Rozdział 7

253 25 3
                                        


 -No w końcu jesteśmy. Podoba ci się ?

-Tak, bardzo. Jestem strasznie zmęczona idź się umyć, a potem ja - powiedziałam do chłopaka.

-To ty idź pierwsza, skoro jesteś zmęczona. - odparł

-Dzięki - pocałowałam go w czoło i poszłam do łazienki. Tym razem się nie zamykałam, po tamtym incydencie już nigdy nie zamknę drzwi do łazienki. Rozpuściłam włosy i weszłam pod prysznic. Gdy już się umyłam ubrałam się w piżamy i wyszłam zwalniając łazienkę. Percy poszedł się myć, a ja postanowiłam odwiedzić przyjaciół w sąsiednim pokoju. Zapomniałam zapukać i weszłam do pokoju Thalii  i Luke'a, którzy byli właśnie zajęci sobą. Zasłoniłam oczy, krzyknęłam przepraszam i wybiegłam. Niezręczna sytuacja, zaczęłam się śmiać. Poszłam do pokoju obok, ty razem zapukałam. Odczekałam chwilę, miałam zamiar już iść, gdy w drzwiach stanął Jason. Chłopak był owinięty w kołdrę i cały rozczochrany, kiedy uchylił drzwi zobaczyłam Piper, wyglądała z za niego.

-Ok.... Widzę, że przeszkadzam. Już sobie idę - i ruszyłam w kierunku mojego pokoju, zanosząc się śmiechem. Przyjaciele patrzyli chwilę w drzwiach na mnie jakbym coś brała, po czym usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi. Nie mogłam się powstrzymać. Weszłam do pokoju, dalej nie mogąc przestać się śmiać. Jeszcze dziś rano to mnie wypominano, że obiecaliśmy rodzicom, iż nic nie zajdzie. A teraz.... Nie wierzę.... Percy przez dłuższą chwilę siedział, gapiąc się na mnie i nie wiedząc co powiedzieć, aż wreszcie podszedł do mnie, przyłożył swoją dłoń do mojego czoła i spytał :

-Dobrze się czujesz? Nie masz może gorączki?

-Nie - odparłam - czuję się świetnie, prawie tak jak nasi przyjaciele. Jak się kąpałeś postanowiłam, pójść zobaczyć do nich co słychać. Ja wchodzę do jednych, zapomniałam zapukać... ale Thalia i Luke nawet nie zwrócili na mnie uwagi, byli tak zajęci sobą, no to wyszłam zmieszana. Udałam się do Piper i Jasona. Pukam, czekam a w drzwiach Jason w negliżu owinięty kołdrą... po prostu nie mogłam przestać się śmiać.... - Chłopak zaczął się śmiać.

-Czyli biorą z nas przykład. - powiedział i pocałował mnie. Położyłam się na swoim łóżku, nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam. W nocy dręczyły mnie koszmary. Wstałam i zaczęłam powoli przesuwać łóżko w kierunku łóżka Percy'ego. Kiedy już to zrobiłam odkryłam, że chłopak nie leży pod kołdrą. Trochę się wystraszyłam, włączyłam światło. To był zły pomysł, momentalnie straciłam na chwilę wzrok. Percy'ego nie było w pokoju, usiadłam i zadzwoniłam do niego. Odezwał się telefon na etażerce obok. Chciałam wychodzić, gdy zguba weszła do pokoju z kubkiem jakiegoś napoju w ręce.

-O nie śpisz - powiedział

-No jak widać, ale czemu ty jesteś na nogach ? Gdzie byłeś ?

-Poszedłem na korytarz, po kubek gorącej herbaty nie mogłem spać, wiesz nowe miejsce. - Kiwnęłam głową na znak, że rozumiem.

-Widzę, że zrobiłaś przemeblowanie. - powiedział, włączając telewizor, gasząc światło i wskakując na łóżko obok mnie. - To co śpimy razem ? Po kim jak po kim, ale po tobie to się tego nie spodziewałem. To nie wbrew regułom etyki ? - spytał z ironią patrząc na mnie swoimi, świecącymi ślepiami. Popatrzyłam na niego spode łba i trzasnęłam go zadziornie dłonią w twarz. Zaczął się śmiać.

-Czasami nawet ja, naginam zasady. - wtuliłam się w niego i starałam zasnąć, podczas gdy on oglądał jakiś mecz. Gdy jednak nie mogłam zasnąć, oglądałam razem z nim. Co okazało się przydatne bo po pierwszych dwudziestu minutach, tego jakże emocjonującego meczu ( nudyyy ), zasnęłam jak zabita. Rano obudziłam się w objęciach Percy'ego, który aktualnie spał. Nie chciałam go obudzić więc po cichu wstałam i poszłam do łazienki. Ubrałam się w mój ulubiony sweter i leginsy, uczesałam się i wyszłam. Mój chłopak nadal spał nie dziwię się było dopiero po siódmej. Wziełam laptop i włączyłam mój ulubiony film romantyczny ,,Zostań jeśli kochasz''. Tak więc jak zwykle ryczałam.(Gdy wam to napisałam postanowiłam obejrzeć, zgadnijcie co się stało więc, okazało się, że gdy się ogląda jakiś film po  raz setny......... ja nadal ryczę)  Gdy Percy się obudził film się właśnie się kończył, a koniec jest najbardziej wzruszający. Siedziałam na kanapie, otoczona zużytymi chusteczkami, cała zpłakana z zapuchniętymi i czerwonymi oczami. Chłopak popatrzył na mnie, zrobił wystraszoną minę, ale ja machnęłam ręką i chyba zrozumiał, bo spytał

-Adam u Mii ? - pokiwałam głową, chłopak wstał pocałował mnie i poszedł się ubrać.



XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX


Trochę reklama filmu co ??? Ale serio gorąco go polecam, także książkę o tym samym tytule :') :D Mam nadzieję, że się nie obrazicie co ??? :* 

~KatnissowaAnnabeth 



Co znaczy kochać ?Stories to obsess over. Discover now