@KakaSzczur jako Jimin & Taehyung :)
@Avangeee jako Jungkook :3
Ktoś chciał przytulające się Vkooki? :)
~~~~~~~~
Jungkook:
Po trzech dniach spędzonych u Yu, zdążyłem nie tylko ułożyć sobie plan na kolejne dni życia z tą dziewuchą, a również pozbyć się opuchlizny z twarzy oraz reszty ciała. Nie wyglądałem już tak tragicznie jak wtedy, gdy po raz pierwszy, tuż po powrocie z komisariatu, wkroczyłem do łazienki w mieszkaniu przyjaciela, widząc swoje odbicie w lustrze. Rozcięty łuk brwiowy, lewy policzek i dolna warga, doprawione spuchniętą szczęką i przekrwionym okiem, sprawiły, że nie poznałem sam siebie. Mimo wszystko wszelkie rany nie zaprzątały aż tak mojej głowy. Bardziej przejmowałem się rozumieniem całej tej popieprzonej sytuacji, chcąc wyjaśnić ją jak najszybciej, oczywiście jak tylko przestanę wyglądać jak prawdziwy kryminalista.
Zdążyłem już oddać Yugyeomowi niewielką część kaucji, wiedząc, że w takiej sytuacji nawet nie mógłbym zrezygnować z tej posadki w Big Hit, potrzebując kasy. Mogłem ukrywać się pod warstwami ubrań, a gdy tylko powróciłbym do normalnego wyglądu, mógłbym ponownie wylądować w klubie. Ale to był jeden z planów awaryjnych, w które uderzyłbym w ostateczności. Na razie skupiłem się na odpowiednim zamaskowaniu, aby żaden z mieszkańców Seulu nie zwracał na mnie uwagi przez całą drogę do Gangnam. Co prawda było już grubo po dwudziestej drugiej, jednak w metrze na pewno zastanę jakichś ludzi.
Jeszcze przed wyjściem do pracy, podziękowałem Yu za pomoc, dlatego teraz pożegnałem się jedynie z jego nowym, przystojnym chłopakiem, który był w opór słodki i naprawdę przyciągał moje spojrzenie. Oczywiście oceniałem go tylko pod względem urody, skoro swoją nagle straciłem, nie mogąc już używać swoich sztuczek, aby cokolwiek uzyskać. Jednak nie tylko ładna twarzyczka liczyła się w obecnych czasach, bo bez silnego charakteru łatwo można zginąć.
Maska, okulary, golf z długim rękawem, długie spodnie i czapka, jeszcze długo będą przyozdabiać moje ciało, szczególnie w pracy i na kursach, których nie miałem zamiaru odpuszczać.
Właśnie w takim zestawie dotarłem do mieszkania, wklepując zero i trzy szóstki, aby dostać się do środka, w sekundzie będąc zaatakowany przez Tae.
- Jungkookie. – Tylko tyle wypłynęło z jego ust, kiedy zaczął ściskać moje poranione ciało. Zazwyczaj się nie skarżyłem, ale przy tylu obrażeniach było ciężko się powstrzymywać od jakichkolwiek odgłosów.
Zacisnąłem zęby, starając się mimo wszystko nie okazywać bólu, jak na faceta przystało.
- Odsuń się, proszę, Tae – powiedziałem spokojnie, choć odrobinę przez zęby.
Chłopak od razu posłuchał moich słów, robiąc krok do tyłu i przyglądając się uważnie.
- Jungkookie, gdzie byłeś? Co się działo? Wszystko z tobą dobrze? – Standardowe zasypanie pytaniami tylko skierowało moje kroki w stronę sypialni.
- Byłem u Yu, mówiłem ci – mruknąłem jedynie, łapiąc się za brzuch, który najbardziej ucierpiał w tym starciu.
Rówieśnik ruszył za mną, nie ustępując z tymi pytaniami.
- Boli cię coś, Jungkookie? Znowu się biłeś, prawda? – Taehyung za dobrze mnie znał, aby nie rozszyfrować mojego zachowania. Nie miałem się z czym kryć. W końcu prędzej czy później zauważy te uszkodzenia.
CZYTASZ
"Flash" - Kookmin, Taegi
Fiksi PenggemarJimin, jako jeden z najsławniejszych, solowych artystów w Korei, posiadający całkiem sporą rzeszę fanów, wśród których znajduje się Jeon Jeongguk - student, który popadł w fascynację cudownym Chim Chimem, podporządkowując całe swoje życie pod swojeg...
