@KakaSzczur jako Jimin & Taehyung :3
@Avangeee jako Jungkook & Yoongi :D
#JKpotrzebujepsychiatryileków
~~~~~~~~
Jungkook:
Całkowite wyrwanie się ze świata, w którym jeszcze niedawno utknąłem, było wręcz banalnie proste, gdy miałem przy sobie Jimina. Tak jak kiedyś Tae – swoim śmiechem, czy też przytuleniami – pomagał mi zapomnieć o wydarzeniach sprzed kilku godzin.
Nie żałowałem wyznania mu prawdy, wiedząc, że teraz lepiej zrozumie niektóre moje dziwne zachowania i przyzwyczajenia, albo odruchy bezwarunkowe. Taehyungowi nadal nie miałem zamiaru czegokolwiek tłumaczyć, wciąż rozważając sprzedanie mu jakiegoś kłamstwa, oczywiście jeśli nie będzie w stanie uwierzyć w zwykłą chęć rozmowy Roseanne ze swoim dawno niewidzianym bratankiem. Naprawdę miałem sporo podobnych opcji, choć na razie skupiłem się na uspokajaniu, już nie ze strachu, a podekscytowania.
Zaciskałem nerwowo ręce na jasnej pościeli, przygryzając wargę, gdy w mojej głowie pojawiały się obrazy wchodzącego do mnie Jimina, właśnie w samej spódniczce. Nie wiedziałem, że takie rzeczy mnie kręcą, szczególnie, że nienawidziłem ich widzieć u dziewczyn. Jednak odkąd zobaczyłem te uda na własne oczy, zgodnie ze wszystkimi głosami w głowie stwierdziłem, że już przez sam widok hyunga w takiej stylizacji, po prostu bym doszedł.
Aż miałem ochotę samemu sobie dogodzić, choć cierpliwie czekałem.
Po nagłym otwarciu drzwi wejściowych, starałem się wejść już w rolę, uspokajając i unosząc na łokciach, by powitać starszego ze standardowym, pewnym siebie wyrazem twarzy. Jednak po tym co ujrzałem, aż musiałem przełknąć ślinę, oglądając go kilkakrotnie od góry do dół, od dołu do góry, a nawet od prawej do lewej i od lewej do prawej. Po prostu nie mogłem się napatrzeć, czując już, że to co zdążyło urosnąć już w moich spodniach za sprawą wizualizacji w mojej głowie, teraz dobija się już do rozporka, prosząc o uwolnienie.
Nie leżałem tak dłużej, wstając powoli i robiąc w jego stronę kilka kroków, by zaraz korzystając z różnicy wysokości, zacząć górować nad tym seksownym chłopakiem.
- Cholernie mi się podoba. Hyung... - wyszeptałem, nienaturalnie niskim głosem, który nawet mnie odrobinę zaskoczył, choć nie na tyle, by odciągnąć uwagę od Jimina.
Moje ręce nie mogły dłużej męczyć się przy moim ciele, zaraz lądując na jego bokach, gdy dogłębnie badałem jego oczy, już powoli zjeżdżając jedną dłonią na pośladek starszego, który pod spódniczką... był całkowicie nagi.
- Cholera, hyung... jak ja cię bardzo kocham – zapewniłem mu prosto do ucha, korzystając jeszcze z tej lekkiej chrypki, idealnie pasującej do scenariuszy właśnie pojawiających się w mojej głowie.
To za ten pośladek hyung został pociągnięty na moje łóżko. Nie byłem brutalny, starając się zachowywać ostrożnie, rozważając każdy ruch, dlatego po wylądowaniu ze starszym na moim legowisku, na razie po prostu na niego patrzyłem, ciesząc oczy tym widokiem.
- Nie... Nie musisz nazywać mnie „hyung". Jesteś moim chłopakiem. Mów mi po imieniu – oznajmił nagle mój mocno zarumieniony Jiminnie, wyciągając dłoń, by przeczesać moje włosy.
- Jesteś starszy i mądrzejszy, zostaniemy przy chociaż takiej formalności – stwierdziłem na szybko, jeszcze wykorzystując te ostatnie pokłady opanowania. Uznałem to za zakończenie rozmowy, zaraz uciekając już na dół, by jak najlepiej wykorzystać możliwości tego stroju. A łatwy dostęp do tych seksownych ud był jedną z nich.
CZYTASZ
"Flash" - Kookmin, Taegi
FanfictionJimin, jako jeden z najsławniejszych, solowych artystów w Korei, posiadający całkiem sporą rzeszę fanów, wśród których znajduje się Jeon Jeongguk - student, który popadł w fascynację cudownym Chim Chimem, podporządkowując całe swoje życie pod swojeg...
