Razem z Claudiom plątamy się po sklepach szukając jakichś ciekawych ubrań.
Ja już kilka kupiłam :Natomiast Claudia ciągle jeszcze szuka.
- Patty, zgłodniałam... Chodźmy do jakiejś knajpy. - zaproponowała Claudia.
No w sumie też zgłodniałam bardzo.
- No okej.- powiedziałam bardzo spokojnie ale jak tylko myślałam o jedzeniu to aż ślinka mi ciekła bo od wczoraj nic nie zjadłam. A dlaczego nic nie zjadłam na śniadanie ? Odpowiedź jest proste jak słońce, ponieważ nie zdążyłam.
Po jakiś 10 minutach dotarłyśmy do jakiejś obskurnej restauracji.
- Patty, idź poszukać wolnych miejsc a ja wezmę z lady menu. - zaproponowała przyjaciółka.
- No okej.
Wybrałam miejsce z dala od ludzi ponieważ nie lubię jeść w zatłoczonych miejscach. Wybrałam miejsce w kącie zaraz obok stolika w którym siedziało dwóch facetów, w sumie nie patrzyłam na nich lecz kątem oka z postrzegłam ich posturę przypominającą dwóch umięśnionych mężczyzn i tonę tatuaży, ale postanowiłam nie przyglądać się im. Usiadłam przy stoliku i wyciągnęłam telefon by sprawdzić czy m jakieś wiadomości.
- No tak...- powiedziałam sama do siebie kiedy zobaczyłam siedem nieodebranych połączeń od mojej mamy..
Postanowiłam że oddzwonię i szybo jej powiem gdzie jestem.- Mamo?- Oczywiście od razu odebrała.
- Gdzie jesteś? - pyta.
- W restauracji z Claudią.
- Dlaczego nie poszłaś na dodatkowe? - Dopytuje.
- Mamo sama wiesz że ich nie potrzebuję. - Mówię.
- Masz rację. O której wrócisz do domu?
- Zaraz po zakupach.
- No dobrze , ale uważaj na siebie.
Po rozmowie z mamą zaczęłam rozmyślać o tym co będę robić po z kończeniu gimnazjum. Ale z zamyśleń wyrwał mnie głos mojej przyjaciółki która usiadła naprzeciwko mnie podając mi moje menu.
- Co taka zamyślana jesteś? - zapytała moja przyjaciółka, jejku jak ona mnie dobrze zna..
- Zgadnij - mruknęłam i otworzyłam menu na kebabach i na burgerach.
- Zgaduję że masz już około 500 szkół do wyboru ale nie wiesz gdzie pójść do szkoły. - Mówi moja przyjaciółka. Ma racje pasuje wybrać w końcu jakąś szkołę ale ja nie mam bladego pojęcia co chcę robić w przyszłości. - A może jakieś liceum co ?
- No nie wiem, po liceum pasuje mi iść na studia a po technikum mogę ale nie muszę. - Mówię.
- Przecież wiesz że ojciec i tak wyśle cię na studia. Po prostu nie myśl za wiele i idź do najlepszego liceum w mieście.
- Nie. Nie wiem. Mama i tata też chcą żebym poszła do liceum. - Mówię po czym spuszczam wzrok na podłogę.
- No właśnie! Myślę że powinnaś iść do liceum. Nie będziemy razem w klasie wtedy ale dalej będziemy w jednej szkole więc dalej będziemy się codziennie widywać!- Mówi.
- Po co ? - zapytałam blondynki i oparłam moją głowę na mojej prawej dłoni.
- Patty,czy ty nie chcesz się ze mną widywać?!
- Wiesz że nie o to chodzi. Ja po prostu nie rozumiem dlaczego wszyscy chcą żebym poszła do liceum a nie do technikum.
- Ehh no dobrze.- Mówi.
- Wybrałaś już zamówienie ?- Pytam.
- Tak. Ale tym razem ja pójdę zamówić. Co chcesz ?
- Dużego burgera podwójne frytki i ostrego kurczaka i pepsi. - Mówię.
- Jejku, dziewczyno gdzie ty to pomieścisz ?!
- Heh no chyba w brzuchu ?
- A te podwójne frytki to dla mnie i dla ciebie ? - zapytała blondynka.
- Yyyy nie .- skwitowałam po czym wybuchłyśmy śmiechem.
- Okej idę zaraz wrócę, tylko bądź tu !
- Nie no coś ty spierdolę stąd mimo iż jestem cholernie głodna.- przewróciłam oczami.
Blondynka znikła za ścianą a ja skupiłam się na telefonie.
Zaraz potem usłyszałam jakieś szelesty za moimi plecami w stoliku gdzie siedzieli tamci dwaj menele.- Ehh to pewnie ci menele za mną ..- powiedziałam szeptem sama do siebie.
- Ehem, przepraszam panią. - powiedział jakieś męski głos za mną.
- Czego ? - nawet się nie obróciłam w jego stronę, nie było sensu.
- Po pierwsze może by tak kurwa grzeczniej, a po drugie ci menele to o nas mowa ? - zapytał ten męski głos za mną.Przewróciłam oczami i mimo że mi się nie chciało odwróciłam się w jego stronę. Gdy go zobaczyłam serce mi stanęło, wysoki brunet przefarbowany na blond, mocne rysy, jakieś 198 cm wzrostu, błękitne oczy i te.. te ponętne usta uhhh...po czym przewróciłam oczami i stwierdziłam że wygląda jak każdy normalny lamus.
- A co cię to obchodzi do kogo to było ? - zapytałam z spokojem i naturalnością w głosie.
- A obchodzi mnie to jak jakiś małoletnia szmata się do mnie odzywa! - warknął ewidentnie podirytowany blondasek.
Hmm ja zam tylko dwie szmaty Claudie i Clarę ALE KURWA NIE JA !Po tych słowach ciśnienie mi podskoczyło i przyłożyłam kolanem w jego na pewno małą męskość.
- CO JEST KURWA ?! - blondy schylił się trzymając krocza.
Schyliłam się tak by moje usta sięgały do jego ucha
- Bo widzisz kotku ... Mogę być suką ale szmatą nie zostanę ...- powiedziałam to cicho ale tak głośno żeby i on usłyszał i jego kolega który zwijał się ze śmiechu.
Wstałam i wyprostowałam się dumna z siebie i usiadłam na swoje miejsce i przeglądałam znowu swój telefon chłopaki zrobili to samo a ja czekałam na Claudie która miała przynieść coś do jedzenia.______________________________________
Tym razem 747 słów!!!
Mam nadzieje że się podobało😁😁
Przepraszam za błędy 😞😞Patiszon ❤❤😘
CZYTASZ
Go away from me
Romance„Baaardzo przystojnych chłopaków.- skwitowała landryna z mojej klasy. Dla Calorine każdy chłopak który ma kutasa i mięśnie jest przystojny. Gdy to powiedziała to razem ze swoją ( ehem przyszywaną przez siebie ) siostrą przeszły obok mnie, a ja tylko...