W drodze do kancelarii zadzwoniłam do Daniela
-Hej przystojniaku
-Kogo moje uszy słyszą
-Wiem, że Cię ostatnio zaniedbałam, ale tyle się działo
-Rozumiem, a więc zapewne masz do mnie jakąś sprawę
-Pamiętasz o tym nagraniu co ci wspominałam
-Jeszcze je masz
-Mam cały czas znajduje się w moim wisiorku, mógłbyś mi kogoś polecić kto by mi go zgrał
-Spróbuję coś Ci ogarnąć i przyśle kogoś do Ciebie czekaj na wiadomość ode mnie
-Dzięki jesteś wielki
-Wisisz mi piwo
-Jak to załatwisz to nawet postawie ci cztery. Czekam na wiadomość
-Do usłyszenia Ruda - rozłączył się, a ja akurat zaparkowałam przed kancelaria.
Wysiadłam i udałam się do biura.
Usłyszałam nadchodząca wiadomość i od razu ją otworzyłam była od Daniela napisał, że za pół godzin ktoś się zjawi i zajmie się nagraniem.
Zajęłam się papierkową robotą wyczekując mężczyzny, którego miał przysłać Deni.
Czas szybko zleciał, a w drzwiach mojego biura stanął wysoki mężczyzna o ciemnej karnacji. Miał dobrze zbudowane ciało, jego mięśnie odznaczały się pod koszulą.
Gapiłam sie chyba za długo bo mężczyzna w końcu odchrząknął
-Przysłał mnie Daniel
-Przepraszam, wejdź proszę -ruszył w moją stronę w ręku trzymając sporą walizkę
-Nie sądziłam, że do czegoś takiego potrzeba tyle sprzętu
-Daj nagranie zaraz zobaczymy co będzie tu potrzebne - wyciągnęłam je z wisiorka i podałam mężczyźnie, patrzyłam jak zgrywa je, a potem robi dwie kopie nawet szybko to ogarnął
- To było na tyle
-Dzięki - podałam mu rękę na co zawahał się, ale już po chwili ścisnął moją dłoń kiwając przy tym głową.
Kiedy wyszedł wróciłam do swoich papierów, ale znów mój telefon się odezwał.
Tym razem dzwonił jakiś numer odebrałam po drugim sygnale
-Marzena Kos w czym mogę pomóc
-Dzień dobry pani Marzeno z tej strony Marko jeden z ochroniarzy Aleksa
-Witam coś się stało?
-Dzwonię w sprawie Burzy, chciałbym , żeby pani umówiła mnie na widzenie z nim
-Dobrze, może uda się nawet na jutro
- Im szybciej tym lepiej, a jeszcze jedno Aleks prosił mnie, żeby przekazała mi pani nagranie jestem pod pani kancelaria
-A sam nie mógł się pofatygować, jestem w biurze zapraszam na górę - rozłączyłam się i fuknelam pod nosem. Co za dupek.
Schowałam nagranie do wisiorka, a drugie wrzuciłam do szuflady niech myślą, że miałam tylko jedno.
Usłyszałam pukanie do drzwi
-Proszę - wstałam od biurka, a w dłoni trzymałam nagranie - Marko wszedł pewnym krokiem i zatrzymał się parę centymetrów odemnie
Wyciągnęłam do niego dłoń i podałam mu nagranie.
-To ja już pójdę - odwrócił się do mnie plecami, a wtedy z moich ust wyszły słowa, które może nie powinnam powiedzieć
-Powiedz swojemu szefowi, że jest dupkiem - zatrzymał się, ale nie odwrócił się do mnie
-Przekażę mu napewno się ucieszy
Nie mogłam u siedzieć na dupie, złapałam torebkę i wyszłam do pobliskiej kawiarni.
Zamówiłam kawę i usiadłam na sofie w samym końcu lokalu.
Zadzwoniłam do sędzi i ustaliłam widzenie dla Marco. W tej samej chwili podeszła do mnie kelnerka z moją kawą. Podziękowałam jej i u piłam łyk gorącego płynu, który wywołał w środku przyjemne ciepło. Spojrzałam w okno wpatrując się w przechodnich.
Nagle odwróciłam głowę słysząc swoje imię
-Pani Marzena - Marcus stał koło mnie wpatrując się w mój dekold
-Marcus - uśmiechnęłam się do niego
-Mogę się przysiąść
-Proszę - wskazałam mu ręką wolne miejsce na przeciwko mnie
-Co tak piękna kobieta robi tutaj sama
-Zrobiłam sobie wolne od papierkowej roboty i wstąpiłam na kawę, a ty raczej bym się ciebie tutaj nie spodziewała
-Jestem tu przypadkiem miałem spotkanie tu nie daleko wstąpiłem tylko po kawę i zauważyłem cię siedzącą samą więc podeszłem się przywitać
-Miło z twojej strony
-Może zjadłabyś ze mną kolacje - spojrzałam na niego zastanawiając się co powiedzieć i wtedy przypomniało mi się o co Aleks mnie prosił
-Z miłą chęcią - uśmiechnęłam się najpiękniej jak potrafiłam
-Piątek?
-Jak najbardziej mi pasuje
-A więc do piatku wyślę po Ciebie kierowcę - wstał całując mnie w dłoń
-Do zobaczenia moja piękna
Marco zdążył się oddalić, a mój telefon zaczął dzwonić na ekranie widniało imię Aleks
-Czego?
-Co za miłe przywitanie, chciałem podziękować za miłe słowa Marco mi je przekazał
-Cieszę się bardzo, możesz mu powiedzieć, że jutro o 12 ma widzenie z Burzą
-Świetnie, a możesz mi do cholerny jasnej powiedzieć co robiłaś z Marcusem w kawiarni
-Pieprz się Aleks - rozłączyłam się i wyjrzałam przez okno, w jednym z samochodów siedziało dwóch goryli Aleksa.
Wściekła wyszłam z lokalu, przechodząc koło tej dwójki wyciągnęłam do nich środkowy palec i poszłam do kancelarii czekając aż Lilka wróci z sądu.
Musiałam z kimś pogadać....
CZYTASZ
Ruda (ZAKOŃCZONA)
RomanceMarzena Kos jest jedną z najlepszych warszawskich adwokatów . Znana jest z ciętego języka , który nie raz sprowadził na nią kłopoty Tym razem będzie tak samo... Na jednej z imprez na jej drodze stanie mafijny boss ,któremu wpadnie w oko.... Facet n...
