"Do tej pory myślałam, że moim przeznaczeniem było wyzwolić świat od wszelkiego zła. Myliłam się. To nie zło tu było problem, a dobro"
*Opowiadanie nie ma na celu krytykować czyiś wartości*
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Sariel
Tik tak. Tik tak. Tik tak.
- Odpowiedz na pytanie. - warknął, uderzając w stół.
Tik tak. Tik tak. Tik tak.
- Ile mu powiedziałaś?
- Co do niego czujesz?
Tik tak. Tik tak. Tik tak.
- Zostawcie nas samych. - powiedział Gabriel, zwracając się do swoich podwładnych. Oczywiście w pomieszczeniu został Michael, ani na moment nie ruszając się z miejsca. Nie wiem który z nich w tym wszystkim był gorszy.
- Myślisz, że mnie złamiesz? - szepnęłam nieobecnie, próbując nie zsunąć się z krzesła. Uśmiechnął się.
- Już to robię. - odpowiedział mój brat. - Twój umysł z każdym dniem coraz bardziej mi się poddaje. To kwestia czasu zanim wymaże twoje wspomnienia. Doszczętnie.
- Wiesz...- powiedziałam, wpatrując mu się w oczy. - Jesteś idiotą jeśli myślisz, że będziesz w stanie to zrobić. - dodałam, siląc się na uśmiech.
Nie byłam zdziwiona, kiedy stolik który był przede mną znalazł się nagle na ścianie, a jego dłoń zacisnęła się na mojej szyi. Nawet nie drgnęłam kiedy to zrobił. Byłam otępiała i powoli traciłam siły. Gdzieś jeszcze wewnątrz mnie pozostała wola walki, jednak z każdą sekundą była coraz bardziej tłumiona. Miałam już dość i nie wiem jak długo byłam w stanie utrzymywać swoje granice.
- Myślisz, że on tam na ciebie czeka? - zapytał, parskając śmiechem. - Już za pewne pieprzy jakąś ziemiankę...
- Nic nie wiesz. - przerwałam mu, a moje dłonie mimowolnie zaczęły się zaciskać. Nie miałam na sobie żadnych kajdanek ani nic podobnego. Gabriel tak wpłynął na mój umysł, że nie miałam nawet siły się podnieść, a co dopiero go zaatakować.
- Nic nie wiem? - odparł, unosząc kąciki ust. - To demon. Jesteś głupia jeżeli myślisz, że miałaś na niego jakikolwiek wpływ. Byłaś dla niego grą, niczym więcej, moja droga siostro.
- Nie zmienisz tego co czuję. Cokolwiek byś powiedział, nie zmienisz tego. - rzuciłam hardo. Mógł zrobić ze mną wiele rzeczy, jednak nie był w stanie zmienić moich uczuć.
- Kto by pomyśl, że to właśnie miłość stanie się twoim zgubieniem. - powiedział. - Byłem pewien, że jesteś zimną suką. A tu proszę, dałaś się omamić demonowi.