Znowu troche spóźniona, przepraszam.
Przespałam jedna trzecią dnia. Kiedy poszłam wieczorem na huśtawke dwójka chłopaków do mnie podeszła i znalazłam znajomych haha. Znam ich z podstawówki, jeden był moim sąsiadem dawno temu. Zaprosili mnie na nocke na działkę i jako że nie mam co robić to się zgodziłam. W sumie to trochę sie boję jeśli chodzi o jedzenie i kalorie, ale spróbuję ogarnąć to tak żeby nie wyjść poza limit. Spale jak najwięcej kalorii przed spotkaniem z nimi. Jadę jescze do kina z przyjaciółką, więc dojeżdżając do miasta i spacerując z nią też na pewno coś spalę.
Bilans:
Dwie bułki z dynią- 346 kcal
Kimchi - 105 kcal
Lody - 292 kcal ( jeden ma 73 kcal, ale byly mega dobre wiec zjadlam 4 końcowo)
Cola - 84 kcal
Skyr waniliowy - 123 kcal
Ogorek - 8 kcal
Kcal: 958 / 1000
Nie jest źle, muszę się w końcu spiąć i zacząć ćwiczyć i bardziej przykładać się do diety. Inaczej efektów nie będzie i wszystko pójdzie na marne.
Życzę wam miłego dnia i dzień szósty postaram sie wrzucić na czas, dzisiaj wieczorkiem. Besoskii
CZYTASZ
Dzienniczek odchudzania
RandomKontynuacja dziennika pierwszego, nie robcie tego co ja. Jest to niezdrowe i zdaje sobie z tego sprawę. Czytajcie na własną odpowiedzialność. Dawniej "60 dni do celu dziennik odchudzania"
