@KakaSzczur jako Jimin
@Avangeee jako Jungkook
~~~~~~~~
Jimin:
Słysząc interesujące przedstawienie Jeongguka, skrzyżowałem ręce na piersi, pozostając niewzruszony na to co wyczyniał. Przyglądałem się mu zaciekawiony, czekając aż skończy popisy. Bardziej niż na jego słowach, koncentrowałem się na wyglądzie.
Tak jak się spodziewałem, było to tylko głupie zagranie, mające chyba na celu wkurzenie mnie. Normalnie byłbym zły, ale choć sam nie rozumiałem dlaczego, ufałem temu chłopakowi.
Nim zdążyłem jakkolwiek skomentować to dziecinne zachowanie, Jeon wyciągnął z torby opaskę z króliczymi uszkami i zaprezentował mi bardzo ciekawy sposób na wywalczenie sobie mojej łaski.
- Chodź i nie rób przedstawienia na korytarzu – powiedziałem, wpuszczając go do środka. Zamknąłem za nim drzwi i starałem się grać niewzruszonego. Poczekałem, by zdjął buty i kazałem mu iść za mną.
- Tu jest pokój hyunga. Tu jest łazienka. Tu moje studio. Tu sypialnia. – Wymieniałem kolejno, wskazując odpowiednie drzwi do pomieszczeń. – Możesz iść pozwiedzać, ale nie właź do pokoju Yoongiego, a w studiu nic nie ruszaj.
Usiadłem z powrotem przy stole, by móc kontynuować posiłek.
- Jak chcesz, to możesz sobie nałożyć – dodałem, wskazując na naczynie z jedzeniem.
Jungkook:
Bardziej niż na samym mieszkaniu skupiłem się na Jiminie, który był dla mnie naprawdę ciekawym zjawiskiem. Chwilę tak się w niego wpatrywałem, zanim nie uświadomiłem sobie jak bardzo ciążą mi moje pakunki, które zaraz odstawiłem pod ścianą, zmierzając za starszym. Mój umysł jeszcze nie mógł się przestawić na tryb: „Dziś nie pracujemy", dlatego królicze uszy wcale mi nie przeszkadzały, choć nie powiem, nie takiej reakcji na nie oczekiwałem.
Zatrzymałem się na chwilę przy obrazach, które wszystkie były oznaczone małym „JK" w prawym, dolnym rogu. Ponownie wywołało to mój uśmiech, jednak zaraz podążyłem dalej za hyungiem, zajmując przy nim miejsce i po prostu patrząc jak je. Starałem się nie przesadzać, co jakiś czas udając, że interesuje mnie również otoczenie, choć moje oczy cały czas chciały być zwrócone w jego stronę.
- Powinienem milczeć? Pójść sobie? Czego ode mnie oczekujesz, hyung? I jak zazwyczaj manager Min umilał twój czas? – zapytałem, w sumie tak naprawdę go nie znając i nie wiedząc czy mam się wygłupiać, pójść sobie popracować i po prostu zaszyć się gdzieś, aby mu nie przeszkadzać, pozwalając w ten sposób odpocząć? – I nie, dziękuję, coś tam już jadłem... Smacznego, hyung. – Znów posłałem mu uśmiech, tylko dla niego tak naprawdę potrafiąc wysilić się na takie uprzejmości.
Jimin:
Lubiłem zainteresowanie moją osobą, ale właśnie odkryłem, że jeść wolę jednak w samotności. No, a przynajmniej nie kiedy ktoś wpatruje się we mnie takim maślanym wzrokiem. Chyba przestaję być głodny, gdy widzę te niewinne oczka. I te uszy! Dlaczego on ich nie ściągnie?!
- Dziękuję. Możesz robić co chcesz, oczywiście oprócz zdjęć. Po prostu nie lubię być sam w mieszkaniu – poinformowałem go, kończąc posiłek. – Z hyungiem najczęściej gadam o pracy albo ba... - Szybko pohamowałem język, przypominając sobie z kim mam do czynienia. – Najczęściej gadamy. Swoją drogą, nabrałeś rzeczy jakbyś na miesiąc przyjechał – zauważyłem, wskazując na stertę pod ścianą.
CZYTASZ
"Flash" - Kookmin, Taegi
FanfictionJimin, jako jeden z najsławniejszych, solowych artystów w Korei, posiadający całkiem sporą rzeszę fanów, wśród których znajduje się Jeon Jeongguk - student, który popadł w fascynację cudownym Chim Chimem, podporządkowując całe swoje życie pod swojeg...
