15 - Long time no see

2.4K 204 606
                                        

@KakaSzczur jako Jimin :)

@Avangeee jako Yoongi i Jungkook :3


Noooo, here you are, gurls and Kutrub xD

~~~~~~~~





Jungkook:

Jeszcze chwilę trwałbym w tej pozycji, nadal nie wychodząc ze starszego, gdyby nie nagłe pojawienie się trzeciej osoby. Managera Mina.

Początkowo potrafiłem tylko na niego patrzeć, kiedy on stał oniemiały, nie dowierzając w to jaki widok zastał w swoim pokoju. Dopiero po skrzyżowaniu naszych spojrzeń, zorientowałem się, że powinienem coś zrobić, ewentualnie się odezwać. No i zasłonić nas, albo poprosić starszego o wyjście. Ale po co?

- Panie Min... - zacząłem, jednak manager zaraz mi przerwał.

- Pięć minut. Za pięć minut widzę cię na korytarzu – oznajmił, piorunując mnie spojrzeniem i wycofując się z pokoju.

Chwilę mi zajęło, abym w końcu zrozumiał, że powinienem uwolnić Jimina i jak najszybciej stąd pójść.

Opuściłem jego wnętrze, wzdychając cicho, kiedy przez moje ciało przemknął ostatni przyjemny dreszcz. Zaraz po tym przekręciłem starszego na plecy, odwiązując mu opaskę oraz knebel i od razu zauważając łzy zebrane wokół oczu.

- Wszystko w porządku? Nie skrzywdziłem cię? – zapytałem, wiedząc, że mimo wszystko muszę o niego dbać, chociaż w łóżku. Zanim jednak przeszedłem do jakichkolwiek czułości, sięgnąłem do spodni, leżących nieopodal, aby wyciągnąć z nich kluczyk, otwierając tym samym kajdanki. Dopiero po tym działaniu, przyciągnąłem go do siebie, głaszcząc po głowie i wpatrując się przez chwilę w jego oczy.

- Dwanaście na dziesięć? Czy tylko „mocna ósemka"? – Zaśmiałem się, przypominając jego ostatnie oceny, by tuż po tym ponownie obdarować go pocałunkiem, niestety dość szybkim, aby nie denerwować niepotrzebnie Mina. – Chyba nie pozwoli mi przy tobie zostać... a tym bardziej opuścić ci pokoju. Do zobaczenia jutro? – pożegnałem się, całując jego usta po raz ostatni i posyłając mu niewielki uśmiech, by już zabrać wszystkie przyniesione ze sobą gadżety i zejść z tego łóżka.

Ubranie się i zabranie swoich „trunków", zajęło mi kilkadziesiąt sekund, po których jeszcze spojrzałem przez chwilę na starszego, mając nadzieję, że jednak nie słyszał tego ostatniego wyznania.

- Miłej nocy – powiedziałem, naciskając już klamkę i zaraz stając twarzą w twarz z managerem. – Nie piliśmy nic, panie Min... a jeśli chodzi o seks... starałem się uważać – wytłumaczyłem, będąc już zaciągnięty w jakiś inny korytarz. Chociaż mając zapewnioną pozycję u boku Jimina, nie obawiałem się jego opiekuna aż tak, po prostu wzdychając na tę całą złość.

Starszy zaraz zaczął mi wyliczać konsekwencje takiej zabawy, wytykając bezmyślność i brak rozumu, na co jedynie przytakiwałem, mając tego świadomość. Oczywiście mógłbym wykorzystać to jego zauroczenie w Tae, uwalniając się tym samym od konsekwencji, ale wolałem już zebrać opieprz, niż włączać w to przyjaciela.

- Tak, panie Min, to się już więcej nie powtórzy – powiedziałem niczym maszyna, kiwając po raz ostatni głową i patrząc już jak starszy odchodzi. – No przynajmniej dzisiaj... - dodałem, wiedząc, że teraz nie jest w stanie tego usłyszeć.

Do pokoju powróciłem z szerokim uśmiechem na ustach. Może trochę spocony i zmarnowany, ale szczęśliwy. Minwoo tego nie komentował, pozwalając mi w spokoju wziąć prysznic. A tuż po nim dał się namówić na wspólne wypicie kilku kieliszków. W końcu koncert był o szesnastej. Mamy naprawdę dużo godzin, aby wytrzeźwieć.

"Flash" - Kookmin, TaegiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz