EPILOG

652 49 14
                                        

Nie łatwo było odkręcić to wszystko co zdarzyło się w ciągu ostatniego miesiąca. Rodzicom i przyjaciołom zdecydowaliśmy się powiedzieć prawdę, o tym co zaszło na imprezie i do czego posuneli się Markus i Ingrid. Wszyscy byli w szoku, że ta dwójka była zdolna do czegoś takiego, szczególnie rodzice Johanna byli bardzo źli i chcieli całą sprawę z podaniem szatynowi pigułki gwałtu, zgłosić na policję.
Chłopak jednak uparł się, że nie chce do tego wracać i że nie da rady powiedzieć o tym wszystkim obcym ludziom. Skończyło się więc na tym, że nasi rodzice zrobili sporą aferę ich rodzicom, a w ostateczności zabronili im się do nas kiedykolwiek zbliżać, pod groźbą pójścia na policję. Osobom ze szkoły powiedzieliśmy, że doszło po prostu do wielkiego nieporozumienia i Johann wcale mnie nie zdradził. Nie chciałem i nie czułem potrzeby się im tłumaczyć, ale nie chciałem również, żeby po szkole chodziły jakiekolwiek negatywne plotki o moim chłopaku.
Tak więc tydzień po naszym powrocie do siebie, mogłem śmiało stwierdzić, że wszystko układa się bardzo dobrze. Czekało nas co prawda jeszcze trochę czasu, zanim wszystko znów będzie wyglądać tak idealnie jak przed całym zajściem, ale wierzyłem, że nam się uda i że nikt i nic już nas nie rozdzieli.
Dzięki całej tej sytuacji zrozumiałem też, że Johann jest osobą, bez której nie wyobrażam już sobie życia i że stał się jego nieodłączną częścią.
Spojrzałem na chłopaka, który spał obok, wtulony w mój bok. Mruknął coś pod nosem, a ja uśmiechnąłem się, czując, jak przez sen wtula się we mnie jeszcze mocniej.
Złożyłem pocałunek na jego czole i naciągnąłem kołdrę, otulając nas szczelnie. Wpatrywałem się w niego jeszcze przez krótką chwilę, ale w końcu z uśmiechem na ustach zamknąłem oczy i zasnąłem z myślą, że mógłbym już zawsze budzić się u jego boku.

***
Wraz z początkiem nowego sezonu nadszedł czas na zakończenie tej historii.
Chciałam w tym miejscu bardzo podziękować za wszystkie pozytywne komentarze i oceny, za tyle odsłon oraz każdemu z osobna za dotrwanie do końca, tym bardziej, że ostatnie rozdziały był wrzucane niezbyt regularnie. Wiem, że mogłam to napisać dużo lepiej, ale ponieważ to moja pierwsza praca na wattpadzie, wierzę, że kolejne będą lepsze i przede wszystkim że będziecie chcieli je czytać.

Także jeszcze raz dziękuję i życzę udanego weekendu ze skokami ❤

No one said it would be easy | TanfangOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz