@KakaSzczur jako Jimin :)
@Avangeee jako Jungkook :3
PIERWSZA, SZCZERA ROZMOWA! Wow. Butt... nietypowa forma, bo podział na role trochę bardziej... obszerny? Dunno.
~~~~~~~~
Jimin:
- Naprawdę aż tak na ciebie działają te uda? – zapytałem ze śmiechem, sięgając po poduszkę, by ukryć je przed jego wzrokiem. – To nie mogę pozwolić by na razie cię rozpraszały.
Przez chwilę po prostu na niego patrzyłem, będąc ciekawym jak on na to wszystko reaguje.
- Zwykle chodzi się na randki, by poznać się jak najlepiej z drugą osobą – zauważyłem, chcąc jakoś zacząć przedstawienie mu mojego pomysłu. – Ale sądzę, że takie ciągłe podchody i półsłówka nam trochę nie służą. Więc zróbmy tak: opowiem ci ważną rzecz o mnie, potem ty o sobie i wtedy będziesz mógł mnie zapytać o co chcesz, potem ja ci odpowiem, zapytam ciebie i tak dalej. Naprawdę mi zależy, by choć w niewielkim stopniu cię zrozumieć i poznać kilka faktów. Więc tak... Najważniejsza rzecz, którą powinieneś o mnie wiedzieć jest taka, że nie jestem Chim Chimem. Nie lubię być w żaden sposób z nim porównywany, ponieważ jest to tylko wymysł wytwórni, który ma sprawiać wrażenie, że nie posiada on wad. A ja ich trochę mam, chociażby ten mój egoizm. Nie chcę się czuć gorszy od niego, dlatego prosiłbym cię, byś omijał ten temat jeśli nie dotyczy to pracy. Cieszę się, że to co robię jako on, jest doceniane, ale tylko pod względem muzycznym. W życiu prywatnym nie jestem tak słodziutki jak on, co już pewnie zdążyłeś zauważyć. Dlatego nie życzę sobie komentarzy typu: „hyung nie różni się zbytnio od tej ciapy Chim Chima". – Specjalnie wytknąłem to, co mi wtedy powiedział, bo bardzo mnie to zabolało. – Myślę, że na początek tyle. Twoja kolej.
Jungkook:
Byłem wdzięczny, że starszy postanowił ukryć te uda, bo nawet jeśli moje myśli cały czas krążyły wokół naszej rozmowy, to wzrok łatwo uciekał w dół, chcąc znów nacieszyć się tymi kształtami.
Wysłuchałem go uważnie, znów zmuszając swój mózg do pracy na najwyższych obrotach, jednak gdy usłyszałem swoje słowa, zmrużyłem oczy, chcąc mu od razu to wyjaśnić.
- Tutaj nie chodziło o całokształt. Wyraźnie dodałem, że miałem na myśli rumieńce... to was akurat łączy. Ale zdążyłem już zauważyć, że nie powinienem w ogóle poruszać takich tematów poza pracą... i robię to. Nie znam takiej osoby, istnieje tylko Jimin... który postanowił mnie cholernie nastraszyć swoją pierwszą, jawną wizytą w klubie. Od tego chciałbym zacząć. Nienawidzę się żalić, ale skoro już podajemy te „fakty"... hyung mógł być trochę delikatniejszy. I na pewno nie oglądać całego występu. Później chyba godzinę siedziałem na zewnątrz i... no... rozmawiałem z przyjacielem. To po pierwsze. Drugie – ile razy odwiedziłeś ten klub, skoro słyszałeś tekst z „mlekiem z marchewki"? To... nie powinieneś tam w ogóle zaglądać. Tak jak ty rozdzielasz Chim Chima i Jimina, tak ja rozdzielałem tego słodkiego chłopaczka do towarzystwa i prawdziwego mnie. To był świat, którego nie poznał nawet Tae, a skoro robiłem to dla ciebie... - Przygryzłem wargę, starając się jakoś poradzić z uczuciami, które pojawiały się w tamtych momentach. – To było ciężkie, hyung. Ale już o tym zapominam, a niedługo kompletnie zniknie to z moich myśli.
CZYTASZ
"Flash" - Kookmin, Taegi
FanfictionJimin, jako jeden z najsławniejszych, solowych artystów w Korei, posiadający całkiem sporą rzeszę fanów, wśród których znajduje się Jeon Jeongguk - student, który popadł w fascynację cudownym Chim Chimem, podporządkowując całe swoje życie pod swojeg...
