Ze snu wybudził mnie dzwonek telefonu sięgnąłem szybko po niego, żeby nie obudzić wciąż śpiącej Marzeny.
Jej ciało przylegało do mojej nagiej klatki piersiowej,a rude włosy opadały na jej piękną buzię.
W tej chwili zdałem sobie sprawę, że mógłbym budzić się tak codziennie przy jej boku. Zaczynałem żywić do niej jakieś uczucie, a przy tym potrafiła mi dawać wszystko to co mógłbym chcieć od kobiety.
Była piękna, pewna siebie i cholernie pyskata co bardzo mi się w niej podobało.
Wyswobodziłem się z jej uścisku i poszedłem to toalety.
Szybki prysznic sprawił, że wróciłem do żywych, odświeżyłem się do końca, a mój telefon znów za wibrował.
Odebrałem natychmiast
-Szefie, ktoś sprzątnął nam samochód z naszym towarem. Znaleźliśmy go porzuconego w lesie, a kierowca został zastrzelony
-Cholera! - fuknałem do słuchawki - dowiedz się kto to i chce go żywego
-Tak jest - rozłączyłem się, byłem cholernie wściekły, ktoś zaczął w łazić mi w drogę, na dodatek zabija moich ludzi.
Usłyszałem głos Marzeny, rozmawiała z kimś przez telefon wyszedłem z łazienki, a ona siedziała oparta na łóżku.
Wstała od razu jak mnie zobaczyła
-Jeśli nie masz nic przeciwko to skorzystam z twojej łazienki, żeby się odświeżyć
-Proszę jest do twojej dyspozycji, ręczniki są w szafce - odsunąłem się od drzwi robiąc jej miejsce, przeszła ocierając się ramieniem o moje wywołując na mojej buzi uśmiech.
Udałem się do garderoby, żeby się ubrać.
Przespaliśmy prawie cały dzień dochodziła godzina siedemnasta, nigdy jeszcze nie zdażyło mi się, żeby z kimś spędzać tyle czasu w łóżku.
Tyle, że Marzena nie była byle kim, bo właśnie tylko z nią chciałem spędzać każdą pieprzoną chwilę.
Zawsze dostawałem to co chciałem i nigdy nie pytałem o pozwolenie tylko w tym przypadku jest inaczej. Chciałbym, żeby ona też tego chciała.
Wiem, że jestem złym człowiekiem w końcu jestem szefem mafii więc muszę być bezwzględny, ale przy niej czuję się jak zwykły człowiek. Zastanawiam się czy to nie jest złe, że chce ją mieć przy sobie, bo kiedy moi wrogowie dowiedzą się, że jest moją słabością będzie w niebezpieczeństwie.
Będę musiał ją chronić przez cały czas i nigdy nie spuszczać z oka. Tylko, że Marzena nie jest taka jak inne kobiety ma swoje zdanie i wiem, że nigdy by się nie zgodziła na ochroniarza, który by za nią chodził krok w krok.
-O czym tak myślisz - spojrzałem na Rudą , miała mokre włosy, a na jej nogach znajdowały się kropelki wody
-O tym jaka cholernie seksowna jesteś
-Tak na pewno, pamiętaj, że jestem prawnikiem i potrafię wyłapać kiedy ktoś kłamie
-Dobra masz mnie - uśmiechnąłem się do niej
-Odwieziesz mnie do domu, muszę trochę popracować nad sprawa twojego kuzyna, a jak już o nim mowa to chce się z tobą skontaktować jeszcze przed rozprawą
-Nie mogę iść do niego na widzenie to zbyt ryzykowne, wyślę swojego człowieka tylko powiedz kiedy
-Dobrze, w poniedziałek do niego jadę więc ustalę z nim szczegóły, to co mogę liczyć, że podrzucisz mnie do domu
-Możesz liczy na więcej
-Aleks, ja nie wiem czy to jest dobry pomysł, że my no wiesz...
-Nie, nie wiem możesz jaśniej
-Jestem prawnikiem, a ty szefem mafii, nie wiem czy to by się udało, boże o czym ja w ogóle mówię, przecież dla ciebie to tylko seks
- Skąd możesz wiedzieć co to jest dla mnie, Marzena spójrz na mnie - posłuchała mnie i jej oczy spojrzały w moje - teraz powiem Ci coś bardzo ważnego. Podobasz mi się i to bardzo, nie jesteś mi obojętna, a seks z tobą jest nieziemski, ale jak sama powiedziałaś jestem szefem mafii, potrafię być bezwzględny i zabijać z zimna krwią, pomyśl czy chciałabyś być z kimś takim jak ja i, każdego pieprzonego dnia bać się o swoje życie-spojrzała na mnie, a ja nie potrafiłem nic wyczytać z jej twarzy
-Ubierz się odwiozę cię do domu
Po chwili była już gotowa, wsiedliśmy do samochodu i w milczeniu przejechaliśmy całą drogę do jej domu.
Zatrzymałem się i spojrzałem na nią.
Widziałem, że walczy, aby coś powiedzieć, ale w końcu otworzyła drzwi i wysiadła nie racząc mnie nawet spojrzeniem.
Odprowadziłem ją wzrokiem, kiedy znalazła się za drzwiami odpaliłem silnik i odjechałem...
CZYTASZ
Ruda (ZAKOŃCZONA)
RomanceMarzena Kos jest jedną z najlepszych warszawskich adwokatów . Znana jest z ciętego języka , który nie raz sprowadził na nią kłopoty Tym razem będzie tak samo... Na jednej z imprez na jej drodze stanie mafijny boss ,któremu wpadnie w oko.... Facet n...
