7 - Golden cage

2.7K 245 189
                                        

@KakaSzczur jako Jimin :)

@Avangeee jako Yoongi & Jungkook :3


Pod urodziny Jimina! :D

~~~~~~~~




Jimin:

Budzik jak zawsze wyrwał mnie ze snu punktualnie o czwartej. Nigdy nie potrzebowałem dodatkowych pięćdziesięciu drzemek, przekładanych co minutę, od razu podnosząc się do siadu i zaspany ruszając do łazienki. Dopóki nie skorzystałem z toalety, nie kontaktowałem jeszcze za bardzo, więc dopiero po wyjściu stamtąd zauważyłem śpiącego na kanapie chłopaka. Jednak potrzebowałem kilku sekund nim zdołałem uwierzyć, że to po pierwsze nie sen, a po drugie, że nie jest to jakiś sasaeng, który włamał się do mojego mieszkania. Chociaż Jeon w sumie mógłby się do takiego rodzaju fanów zaliczać...

- Następny nie potrafi normalnie pójść spać – mruknąłem do siebie niezadowolony, widząc tę dość ciekawą pozycję w jakiej zasnął Pan Królik.

Podszedłem do niego i starałem się jak najdelikatniej ułożyć go w bardziej komfortowej formie, przykrywając dodatkowo kocem przyniesionym z sypialni, bo o tej porze było dość chłodno w mieszkaniu. Szybko zostawiłem go w spokoju, podnosząc tylko jego sprzęt, który leżał na dywanie, odkładając go na stolik, po czym poszedłem się ubrać w dresy do biegania.

Pięć minut później byłem już przed budynkiem, rozpoczynając moją standardową trasę. Oczywiście krótka rozgrzewka, by nie nabawić się kontuzji i spokojne tempo, zapewniały mi możliwość utrzymywania kondycji w normie. Słuchawki jak zwykle dostarczały odrobiny rozrywki, pozwalając zapomnieć, że jestem jednym z idoli, po prostu będąc teraz tylko sobą.

Po powrocie zamknąłem się w swojej sypialni, gdzie popracowałem jeszcze nad moim ABS-em, by go nie stracić. A spocony i zmęczony do granic możliwości, poszedłem pod prysznic. Starałem się nie zwracać uwagi na Jeona, który nadal spał grzecznie i po prostu robiłem swoje. Zjadłem śniadanie, poszedłem śpiewać do studia, a dopiero o ósmej podszedłem do kanapy, by go szturchnąć.

- Jeongguk, nie wiem czy masz zamiar zostać w moim mieszkaniu, czy wychodzisz, ale ja muszę jechać do wytwórni – powiedziałem, zabierając się za zapinanie błękitnej koszuli, gdy już otworzył zaspane oczy. – Wrócę dopiero o siedemnastej, mam treningi. Więc jeśli wyjdziesz, to szybciej nie wrócisz, bo hasła do drzwi ci na razie nie dam.



Jungkook:

Nie sądziłem, że mój sen zostanie tak szybko przerwany. Nadal nie wiedziałem czy osoba, która pojawiła się przy moim łóżku to Tae, dlatego zanim zadałem jakiekolwiek pytanie, starałem się rozetrzeć szczypiące oczy, zauważając, że na moim ciele znajduje się jakiś koc.

Zasnąłem w pracy? Pociągu? Na uczelni? Nie, nie chodzę na uczelnię...

- Umarłem? – zapytałem po swoich przemyśleniach, nawet nie wiedząc gdzie się dokładnie znajduję, bo nie mogłem przywołać tego miejsca w swoich wspomnieniach.

Jimin! Jeongguk, jesteś u Jimina!

- Aaa, no tak – wymruczałem, mlaskając, aby pozbyć się nieprzyjemnego posmaku w ustach, podnosząc od razu do pozycji siedzącej i poprawiając nieco włosy.

Zmusiłem się do spojrzenia na starszego, przymykając jedno oko, kiedy drugie było mocno przymrużone. Aż czułem te popękane, czerwone naczynka. Zawsze się pojawiały, cholery.

"Flash" - Kookmin, TaegiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz