dusiła mnie

1.9K 52 0
                                        

Złapałam ją za biodra i posiedziałem na swoje kolana dalej ją całując. Następnie wsunęłam jej ręce pod koszulkę czułam jej gesią skore co wywołało u mnie przyjemny dreszcz. Miałam wrażenie że moje marzenie się spełnia, złapałam ją za nogi i wstałam, odrazu odsunęła się od emnie i powiedziała:
- postaw mnie! Twoja noga - nie otworzyła oczu i nie odsunęła się, wciąż czułam jej oddech na moich ustach.
- Nic się nie dzieje. - odpowiedziałam i zaniosłam do sypialni. Położyłam ją na łóżku a sama na nią usiadłam, zaczęłam całować po woli przesuwałam się do jej szyji przegryzając jej delikatną skórę, z jej ust wydobył się głośniejszy jęk odrazu na nią spojrzałam i zaczęłam kontynuować moje pocałunki ale tym razem schodząc niżej. Złapałam ją za koszulkę powoli ją zdejmując, nauczycielka złapała mnie za twarz przybliżając do siebie, patrzyłam jej głęboko w oczy które tak błyszczały.
- Nie mogę... - powiedziała.
Po raz kolejny czułam się oszukana ale pomyślałam że jest to nie codzienna sytuacja dla niej i przerwałam.
- Podasz mi koszulkę? - zapytała nawet na mnie nie patrząc. Nie mówiąc nic oddałam jej górną część garderoby i wyszłam z pokoju kierując się na balkon. Wzięłam ze sobą paczkę papierosów i odpaliłam jednego, do oczy napłynęły mi łzy i czułam pustkę a w tle usłyszałam trzask drzwi od mieszkania, odrazu zrozumiałam że ona wyszła i wtedy zrozumiałam ze się mną bawi.

* następny dzień*
Nie chciałam iść do szkoły czułam że wystarczy mała iskra a ja wybuchnę płaczem ale przypomniałam sobie że mam dziś dwie lekcji polskiego i jedno zastępstwo z p. Edytą. Pomyślałam że ubiorę się jak milion dolarów i pójdę do szkoły, jak postanowiłam tak zrobiłam. Po codziennej rutynie wyszłam do szkoły, zanim się obejrzałam wchodziłam do budynku. Nie przywiązałam uwagi do tego co dzieje się na korytarzu, poszłam pod sale do moich dziewczyn z którymi się przywitałam ale nie było tam Weroniki.
- O japoerdole!!!! Jak ty dziś wyglądasz Kinga... - nie zastanawiałam się długo wiedziałam ze jest to wspomnienia wcześniej moja przyjaciółka.
- Dobrze wyglądam? - zapytałam.
- Wyglądasz jak najseksowniejsza kobieta na ziemi. - odpowiedziała mi nie odrywając wzroku od emnie. Uznałam że moją nauczycielkę może uderzyć to jak wyglądam ale przecież o to mi chodziło. Rozmawiając z dziewczynami poczułam dość znany mi perfum, słyszałam jak dziewczyny jedna po drugiej mówiły ,, dzień dobry,, i słyszałam głos który nie był tak wesoły jak zawsze ( tak to była Edyta) ja jako jedyna nie odwróciłam się w kierunku nauczycielki chociaż i tak po chwili usłyszałam:
- Dzień dobry Kinga. - Odwróciłam się do niej ale tylko spojrzałam jej w oczy, czułam jak moje mięśnie się ściskają a do oczy napływają łzy. Wzięłam dwa głębsze wdechy i usłyszałam dzwonek, cały dzień nic za bardzo się nie działo a przynajmniej nie zauważyłam żeby coś się wydarzyło cały dzień myślałam o Edycie. Na 3 lekcji mieliśmy zastępstwo właśnie z nią, z dziewczynami poszłyśmy zapalić, one uznały ze pójdą przed dzwonkiem do łazienki a ja zapale jeszcze jednego. Nie zauważyłam że było 5 minut po dzwonku, poleciałam szybko do szkoły i zapukałam do klasy
- Proszę. - usłyszałam głos nauczycielki.
- Sory za spóźnienie. - powiedziałam chamsko nie patrząc jej w oczy.
- Słucham? - czułam jej wzrok na sobie.
- Czego Pani nie usłyszała. - podniosłam głowę patrząc jej w oczy z nieszczerym uśmiechem.
- Nie dość ze się spóźniasz to jeszcze jesteś nie przyjemna.
- Ale za to zdecydowana Pani profesor. - wiedziała ze mowie o wczorajszym dniu, patrząc na nią widziałam jak ona próbuje mnie rozebrać z mojej czarnej obcisłej sukienki.
Po moich słowach nauczycielka wstała i powiedziała żebym weszła do klasy, próbowałam nie patrzeć na nią ale za każdym razem gdy odwracała się pisząc coś na tablicy wlepiałam w nią oczy i wiedziałam ze działa to w drugą stronę czułam jak przez całą lekcje ona patrzyła się na mnie a ja patrzyłam w komórkę albo w pusta kartkę.
- Słuchasz mnie Kinga? - usłyszałam głos nauczycielki wyrywając mnie z myśli.
- Taaa... Mogę iść do łazienki? - zapytałam patrząc jej w oczy.
- Nie, spóźniłaś się i nie jesteś szczególnie zainteresowana lekcją, wytrzymasz zostało 15 minut. - Nie mówiąc nic parsknełam śmiechem i usiadłam, usłyszałam dzwonek było mi tak okropnie, wstałam zabrałam rzeczy i chciałam wyjść z klasy ale poczułam jak przechodzi mnie gwałtowny dreszcz i ktoś mnie zatrzymał, spojrzałam przez ramie nie jest się ciężko domyśleć ze to była nauczycielka. Gwałtownie pociągnęła mnie do siebie, stałyśmy tak blisko ze czułam jej oddech na swoich ustach.
- Pięknie wyglądasz... - słyszałam jak mówi nie pewnie.
- No super, Pani też. Mogę iść?
- Spotkamy się? Najlepiej po szkole, skończysz lekcje i pojedziemy do mnie?
- Nie mam czasu ani ochoty. - wyrwałam się i wyszłam.

chce być TwojaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz