Pare dni później i spędzeniu ich z moją polonistką wróciłam do szkoły. Weszłam do budynku, nie zdarzyłam dojść do szatni a w całym holu usłyszałam głos mojej przyjaciółki:
- Kurwa jesteś!!! - krzyknęła i się we mnie tuliła - Tak tęskniłam! Jak się czujesz?
- W porządku, opowiadaj co u Ciebie. - patrząc na brunetkę za która tak tęskniłam.
Rozmawiałyśmy przez cała przerwę aż zadzwonił dzwonek, zaczynałam dziś geografią dość szybko zleciała mi ta lekcja. Wyszłam z sali Weroniką i postanowiłyśmy ze pójdziemy zapalić, do mojej szkoły nie można było wnosić alkoholu, papierosów czy e - papierosów. Wyszłyśmy ze szkoły i kawałek dalej zapaliłyśmy gdy nagle usłyszałam znajomy mi głos.
- Kinga! Nie możesz palić! - podeszła do mnie moja polonistka i wyrwała mi papierosa, moja przyjaciółka odrazu się odwróciła i od nas odeszła. Bez zastanowienia wyciągnęłam kolejnego i odpaliłam.
- Każdy musi mieć jakiś nałóg.
- Gówno mnie to obchodzi. - wyrwała mi kolejnego papierosa.
- Może Pani mi przestać je tak wyrywać, nie starczy mi na cały dzień. - odpowiedziałam sarkastycznie i w tym momecie zobaczyłam że nauczycielce robią się szklane oczy.
- W szkole nie można palić, radzę ci wrócić do szkoły albo sprawa trafi do dyrektora. Wróciłam do szkoły dzień miną spokojnie ostatnie moje dwie lekcje to był polski, cieszyłam się ale z jednej strony. Przez pierwsza lekcje Edyta nie spojrzała mi w oczy, na koniec lekcji zapytała czy mogę zostać na przerwie powiedziałam ze tak i usłyszałam dzwonek. Wszyscy wyszli a ja podeszłam do biurka.
- Więc o co chodzi. - zapytałam.
- O twoje papierosy a o co innego, możesz znaleść sobie inny nałóg niż sport albo papierosy. - powiedziała zmartwiona.
- Alkohol będzie Pani pasował? - nie chciałam być dla niej tak nie miła ale nie wiedziałam jak się zachować - Dziękuje za opiekę i ze mogłam u Pani mieszkać ale już moje kolano daje rade, za tydzień jadę na zawody wiec i tak będę palić.
- Nie możesz jechać na zadane zawody co jeżeli coś Ci się stanie... - widziałam jak było jej przykro, chciałam się w nią wtulić.
- Poradzę sobie - mówiłam łapiąc ją za rękę. - Nie martw się.
Ona spojrzała na mnie po czym na nasze ręce, zadzwonił dzwonek a wszyscy weszli do klasy ja wróciłam na miejsce, myśląc o jej delikatnych ustach które chciałam pocałować. Nagle z moich myśli wyrwał mnie krzyk nauczycielki na zakończenie lekcji, przy wyjściu odwróciłam się a ona puściła mi oczko. Poszłam zapalić za szkołe, tam zobaczyłam nauczyciela od matematyki. Małe były szansa że widzi mnie, staną przed swoim czerwonym Volvo na chwilę zanim zobaczyłam moją piękną istotę. widziałam jak nauczyciel podchodzi do Edyty i łapią w tali, zdążyłam też zauważyć że jej niedokońca się to podoba, Widziałam jak się szarpali a nauczyciel matematyki starał się pocałować Edytę. Widziałam jak ona zaczyna go odpychać ale on nie dawał za wygraną. Szybko do nich podbiegłam i uderzyłam nauczyciela krzycząc żeby ja zostawił. Podniósł się z chodnika i na mnie spojrzał.
- Ty gówniaro! Zgłoszę na sprawę! - krzykną.
- Jesteśmy poza terenem szkoły i po lekcjach a Pan dobiera się do nauczycielki, nie wiem kto będzie miał problem.
Nauczycielka, wzięła mnie za rękę o zaprowadziła do samochodu, podjechaliśmy pod jej dom a ona kazała mi wysiąść.
- Idziemy do mnie. - powiedziała.
Po wejściu do jej domu usiadłam na kanapie a ona obok.
- Dlaczego to zrobiłaś? - zapytała patrząc na mnie.
Nie mogłam na to pozwolić, stałam za zakrętem i paliłam. Widziałam że nie chcesz.
- Dziękuje Ci, uratowałaś mnie - mówiła łapiąc za rękę.
************************************
Jak wrażenia? Akcja już zacznie się rozkręcać!
CZYTASZ
chce być Twoja
Teen Fictionuczennica, tak bardzo pragnęła tej jednej nauczycielki która dbała o nią. Każde jej słowo działało na nią paraliżująco a dotyk był niesmowicie przyjemny.
