2 - Friends with benefits

3.7K 262 335
                                        

@KakaSzczur jako Jimin & Taehyung & Yugyeom :)

@Avangeee jako Jungkook & Yoongi :)

~~~~~~~~




Yoongi:

Kolejna skończona trasa zapewniła nam chwilę odpoczynku. Niestety dość krótką, bo jedynie tygodniową. Jednak w czasie wakacji nie było mowy o przerywaniu aktywności na chociażby jeden miesiąc. Nieważne jak długo Jimin mnie o to prosił, Bang nie chciał na razie słyszeć o urlopach i odpoczynku, obiecując, że postara się znaleźć jakieś wolne kilka tygodni już na początku października, akurat pod urodziny naszej gwiazdy.

Moje stanowisko managera jednego z najsławniejszych koreańskich idoli, nie pozwalało mi na prowadzenie normalnego życia, o co nawet się nie prosiłem, wiedząc, że z żoną i dzieckiem miałbym nawet więcej problemów, niż mam z Jiminem. Nasza nietypowa relacja „przyjaciół z korzyściami" naprawdę mi odpowiadała. Ten chłopaczek pomimo swojego charakteru, już po kilku miesiącach współpracy, potrafił mnie uwieść na tyle, abym wylądował z nim w łóżku. Nie żałowałem wplątania się w romans z tym dzieciakiem, bo obydwaj czerpaliśmy z tego przyjemność. Do tego mogłem się cieszyć z posiadania go na wyłączność, oczywiście nie licząc tych dwóch związków z idolkami, narzuconych mu przez wytwórnię oraz tej ostatniej, chyba prawdziwej miłości, która dawała mu szczęście i nawet czasami potrafiła zmieniać. Głównie dlatego starałem się chronić Jinę, tak jak Jimina, jednak jego świat nigdy nie powinien bliżej poznawać świata zwykłych ludzi, prowadzących normalne życie i często nierozumiejących schematów rządzących idolami. Park musiał być idealny, reagować uśmiechem czasami nawet na obelgi, kochać swoich fanów, nawet kiedy potrafili go skrzywdzić oraz poświęcić całą swoją młodość wraz z resztą życia właśnie scenie. W jego grafiku nie było miejsca na prawdziwą miłość, której prawdopodobnie nigdy więcej nie przeżyje. Na pewno nie po tym co działo się z Jiną.

Właśnie powróciliśmy do naszego mieszkania, znów witając go odrobiną bliskości zapewnionej przez seks, po którym Jimin poszedł w końcu spać, kiedy ja zająłem się porządkowaniem spraw, wracając do swojego pokoju. Sytuacja z lotniska już zdążyła dotrzeć do samego CEO, który pochwalił zachowanie Parka, ciesząc się, że nawet w takiej chwili pokazał swoją dobrą stronę. Trochę obawiałem się reakcji tamtego chłopaka, chcąc już zainterweniować, jednak jak to master, nie wchodził w większe interakcje, mając już wystarczająco dobry kontakt z Jiminem i zaraz się wycofując.

Akurat odpisywałem na maile, po skończeniu kompletowania papierów dla Banga, kiedy do mojego pokoju zawitał rudowłosy. Zdążył się już przebrać i umyć, dlatego aż zerknąłem na godzinę, dopiero teraz zauważając, że siedziałem nad tym jakieś siedem godzin. Jednak po skończonej trasie nie było mowy o odpoczynku. Nawet w samolocie przespałem się zaledwie kilka godzin, co już odbijało się na mojej twarzy.

- Jesteś głodny? – zapytałem, odwracając do niego i patrząc jak zajmuje miejsce na moim łóżku. Podczas naszej nieobecności oczywiście zawitała tutaj sprzątaczka, utrzymując mieszkanie w nienaruszonym stanie, dzięki czemu nawet moje posłanie było idealnie pościelone, co naprawdę sobie ceniłem, traktując je zazwyczaj jak skarb.

- Zrobić ci coś do jedzenia? Czy wolisz zamówić? – dodałem, już wstając, gotów wybrać się do kuchni, nawet pomimo powoli opuszczających mnie sił. W końcu właśnie od tego byłem – zajmowania się nim, chronienia, dbania i często spełniania dziwnych zachcianek.



Jimin:

Szybkie zaspokojenie potrzeb, które dawał mi Yoongi, idealnie wykończyło moje ciało, bym mógł z zadowoleniem zasnąć. Nie śniłem o niczym, zbyt zmęczony na takie atrakcje. Chciałem tylko kilka godzin odpocząć po męczącym locie.

"Flash" - Kookmin, TaegiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz