- Cześć, ciociu - starałam się brzmieć normalnie, ale nie wiem, czy mi to wyszło. - Wejdź - zrobiłam jej miejsce, a kobieta weszła do mieszkania.
Wciąż nic nie mówiąc, zdjęła kurtkę oraz buty i ruszyła do salonu. Poszłam za nią.
- Witam - odezwała się w końcu, witając z rodzicami Jimin'a. - Cześć, Jae Ho - zwróciła się do wuja, na co ten tylko odpowiedział krótkie "cześć".
- O, mama - ucieszył się kuzyn i od razu podbiegł do rodzicielki.
- Pani jest zapewne ciocią Diany ? - domyślił się tata Oppy.
- Tak - odparła, niezbyt ucieszona tym spostrzeżeniem.
- No, to możemy zaczynać - oznajmił wuj, z czym się zgodziliśmy i usiedliśmy do stołu, następnie zaczynając jeść.
**
- Bardzo dobre te pie... - pochwalił pan Park, nie mogąc wymówić dobrze nazwy.
- Pierogi - dokończyłam.
- Właśnie tak. Bardzo dobre.
- Dziękuję - zaśmiałam się lekko. - Cieszę się, że smakują.
- Noona, możemy już otworzyć prezenty ? - zapytał entuzjaztycznie chłopczyk.
- Myślę, że tak - odpowiedziałam. - Jimin ?
- Pewnie - Koreańczyk zgodził się ze mną.
Malec, ucieszony tą wiadomością, zszedł z krzesła i podszedł do choinki.
- Noona~ - zawołał mnie ponownie, siedząc już pod drzewkiem.
- Idę, idę.
Podeszłam do niego i razem zaczęliśmy rozdawać paczki. Mina ciotki wyrażała zdziwienie, że ona też coś dostała. Odpakowała prezent i jej oczy zrobiły się równie wielkie, jak moje na widok nowego telefonu. Wiem, że kolekcjonuje szklane figurki, więc kupiłam jej pawia ze szkła.
- Dziękuję - uśmiechnęła się lekko, jednak zaraz wróciła do standardowego wyrazu twarzy.
Ucieszyłam się w duchu, że mimo wszystko jej się podoba.
Woo Bin dostał wielkiego pluszaka w postaci dinozaura, rodzice ChimChim'a zestaw win, wujek zegarek, Jimin też dostał zestaw; koc + poduszka + bluza, wszystko cieplusie i miłe w dotyku. Ja natomiast od wuja dostałam złoty łańcuszek, od rodziców piosenkarza łańcuszek z koniczynką, a od niego samego kolczyki, będące elementami puzzli.
Po obejrzeniu prezentów oraz opadnięciu emocji, znów usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy po prostu rozmawiać.
- Myślałaś już, Diano - zwróciła się do mnie pani Park. - Na jaki kierunek studiów chcesz iść ?
- Uhm... - zmieszałam się trochę, bo...
- Wątpię, że w ogóle pójdzie na studia - wyprzedziła mnie ciotka.
- Sung, przestań - zmierzył ją wzrokiem jej były mąż, jednak ta ciągnęła dalej.
- Nie chodziła nawet normalnie do gimnazjum, więc jak może pójść wyżej ?
Zapadła dość niezręczna cisza, podczas której wpatrywałam się w talerz.
- Jeśli chcą ją Państwo mieć w przyszłości za synową, powinniście poznać jej przeszłość. Przepraszam - wstała od stołu i skierowała się do łazienki.
Kiedy odchodziła, ajeossi cały czas patrzył na nią gmiewnym wzrokiem, a małżeństwo odeszło od tematu.
Także wstałam i poszłam za kobietą. Oczywiście, poczekałam aż wyjdzie z pomieszczenia. Lekko podskoczyła, gdy mnie zauważyła.
CZYTASZ
Przestań, kocham Cię... 2 || BTS
FanfictionDiana i Jimin w końcu mogą odetchnąć i żyć spokojnie. Po wielu przejściach, ich związek stał się mocniejszy. Jae Joong jest w więzieniu, ponosząc karę za to, co zrobił, a oni oboje są szczęśliwi, że ich kłopoty nareszcie się skończyły. ~~~~~~~~~~~~~...