~Per Ameryki~.
-Nastepny dzień-.
Leżałem obok Rosji, wtulając się w jego tors... Udało nam się wczoraj jeszcze pójść umyć, niestety oddzielnie... No cóż, chociaż razem spaliśmy. Niestety musze przyznać że Rosja najlepiej nie wyglądał... Nie chodzi mi o to że na chorego! Ale na pewno strasznie dużo schudł... Musi troszeczkę przytyć według mnie... Ha.. "troszeczkę"...Wczoraj czułem jak jego kości wbijają mi się w ciało i nie było to przyjemne.
Rosja- Dzień dobry kochanie.-powiedział jeszcze pół przytomny i cmokanął mnie w czoło, wtulilem się w niego jeszcze bardziej i szczerze mówiąc to mógłbym w takiej pozycji zostać na zawsze...
Ame- Jakieś plany na dzisiaj mamy?- zapytałem trochę się odsuwając i siadając na łóżku. No cóż... Z lekkim wykrzywieniem twarzy... Dawno tego nie robiliśmy dobra?
Rosja- Trochę boli co nie?- zaśmiał się trochę.- ale nie masz mnie co winić, sam sobie nadawałeś szybkości i głębokości.- powiedział już totalnie śmiejąc się.
Fin- Miło że słyszę cię Rosja jak się śmiejesz...- powiedział opierając się o szafkę.- Chodźcie na śniadanie, a ty Rosja przygotuj się psychicznie że masz więcej nałożone niż reszta i masz zjeść wszysko. Co do ostatniego gryza.- i wyszedł, Rosji się ewidentnie to nie spodobało że musi zjeść więcej niż reszta i najprawdopodobniej musi się też zmusić do zjedzenia tego.
Ame- Ja w sumie zrobiłbym to samo co Finlandia...- spojrzał się na mnie z pytającym wyrazem twarzy - no wiesz... Bardzo schudłeś przez tą śpiączkę... I nie wygladasz przez to tak dobrze jak wcześniej... Nie zrozum mnie źle Rosja ale musisz trochę przytyć...
Rosja- Aż tak ci to przeszkadza?- przytulił się do mnie
Ame- Wbijały mi sie twoje kości biodrowe wczoraj trochę momentami wiesz?- powiedziałem tylko obejmując go rękami bo bałem się że mu coś połamie... Zeszliśmy na dół, usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy nakładać sobie jedzenie... Rosja oczywiście niechętnym wzrokiem na to wszystko patrzył bo wiedział że zaraz sie będzie zmuszał do jedzenia.
Fin- Pamiętaj, masz zjeść to całe... Musisz przybrać na wadze trochę.- powiedział opierając dłoń na ramieniu Rosji. Chwilę później Ukraina przyszła z talerzem, położyła go na stole i przesunęła w strone Rosji.
Ukr- Specjalnie zrobiłam dla ciebie spaghetti bo wiem że bardzo je lubisz i pomyślałam że może jak dostaniesz coś co lubisz to prędzej zjesz całe...- powiedziała z lekką niepewnością w głosie. Po powrocie Rosji zauważyłem że mniej się kłóci z rodzeństwem. Z resztą co się dziwić... Był w szpitalu w śpiączce. Na pewno się martwili. Niby się kłócą całe dnie ale gdy dochodzi co do czego to stoją za sobą murami.
Rosja- ... Dziękuję...- Po chwili powiedział a gdy się na niego spojrzałem widać było że bardzo wzruszył go gest Ukrainy-? Rosja serio patrzy się bardzo na BAAARDZOO BARDZO małe gesty. Aż zbyt małe... Chociaż to urocze w sumie... Dobra, nie ważne. Zaczęliśmy jeść, Rosja zgodnie z obietnicą -której nie dał- zjadł wszystko ale ostatnie kilkanascie gryzów przerywał zdaniami "zaraz sie porzygam" i tego typu..
Fin- No myślałem że cię będziemy musieli tutaj namawiać jakoś bradzo do jedzenia a tu prosze... Wystarczył makaron hah!- mówił wstając ze stołu, zabrał przy okazji talerz mój i Rosji.
Ame- A to podobno Włochy jest makaroniarzem...
Ukr- Mam wrażenie że gdybyśmy postawili tu pierogi to by wziął dokładke i by nie narzekał.- powiedziała wymachując widelcem w strone swojego brata. Rosja sie zaśmiał, podziękował i poszedł do swojegi pokoju. Poszedłem za nim, bo w sumie nie miałem co robić.
Ame- Smakowało ci? -zapytałem z ciekawością w głosie. Rosja popatrzył się na mnie zdziwiony ale uśmiechnął się ostatecznie.
Rosja- Tak, było pyszne... Ukraina bardzo dobrze gotuje. Serio, byłaby świetna kucharką.- zaśmiał się. Ja podszedłem do niego i usiadłem mu na kolanacch przytulając się do niego.
Ame- Kocham cię wieesz??
Rosja- Ja ciebie też kocham wariacie- powiedział obejmując mnie w talii, całując mnie czule. (No i wiecie co prawda? No wiecie wiecie ☺️)
Fin- Chłopaki bo Białoruś zapropono-.-
~Per Rosji~.
NOSZ KURWA! Finlandia musiałś teraz!? Boże to źle wyglada w takiej pozycji... Ameryka szybko zszedł z moich kolan i stał tak przodem do Finlandii.
Jap- KYAAAA!! RUCHAŃSKOOO~~!!!!- Wydarła sie i zaczęła zapierdalać po pokoju jak pojebana (jest pojebana to lata jak pojebana 🤨) .
Rosja- Dobra ja wiem jak to wyglądało okay? Serio wiem, ale przysięgam to nie to co Japonia zaczęła się drzeć. - powiedziałem podchodząc do Finlandii.
Fin- Powiedzmy ze ci wierzę... Rosja pamiętasz że jeżeli się przeruchacie a ja sie o tym dowiem do cię zabieram do szpitala prawda? To jest zbyt duży wysiłek na ciebie teraz...- westchnął i usiadł na łóżku klepiąc miejsce obok żebym też usiadł, co zrobiłem.
Fin- Chciałbym w sumie z tobą o tym pogadać... -tutaj spojrzał się na Amerykę- mógłbyś wyjść proszę?- Po tym zdaniu Ameryka bez słowa wyszedł i zamknął drzwi za sobą. Ja sie tylko na niego spojrzałem z pytającym wzrokiem
Fin- Wiem że się przeruchliście. Serio nie ukryjesz tego przedemną. Serio miałem ciebie zabrać do szpitala ponownie ale stwierdziłem że dam ci jeszcze jedną szansę bo widzę jak bardzo brakowało ci Ameryki... W każdym znaczeniu tego zdania... Oraz widzę jak się przy nim uśmiechasz i ogólnie jak się zachowujesz. Więc masz ostatnią szansę okey? - zrobił tu mała przerwę, pewnie myślał że coś chce powiedzieć ale mnie po prostu zamurowało.
Fin- Rosja martwię się o ciebie po prostu okey? Serio się martwię... Bałem się o ciebie podczas twojej śpiączki... Nawet Szwajcarię musiałem odwiedzić... (Szwajcaria robi za psychiatre/traumatologa i tego typu no yk XBDHD) więc serio Rosja proszę oszczędzaj się teraz...- na ostatnim zdaniu złapał mnie za ręce i spojrzał w oczy. Jego wzrok wręcz mnoe błagał żebym się oszczędzał.
Rosja- Aż tak przeżywałeś moją śpiączkę...?- zapytałem trochę zdziwiony...
Fin- Wszyscy ją przeżywali... Ameryka najbardziej ale twoje rodzeństwo też tylko czekało na wiadomość że się obudzisz bo nie dawali sobie rady. Nawet twój ojciec do mnie dzwonił kilka razy o ciebie pytając... IIIRzesza nawet przyszedł z trzy razy z czego dwa z Niemcami.- powiedział wbijając wzrok w podłogę. Ale gdy tylko podniósł wzrok to aż się zdziwił... Kurwa mać. Przez tego debila się popłakałem...
Fin- Rosja ty serio myślałeś że nikt za tobą nie tęsknił oprócz Ameryki?- zapytał się przytulając mnie.
Rosja- Byłem tego wręcz pewny... Ale serio nawet mój ojciec i Nazistowski się martwili? -dopytalem szlochając co któreś słowo.
Fin- Tak, serio. Też byłem zdziwiony. Ale Rzesza mówił że nie może już patrzeć jaki zmartwiony chodzi jego syn. - powiedział a ja byłem dalej w szoku. Przytuliłem się do niego jeszce bardziej i pozwoliłem łzom płynąć po moich policzkach.
Siedzieliśmy tak jakiś czas aż Ameryka wszedł do pokoju.
Ame- Everything is fine?- zapytał wchodząc, siadając obok Rosji.
Fin- Tak, wszystko w porządku. Ja już będę szedł, dziękuję że dałeś nam porozmawiać na osobności, a tobie Rosja dziękuję za chęci do rozmowy...- powiedział i wyszedł. Ameryka chwilę się po przytulał i zaproponował spacer który był swietnym pomysłem... Chodziliśmy tak chyba z 3godziny trzymając się za ręce i przy okazji spotkaliśmy między innymi: Niemcy, Czechy, Ukraine, Kanade i Włochy. Pogadaliśmy z każdym z nich chwilkę i zaczęliśmy się wracać. Ameryka ciągle opowiadał jak to on tęsknił za mną i że mam tak więcej nie robić bo go na śmierć przestraszyłem.
=====≠≠≠≠≠=============
Ja serio nie wim co pisać 😭🙏
==Od autora🔽==
Moglibyście przeczytać :'))
Przepraszam za moją nie obecność, wiem wiem... Długo czekaliście za co was chciałam przeprosić. Nie mam po prostu pomysłów i musiałem coś poczytać/pooglądać żeby coś sobie wymyślić. Oraz sytuacje prywatne też odbierają mi chęci do pisania... Stwierdziłem że może też troche bardziej rozwinę wątek ZSRR i Rzeszy. Napiszcie czy podoba wam się ten pomysł i jeszcze raz was bardzo przepraszam a jednocześnie muszę wam podziękować, jak zobaczę komentarz jakiś pod opowiadaniem to aż chce mi się pisać i w taki sposób na dobrą sprawę powstał ten rozdział i powstaje kolejny. Bardzo też zdziwiliście mnie faktem że chcecie to czytać bo moim zdaniem jest to najdziwniejsza książka o RusAme. W każdym razie dziękuję wam bardzo i kocham was z całego serca ❤️ Do zobaczenia w kolejnym rozdziale ❤️
CZYTASZ
RusAme (PL)
RandomRosja jest nowym uczniem w szkole. Jedyną osobą którą zna jest jego kuzynka, tego samego dnia poznaje pewnego chłopaka który odmieni jego życie na dobre. ===========================| Opowieść zawiera : | - przekleństwa...
