15

165 11 4
                                        

Wrócili do domu dopiero wieczorem. Chyba z dwie godziny spędzili po prostu na spacerze. Tematy im się ani na moment nie kończyły, czego obawiali się niegdyś. 

Kiedy tylko byli u siebie, Hwang stwierdził, że zajmie się kolacją. W tym czasie nastolatek zaczął sprzątać w domu. Nawet takie chwile sobie bardzo cenili. W końcu nawet podczas tak spędzonego czasu, uśmiech nie raz cisnął się na ich usta.

Kiedy tylko nastolatek nakrył do stołu, już chwilę później kolacja została postawiona. Usiedli na przeciwko siebie i nałożyli sobie porcję na talerz. 

— Uwielbiam gdy gotujesz, przysięgam. — powiedział młodszy po spróbowaniu jedzenia. Hyunjin uśmiechnął się ciepło.

— Czyli mam rozumieć, że teraz jestem twoją gosposią? — spytał rozbawiony, na o usłyszał śmiech nastolatka.

— Dokładnie tak. — potwierdził pewnie.

Hyunjin mimo wszystko robił dla niego na prawdę bardzo wiele. Mimo, że nie dokładał się do czynszu, to robił wszystko co mógł, by pomagać chłopakowi. Sprzątał, gotował, nawet zaczął kurs na prawo jazdy, by młodszy nie musiał jeździć do pracy komunikacją miejską. A chłopiec na prawdę to bardzo doceniał.

Kiedy zjedli, Hwang uparł się, by posprzątać. IN nie upierał się jakoś długo, gdyż wiedział, że w tej sprawie nie miał nic do gadania. Oczywiście i tak mu pomógł przynajmniej sprzątając ze stołu. 

Hyunjin zaczął zmywać naczynia, a nastolatek stwierdził, że pójdzie już się przygotować do spania. Poszedł wziąć dłuższy prysznic. Po kąpieli wykonał swoją wieczorną rutynę, zdecydowanie dbał cholernie mocno o swoją cerę. Bardzo mu na tym zależało.

Ubrał się i zanim założył na siebie bluzę, spojrzał na nadgarstek, po raz kolejny tego tygodnia. Hyunjin, przeczytał pod nosem i uśmiechnął się pod nosem. Założył bluzę mimo wszystko. Nawet nie wiedział czemu to dalej ukrywał, w końcu już wiedział, że na prawym nadgarstku starszego jest właśnie on. To właśnie Hyunjin jest jego bratnią duszą, a IN bratnią duszą właśnie Hwanga.

Wyszedł z łazienki z drobnym uśmiechem i skierował się do sypialni. Tam zobaczył już starszego szukającego ubrań w szafie. Uśmiechnął się widząc młodszego i rzucił odpowiednie ciuchy na łóżko.

— Nawet w luźnych ubraniach i bez makijażu musisz być tak przystojny, Innie? — zaśmiał się i podszedł bliżej, po czym delikatnie przyszpilił go do ściany. Jego jedna dłoń spoczywała na talii niższego, a druga na nadgarstku chłopca.

— Ah tak? — zaśmiał się, gdy starszy zbliżył się do jego ust stykając ze sobą ich nosy.

Kiedy Hwang miał już złączyć ich usta zerknął w bok, prosto na jego nadgarstek. Prawy nadgarstek. Jego oczy lekko rozszerzyły się, a po chwili spojrzał z powrotem w jego oczy. To niemożliwe, niemożliwe, pomyślał Hyunjin. Nie mógł w to uwierzyć, to nie mogła być prawda...

— Jeongin? 

✔deadly love // hyuninOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz