@KakaSzczur jako Taehyung & Jimin :)
@Avangeee jako Yoongi i Jungkook :3
:))))))
~~~~~~~~
Jungkook:
Nie miałem pojęcia ile Jimin zapamiętał z naszego wspólnego picia w Busan. Niestety ja pamiętałem wszystkie słowa, a niektóre wyznania i oskarżenia trochę bolały, choć nie miałem zamiaru się do tego przyznawać.
Po powrocie z mojego „ukochanego", rodzinnego miasta, czekała nas sesja zdjęciowa, właśnie do comebacku. Wszystko zostało opóźnione, głównie przez naszą środową, ostrą zabawę i naznaczenia na ciele Jimina. Jednak oprócz małego opieprzu, CEO nie sprezentował Minowi i Parkowi niczego innego, a przynajmniej do mnie dotarła właśnie taka wersja.
Szefostwo było widocznie zadowolone z moich starań i pracy, choć nieraz potrafili wyprowadzić mnie z równowagi, przez co wypalałem o kilka lizaków za dużo, dodając do tego gumy oraz moją nową odskocznię – seks z Jiminem. Pamiętając jego słowa z pobytu w Busan, bywałem dla niego delikatny, wysilając na ten romantyzm, choć musiałem przed tym wlać w siebie trochę alkoholu, aby niektóre wyznania nie miały dla mnie aż takiej wagi. Wiedziałem, że powodem ciągłego zdenerwowania starszego jest właśnie kolejny comeback, dlatego nie starałem się go dodatkowo wkurzać, ustępując częściej niż zwykle.
Nie byłem już fanem Chim Chima, wspierając Jimina jako jego facet i w sytuacjach kryzysowych – opiekun, który zarówno podczas comeback stage, jak i fansignów zachowywał się jak na profesjonalistę przystało, unikając przy tym dziewczyn z fandomu, choć nieraz chciały do mnie zagadać.
W czwartym dniu promocji, pomiędzy fansignami, otrzymaliśmy godzinę na nabranie energii i powrót do pracy. Min zaproponował mojej blondynce wspólny lunch, do którego się przyłączyłem, nawet nie zwracając uwagi na niezadowolenie managera, ciesząc się z kolejnej wygranej z tym mocno wkurwiającym mnie facetem.
Wiedziałem, że wylądujemy w jednej z tych bardziej wypasionych restauracji, dlatego wyciągnąłem ostatnie dziamgi, wiedząc, że jeszcze mnie stać na jednorazowy taki wypad.
Akurat byliśmy w trakcie zamawiania, gdy przed moimi oczami ukazała się znajoma twarz, początkowo zerkająca jedynie na mnie i zaraz znikająca gdzieś za stolikami. Nie zastanawiałem się nad jej właścicielką, stwierdzając, że to jakaś fanka Chim Chima, ewentualnie ktoś z uczelni. Jednak gdy złożyliśmy zamówienie, ten „ktoś" nagle się do nas przysiadł, a ja zamarłem w szoku.
- Dawno się nie widzieliśmy, słodki Jeonggukie – zaczęła, wpatrując w moje zaskoczone spojrzenie, które nie potrafiło pojąć jakim cudem się tutaj znalazła. – Roseanne Jeon Chaeyoung, ciotka Jeongguka – przedstawiła się, podając rękę zarówno Jiminowi, jak i Yoongiemu, na których nie byłem w stanie teraz spojrzeć, uświadamiając sobie, że mój promyk właśnie zgasł i wróciłem z powrotem za mur, nawet nie mogąc cofnąć tej decyzji, bo niestety nie zależała ode mnie.
Szok odebrał mi jakiekolwiek myślenie, a wspomnienia i strach - sparaliżowały, nie pozwalając zareagować, gdy kobieta objęła mnie ręką, mówiąc coś o wspólnym spacerze, na co kiwnąłem głową, przyzwyczajony do wykonywania jej rozkazów.
Tuż po niepewnym wstaniu od stołu, spuściłem wzrok na swoje stopy, nawet nie żegnając się z Minem i Parkiem, a po prostu pozwalając Roseanne wyprowadzić się z restauracji.
CZYTASZ
"Flash" - Kookmin, Taegi
Fiksi PenggemarJimin, jako jeden z najsławniejszych, solowych artystów w Korei, posiadający całkiem sporą rzeszę fanów, wśród których znajduje się Jeon Jeongguk - student, który popadł w fascynację cudownym Chim Chimem, podporządkowując całe swoje życie pod swojeg...
