w rodzine wayne pojawia się w końcu dziewczyna ma na imie julia wayne skąd się wzieła ? jakie ma plany wobec ojca ? czy odkryje tożsamość batmana ? Czy się zakocha? Czy wszystkie przyjaźnie przerywają ?
Jest juz godzina 18 Powli zbieramy się do wyjśćia w planach mamy najpierw pobawić się na festynie a później iść na kącert
Ja siedziałam u Jona w pokuju on siedział a obok wtulona w niego i robimy sobie słodkie zdjęcia jedno jest taki śliczne że dalam sobie na tapetę startową
Siedziałem wtulona w mojego chłopaka on obejował mnie rekami jak bym była najcenniejszą rzeczą na całej ziemię i jaszcze kończyłam pisać z igą ale wolałam schować telefon wole spędzić czas z mojim boyem .
-wiesz że cię kocham najmocniej na świecie? - serio nie wiedzilam , uwielbiam się z nim droczyć . Żartuję przecież wiem i kocham cię mocniej - nie bo ja mocniej - nie bo ja I mnie pocalował odwzajemniam Ale oczywiście ktoś musiał zniszyc taką idealną chwilę Gar wszedł jak do siebie bez pukania i jedynie otworzył usta z dziwenia - chodź ci.... - hej Gar -eee hej julia to wy jesteście razem - no jak widać powiedział Jon - dobra Gar możesz narazie nikomu nie mówić możemy ci zaufać ? - tak Rachel wie? - tak ona wie i tylko wy i jeszcze pare osób ale nie z tytanów powiemy im później - no ok pasujecie do siebie - no wiem
Wyszliśmy z pokuju chłopaka i poszliśmy w stronę windy stała tam Rachel kręciła kluczyki od samochodu na palcu - widze ze on już wie bo się jak debil uśmiecha -ej - noo gdzie jest Kory - mamy isc do auta ona zaraz zejdzie bo musi coś jeszcze załatwić
W windzie trzymałam się za rence z mojim bohaterem a Garowi się najwyraźniej nudziło bo zdawał mnóstwo pytań ale mi to nie przeszkadzało gdy wyszlismy z wiezy Ja usidłam obok jona i gara a Rea z przodu
Droga minęła spokjnie poza taką małą kłótnią zielonego z Jonem ja siedziałam miedzy nimi wiec byłam w centrum kłutni . Gdybanie że my powinniśmy powiedzieć i zaczeli - wiesz co gdyby moji przyjaciele mieli sekrety to bym powiedzial?! - a gdyby twój przyjaciel wiedziałas coś czego nie powien mówić powiwnem dotrzymać słowa Kory ewidentnie miała tego dość - Jeśli chcecie coś powiedzieć to śmiało nikt wam nie broni Oboje w tym samym momencie rzucili - NIE WAŻNE I reszta drogi mineła w ciszy Po kilkuch minutach drogi byliśmy na miejscu . Kory zaparkowala nie dalko od parku Najpierw poszliśmy na atrakcję parku Ostanią kolejką na którą poszliśmy w 4 była to chyba najbardziej ekstremalna rzecz w całym parku a ja chyba jestem jakimś kosmitą bo zdorzyłam 4 snapy 2 tik toki i to jeszcze zapisać jedna fota wyszla idelanie
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Wszyscy bawali sie świetnie oprócz Jona jego za bardzo nie interesowało no bo on latać potrafi więc się nie dziwię jeszcze przed koncertem poszliśmy coś zjeść udaliśmy się do kawiarenki zajęliśmy miejsca przy stole kazdy wzioł gofera i jakieś napoje ja wzięłam granite - to co ? - a co ma być? Zapytał zielony - patrzysz na tego gofra jak bys tam coś widział w tej śmietanie powiedziała kosmitka - widzę nadzieje - w bitej śmietanie ?! - patrzcie tam wskazlam reką za siebie W tym samym momecie wszyscy się odrucili stał tam typek podobny do nikgo innego niż....
I jak tu nie kochać wójka który uwielbia dc Takie prezenty to ja rozumiem
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.