej kolacji zasnąłem jak małe dziecko i spałem całą noc. Tego potrzebowałem nic nie robi człowiekowi lepiej jak duża ilość, dobrego snu. Wyspany i co za tym idzie wypoczęty wstaję rano. Po szybkim odświeżeniu po nocy i ubrany w świeże ciuchy idę zjeść jakieś śniadanie i wypić kawę aby dobrze rozpocząć kolejny dzień. Zostaję w kuchni rodziców, tata czyta świeża prasę a mama jak zawsze się krząta i tworzy coś smacznego. Nim zdążę się przywitać podaje mi mój ulubiony kubek napełniony cudownie pachnącą kawą.
- Dzień dobry śpiochu.
- Dzień dobry, nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze spałem. Chyba muszę znów z wami zamieszkać żeby lepiej sypiać.
- Możesz sobie kupić własny dom w spokojnej okolicy.
- Spokojnie tato żartuję, mam zamiar zmienić mieszkanie, jednak nie mogę zamieszkać po za miastem za długo bym musiał dojeżdżać do pracy.
- A pro po pracy, kto pilnuje firmy pod twoją nieobecność?- pyta tato, zapomniałem wczoraj im powiedzieć.
- Karol.
- Jesteś pewny że nie zrobi w firmie nic głupiego i ci na złość.
- Jestem, on tak samo jak i ja został przez nią wykorzystany, a co do firmy jestem pewien że daje w niej z siebie wszystko. Dla niego jak i dla mnie firma znaczy wiele. Oboje sporo poświęciliśmy aby mogła być tak prężna jak jest obecnie.
- Tak, tu masz rację. Obaj oddaliście serce firmie.
- Ta, dokładnie. Musze zadzwonić do Sławka.
Wychodzę z kuchni i siadam w ogrodzie w altance która stoi po środku, pod jedynym dużym drzewem jakie się tu znajduje. Wyciągam telefon z kieszeni i widzę że Sławek dzwoni do mnie.
- Miałem właśnie do ciebie zadzwonić.
Zamiast powitania stwierdził oczywisty dla mnie fakt.
- Słuchaj jest kilka spraw do obgadania.
- Ok, oby już nic gorszego niż to czego ostatnio się dowiaduję od ciebie.
- Nie no po pierwsze czy nadal chcesz się pozbyć mieszkania?
Uśmiecham się bo tak chcę się pozbyć i to jak najszybciej.
- Tak chcę, przecież proponowałem ci wczoraj zamianę i mówiłem całkiem poważnie.
- Powiedziałem o tym Paulinie myślałem że będę miał dla niej dobrą nowinę ale ona miała lepszą.
- Cóż to za nowina?
- Jest w ciąży i teraz już naprawdę potrzebujemy większego mieszkania.
Zaczynam się śmiać ponieważ najmłodsze ich dziecko nie ma jeszcze dwóch lat o ile dobrze pamiętam.
- Kurcze stary gratulacje, ale nie za szybko robisz kolejne?
- Bardzo śmieszne stary, cholera nie planowaliśmy już więcej dzieci, zastrzyki bierze ale moje super sile pływaki i tak zatopiły okręt, a malutka ma dopiero półtorej roku.
- Ok, tak sobie to tłumacz. Nie no co do mieszkania możecie się wprowadzić nawet i jutro. Ja tylko zbiorę osobiste rzeczy a resztę wyrzucę albo mogę wam zostawić.
- Najpierw musimy zacząć od tego ile musimy ci dopłacić, i czy możemy w ratach niestety mam już jeden kredyt a nowego nie mogę obecnie wziąć.
CZYTASZ
Nie moja pokuta. ZAKOŃCZONA
Short StoryNigdy bym nie pomyślał że zdrada mojej żony może być początkiem dobrego i pełnego spełnienia życia.
